atak glonów...

Zaczęty przez glonojad, 15.07.2007, 19:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

glonojad

czesc nie bylo mnie w domu 2 tygodnie, akwarium zostawilem mamie pod opieka, w nadzieji ze wszystkoi bedzie ok ;]. jednak sie mylilem. przyjezdzam do domu patrze a akwarium cale zarosniete glonami, skaly obrosniete warstwa 1cm glonami, a wylot wody od filtra zewnetrznego przypomina mi gałęzatke. co mam zrobic zeby to wszystko padło??? aha zapomnialem dodac ze padly mi 3 ryby  >:D doradzccie cos ???

splendens

Uch niezle! Pewnie mama duzo pokarmu sypala. ;)  Wspolczuje. Na poczatek bez chemii, chyba ze rybki chore. Zacznij od podmianek wody, ok 15 %,  sprawdz parametry wody, moze nadmiar amoniaku itp.

Seboos

A możesz dać zdjęcie tego ??? Bo z opisu
Cytatskaly obrosniete warstwa 1cm glonami, a wylot wody od filtra zewnetrznego przypomina mi gałęzatke
to wygląda mi bardziej na sinice ...

glonojad

no niezle niezle wczoraj robilem podmiane 15l wody. teraz zrobile testy - masakra

no3 - 100
no2 - 0
gh - 21
kh - 10
ph - 7,6

juz nigdy nie zostyawie akwarium mamie

Seboos

A jakieś zdjęcie  ???

A-smi

Rob codziennie podmiany. Sprawdz tez poziom azotanow w podmienianej wodzie. I IMHO mozesz ograniczyc zarcie rybkom, moze i one wezma sie za glony.
pozdrawiam
asmi

glonojad

spoko !! aparatu chwilowo nie mam ( wyjechal nad  morze :) )

glonojad

a wiec 4 dni glodówki zrobily swoje. glonow prawie juz nie ma - tylko takie male wyrostki zostaly :D hehe