Ryby w akwarium a ryby ... na talerzu

Zaczęty przez Seboos, 11.10.2006, 17:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

Seboos

Ostatnio przeglądałem nowy numer Magazynu Akwarium i natrafiłem na opis Pangi. Otóż jest to nic innego jak sum rekini :) dobrze znany większości akwarystów.
I tak się zastanawiam. Jakie są wasze odczucia/przekonania jeśli chodzi o jedzenie ryb ? Nie macie wyrzutów sumienia ?
Niektórzy nie zjedliby by psa (jak w krajach azjatyckich) bo to przecież przyjaciel człowieka (No ja też nie). A co z rybami ?
Ja osobiście nie jem ryb (no przynajmniej nie w dużych ilościach). Aczkolwiek powód jest raczej prosty - nie smakują mi :)
A wy ?

Kotek92

#1
Dla mnie zwierzęte hodowlane takie jak kury, krowy, ryby itp. powinno się jeść bo po to jest. Zwierzeta przecierz też jedzą inne gat., a my to też zwierząta. Nawet ostatnio w TV były wywiady z tymi co poszli do koscioła ze zwierzetami, pytali co bedą jeśc na obiad, wszyscy odpowiadali że dania ze zwierząt a reporterzy byli zdziwieni że przychodzą do kościoła ze swoimi pupilami a jedzą je. Właśnie o to mi chodzi, inne zwierzeta hodujemy dla przyjemności np. pies czy kot, a inne np. kury hodujemy dla pożywienia - to jest normalne. No chyba że ktoś hoduje kure dla przyjemności, też tak może być. Jeśli chodzi o to ze Azjaci jedzą psy to myśle że zależy od kultury. Dla mnie też by było dziwne jeść psa, ale bym napewno chciał spróbować ale nie w Polsce czy gdzieś tylko tam gdzie jest to normalne i dobrze zrobione  ;)

Pozdro

P.S Aha, nie rozumiem ludzi którzy są wegetariami tylko dlatego że to też istota  ;)

kafarski

osobiście jako najsmaczniejsze mięso uważam mięso rybie, i nie jadłem jeszcze nigdy ryby która by mi nie smakowała. preferuję rybę przed drobiem, wieprzowiną czy cielęciną. staram się przynajmniej raz na tydzień coś przyrządzić z ryby ale moja druga połowa jest zwolennikiem świnek - niestety. jeśli chodzi o jedzenie w restauracjach ,czy to ryby czy psa to unikajcie tego raczej bo ryby szybko się psują, pracowałem w restauracji i nie raz widziałem starą rybę wyjętą ze śmietnika bo ktoś na sai akurat se zażyczył 'rybkę'. nie jem też norweskich łososi bo są karmione paszami jak świnie i całe swoje życie nie opuszczają siatek-tuczarni.
kotek- najczęściej w chińskich restauracjach powinno być mięso z psa czy kota, ale jest takie drogie że nie wiem czy miałbyś jeszcze na nie ochotę , ponoć najlepsze są żeberka z psa chow-chow.
osobiście nie tknę nigdy mięsa z konia , psa, kota czy innych paskudztw.
podobno jest się tym co się je, więci nie mam nic przeciw temu żeby być rybą ;).

Raffy

Ja kocham jeść ryby, zwłasza pangi i łososie, pstrągi też niczego sobie. Ogólnie kocham jeść wszystko, ale nie mam przekonania do wołowiny czy wieprzowiny, blee... Wyrzutów sumienia nie mam :) Ja osobiście bardzo cenię rybę, nie dość, że smaczna i to tego miekka.. w sosie.. mmm  <good> zgłodniałem i sobie patrzę tak na swoje akwarium... :lol:


Chyba zacznę przygarniać duże pangi i potem na paletnię.. mniam mniam  <good> <papa>
Zawód : akwarysta...
Wszystkie ryby są wyjątkowe! Uszanujmy ich wymagania, podziękują nam dobrym zdrowiem i młodymi...
NIE UDZIELAM RAD PRZEZ PW!
http://www.3cityakwarium.fora.pl/Trójmiejska Akwarystyka
Obecnie: 500L Rafa, 112L roślinne, 160L mcharium
I we mnie drzemie Tanganika i Malawi

KrystekGdynia

No dobra to ja też się wypowiem :D

Tak - ryby jem i lubię! Najlepiej jak są świeże np. z mojego ojca stawu lub jak sam złapię (czasem wędkuję). Nie jadam w knajpach ryb – ogólnie nie lubię zbiorowego żywienia. Jedynym wyjątkiem są hamburgery itp. (Fast food) to lubię z podwójnym mięsakiem i serkiem oraz z pikantnym sosem aż w mordę pali.
I tak naprawdę nie interesuje mnie, z czego to zrobione.

Zwierzaki należy zjadać prawie wszystkie są jadalne kwestia przyrządzenia i kultury, w jakiej się wychowaliśmy. Osobiście kotów, małp i psów jak bym wiedział to bym nie zjadł.
Nie rajcują mnie tego typu eksperymenty.
Tak czy inaczej preferuję zdrowy sposób odżywiania się to znaczy:
-„rybka lubi pływać” – jak można śledzika nie popić czymś mocniejszym!?
- przy golonce bez ogórka i połówki się nie obejdzie.
- schabowy frytki i browar – to jest to!
Jeśli chodzi o ryby to najbardziej pasują mi: karp smażony na patelni, karp z grila, lin ze swoją tłustą skórką, węgorz wędzony, leszcz smażony, tołpyga i amur.
Ogólnie, co smażone to dobre!

Kotek92

Jeszcze do mojej wypowiedzi:
Uważam, że zwierzęta przed śmiercią należy nie stresować i nie zachowywać się jakby one już były martwe. Np. wczoraj w hipermarkecie karpie były bez wody. Ile się słyszy o znęcaniu się nad zwierzętami, tymi co są w wrzeżni i tymi co są domach!! Powinno się zadawać szybką i bez bolesną śmierć - ciach i już 8) a nie bawić się.

Kurde poruszyłem temat, który może się ciągnąc latami . . .   :) poruszyłem też temat "Karpie na świeta w skelapach" ;D

Pozdro

Bubo bubo

Osobiście w Realu w Krakowie kilka lat temu widziałem napis"Ryby pływające na boku nie są śnięte, ONE W TEN SPOSÓB ODPOCZYWAJĄ!"
450 l : 6 Pterophyllum scalare,3 Ancistrus sp. 3 Platydoras costatus,  3 Hoplosternum thoracantum, 3 Crossocheilus siamensis, 4 Ancistrus sp. 5 Corydoras sp.