aresik
Stały użytkownik
Płeć:
Wiadomości: 343
|
|
« : Luty 17, 2010, 16:05:30 » |
|
Witam tak się zastaniawiem czy można zaryzykować i wrzucić takiego niedobitka do zbiornika jako pokarm? Ostatnio miałem na padaniu gupika i wrzuciłem do pirani trwało to sekunde i nic się złego z piraniami nie stalo. Dlaczego?
|
|
|
Zapisane
|
do moderatora , proszę o usunięcie mnie z forum!
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
|
« Odpowiedz #1 : Luty 17, 2010, 16:30:38 » |
|
Witam tak się zastaniawiem czy można zaryzykować i wrzucić takiego niedobitka do zbiornika jako pokarm? Ostatnio miałem na padaniu gupika i wrzuciłem do pirani trwało to sekunde i nic się złego z piraniami nie stalo. Dlaczego?
W naturze słabsze i chore osobniki najczęściej padają ofiarą drapiezników. Myśle więc, że nic sie nie stanie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Krab
Unikam moderatorów jak ognia... xD
Bywalec
Płeć:
Wiadomości: 717
Rak umarł 12:58 02/01/10
|
|
« Odpowiedz #2 : Luty 17, 2010, 17:24:38 » |
|
A co jak to jest bardzo powazna choroba? Takie ryby w naturze sa slabe i drapiezniki je zjadaja, a potem o ne umieraja.
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2010, 19:05:18 wysłane przez Krab »
|
Zapisane
|
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
|
« Odpowiedz #3 : Luty 17, 2010, 17:52:40 » |
|
A co jak to jest bardzo powazna choroba?
Z całą pewnością nie raz podajemy rybom zainfekowany pokarm. Podajemy go w larwach owadów lub innym mrożonym pokarmem. Swego czasu karmiłem żółwia mrożoną stynką. Nie sądze by wszystkie okazy były zdrowe. Powiem więcej, czasami po rozmrożeniu stynka potwornie śmierdziała. Był to zapach psującego się mięsa. Ty gdybyś takie coś zjadł to w najlepszym wypadku skończyło by się to dniem na kiblu. Gad miał się dobrze. Podobnie rzecz sie miała z mrożonymi krewetkami. Nie sądze by rybom do zagrażało. Co znaczy zwrot i drapiezniki je zjadajo
? Przyroda rządzi się swoimi prawami. Chore zwierze w zasadzie nigdy nie umiera śmiercią naturalną. Taka hiena cały czas je chore zwierzęta i jakoś ma się dobrze. Lwy z resztą podobnie. Nie zawsze chce im się polować na żywe, zwinne zwierze. Czasami podkradają zdobycz m.in hienom, czasami idą na łatwizne i za cel biorą chore zwierze. Czy to dla ssaków, ptaków czy ryb - zasada jest taka sama.
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2010, 17:57:17 wysłane przez mrs »
|
Zapisane
|
|
|
|
aresik
Stały użytkownik
Płeć:
Wiadomości: 343
|
|
« Odpowiedz #4 : Luty 18, 2010, 08:13:36 » |
|
Ostatnio oglądałem na animal palnet:) jak w amazonece stado malutkich ryb obgryzało padlinę jakiegoś dużego ssaka, myślę że miały sie po tym dobrze.
|
|
|
Zapisane
|
do moderatora , proszę o usunięcie mnie z forum!
|
|
|
Grundman
|
|
« Odpowiedz #5 : Luty 18, 2010, 12:28:02 » |
|
No raczej nie karmimy rybami gdy wylęgła się jakaś choroba, infekkcja czy wręcz epidemia w akwarium. Wtedy raczej staram się by nic nie przedostało sie do innych akwariów. Natomiast można karmić rybami które dokańczają żywota z innych powodów - starości, mechanicznych uszkodzeń, ran itp... Jakby nie było, wtedy skracamy tej rybie także cierpienie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
wkukler
Stały użytkownik
Płeć:
Wiadomości: 350
|
|
« Odpowiedz #6 : Luty 18, 2010, 14:20:39 » |
|
A co jak to jest bardzo powazna choroba? Takie ryby w naturze sa slabe i drapiezniki je zjadaja, a potem o ne umieraja.
Po pierwszym przeczytaniu miałem wrażenie że według ciebie ryba jest zjadana, a dopiero potem umiera, pisz "czytelniej". W naturze to drapieżniki regulują liczbę chorych egzemplarzy polując na nie jako na łatwą zdobycz.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
|
« Odpowiedz #7 : Luty 18, 2010, 17:17:43 » |
|
Po pierwszym przeczytaniu miałem wrażenie że według ciebie ryba jest zjadana, a dopiero potem umiera, pisz "czytelniej".
Podobnie zrozumiałem jego slowa. Musiałem 3 razy przeczytać żeby załapać W naturze to drapieżniki regulują liczbę chorych egzemplarzy polując na nie jako na łatwą zdobycz.
I niech to będzie odpowiedź na pytanie czy można karmić drapieżniki chorymi rybami
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
|
« Odpowiedz #8 : Luty 18, 2010, 17:19:05 » |
|
Po pierwszym przeczytaniu miałem wrażenie że według ciebie ryba jest zjadana, a dopiero potem umiera, pisz "czytelniej".
Podobnie zrozumiałem jego slowa. Musiałem 3 razy przeczytać żeby załapać W naturze to drapieżniki regulują liczbę chorych egzemplarzy polując na nie jako na łatwą zdobycz.
I niech to będzie odpowiedź na pytanie czy można karmić drapieżniki chorymi rybami Ostatnio oglądałem na animal palnet:) jak w amazonece stado malutkich ryb obgryzało padlinę jakiegoś dużego ssaka, myślę że miały sie po tym dobrze. Często oglądam tego typu programy. Jest to rzecz naturalna w przyrodzie. Pozdrawiam.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Grundman
|
|
« Odpowiedz #9 : Luty 18, 2010, 18:55:10 » |
|
I niech to będzie odpowiedź na pytanie czy można karmić drapieżniki chorymi rybami
Czyli Twoim zdaniem drapieżniki są odporne na infekcje i rybie choroby? Zakładam więc taką sytuację: w akwarium przyplątała się popularna "rybia ospa", wyławiam więc zainfekowane ryby, wrzucam drapieżnikowi w innym akwarium, i on - niezależnie jakiego byłby gatunku - nie załapie choroby? Wygląda mi to na teorię conajmniej podejrzaną. Próbowałeś tego w swoim akwarium? W jaki spsób Twoim zdaniem orzęski(kulorzęski) wywołujące ichtiofitirioze ("ospe rybią") odróżniają wszystkożerców od drapieżników, i nie infekują tych drugich???
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Krab
Unikam moderatorów jak ognia... xD
Bywalec
Płeć:
Wiadomości: 717
Rak umarł 12:58 02/01/10
|
|
« Odpowiedz #10 : Luty 18, 2010, 19:21:08 » |
|
Sorry, za "nieczytelne" posty. Chodzilo mi oto ze jak ryba (chora) jest zjedzona to potem drapieznik(zdrowy) tez umiera. No ale wszystko juz chyba wyjasnione. Tez ogladam animal planet, NG i discovery
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
|
« Odpowiedz #11 : Luty 18, 2010, 21:01:25 » |
|
I niech to będzie odpowiedź na pytanie czy można karmić drapieżniki chorymi rybami
Czyli Twoim zdaniem drapieżniki są odporne na infekcje i rybie choroby? Zakładam więc taką sytuację: w akwarium przyplątała się popularna "rybia ospa", wyławiam więc zainfekowane ryby, wrzucam drapieżnikowi w innym akwarium, i on - niezależnie jakiego byłby gatunku - nie załapie choroby? Wygląda mi to na teorię conajmniej podejrzaną. Próbowałeś tego w swoim akwarium? W jaki spsób Twoim zdaniem orzęski(kulorzęski) wywołujące ichtiofitirioze ("ospe rybią") odróżniają wszystkożerców od drapieżników, i nie infekują tych drugich???
Nie podawałem co prawda chorych ryb innym drapieżnym rybom. Podawałem za to chore na ospe gupiki żółwiowi. Kiedyś znajomemu padały na kulorzęska jeden po drugim gupiki. Odłowił wszystie żeby innych ryb nie zarazić (co było bez sensu bo bakteria była już w wodzie) i dał mi je bym dokarmił gada. Wiem, że to nie to samo co karmienie ryb rybami, każdym razie gad miał się dobrze.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Grundman
|
|
« Odpowiedz #12 : Luty 19, 2010, 08:42:23 » |
|
No absolutnie nie to samo, tym bardziej że nie wiem czy kulorzęski wogle atakują gady... Nie mam pojęcia.
Największą rybą jaką widziałem umierającą na "rybią ospę" - a którą akwaryści często karmią rybami, w naturze coprawda je wszystko, ale eliminuje też mniejsze ryby - była pielęgnica pawiooka. Więc ona napewno nie jest odporna, i dokarmianie jej chorymi gupikami to średnio trafiony pomysł... Skoro ta pielęgnica nie jest odporna, to zakładam że typowe drapieżniki - np. pielęgnica managuańska też nie jest.
Drapieżniki atakują i eliminują ryby słabsze, ranne, stare, mniej przysytosowane - tak, to prawda. Ale czy w momencie gdy w wodzie dochodzi do jakiegoś zakażenia śmiertelnymi dla ryb chorobami, to czy to omija drapieżniki? Nie wiem. Na discavery napewno o tym niczego nie puszczali... Na discavery nie puszczali też chyba niczego o karmieniu zdrowych ryb, rybami zainfekowanymi jakąś zarazą....
Także ostrożnie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
|
« Odpowiedz #13 : Luty 19, 2010, 17:39:55 » |
|
No absolutnie nie to samo, tym bardziej że nie wiem czy kulorzęski wogle atakują gady... Nie mam pojęcia.
Największą rybą jaką widziałem umierającą na "rybią ospę" - a którą akwaryści często karmią rybami, w naturze coprawda je wszystko, ale eliminuje też mniejsze ryby - była pielęgnica pawiooka. Więc ona napewno nie jest odporna, i dokarmianie jej chorymi gupikami to średnio trafiony pomysł... Skoro ta pielęgnica nie jest odporna, to zakładam że typowe drapieżniki - np. pielęgnica managuańska też nie jest. Także ostrożnie.
Trzeba by sie zastanowić czy ryba, która padła na jakąs chorobę ciągle może zarazić. Sowje słowa oparłem na tym co dzieje sie w naturze. Na discavery napewno o tym niczego nie puszczali... Na discavery nie puszczali też chyba niczego o karmieniu zdrowych ryb, rybami zainfekowanymi jakąś zarazą....
I raczej nie puszczą. Myślę, że gdyby nie choroby i starzenie się to wiele zwierząt po prostu padło by z głodu.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Grundman
|
|
« Odpowiedz #14 : Luty 20, 2010, 08:50:43 » |
|
Trzeba by sie zastanowić czy ryba, która padła na jakąs chorobę ciągle może zarazić.
Jak narazie mówiliśmy o żywych rybach... (przynajmniej ja o takich myślałem ;-) ) A to czy martwa ryba może zarażać - to chyba wszystko zależy od choroby, rodzaju infekacji.
Sowje słowa oparłem na tym co dzieje sie w naturze.
No nie wiem czy w naturze jak jakiś zbiornik atakuje jakaś poważna infekcja, to omija to drapieżniki?? Chyba nie. A raczej - znów zależy od rodzaju choroby, infekcji itd...
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2010, 08:53:35 wysłane przez Grundman »
|
Zapisane
|
|
|
|
|