
wiem jak to wali, bo miałam chemię i sadystyczną panią doktor Z na rolniczej w Krakowie (

), która mi to pod nos podetknęła kiedyś... Pytam tylko teoretycznie, nic takiego się nie dzieje i nie działo w moim akwarium, jakoś szczęśliwie wszystko się reguluje naturalnie. Dzięki za uzupełnienie mojej wiedzy, pozdro.
