ZOO-Botanica 2009 Wrocław (28-30.2009)

Zaczęty przez andrzej72, 17.08.2009, 12:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Seboos

Cytat: szymonw w 29.08.2009, 20:53
No dobra zaliczone, ale nie do końca gdyż pojechałem w końcu z córką. Co oznacza że:

1. byłem zbyt krótko, nie dotrwałem do tego co mnie najbardziej pociągało czyli wykładu Adriana o wężogłowach,

Myślę, że jeszcze nadarzy się okazja. Specjalnie dla Ciebie namówię Adriana na powtórkę gdzieś na któreś imprezie :) Albo może spotkacie sie i pogadać P2P :P
Cytat
3. nie pogadałem z wszystkimi z którymi chciałem pogadać, pogadałem z Emi ale stanowczo za krótko, nie wypiłem piwka z Seebosem (mea culpa)
No niestety zamieniliśmy raptem "Cześć". No ale nie pierwszy raz się widzimy i jeszcze nie raz się spotkamy. Myślę, ze tym razem u Ciebie w lutym w Poznaniu ;)
Cytat
5. spędziłem łącznie 6h w pociągu ze śpiącą córką na kolanach więc zmienię sobie chyba nicka na "twarde pośladki".
Howgh wielki bracie Twarde Posladki :)

CytatI to wszystko musiała mi zrekompensować odpowiedź córki na pytanie mamy jak było dla niej charakterystycznie krótka i treściwa: - "Fajnie. Za rok przyjedziemy z Mają (moja młodsza)"
Nie muszę dodawać, że mina mi lekko zrzedła
.

Hehehe.

Cytat: andrzej72 w 30.08.2009, 20:34
No i po targach. Udało mi się spotkać tylko Seboosa.
Cieszę się, że mieliśmy okazję się poznać i z góry przepraszam, że nie było nam dane pogadać dłużej. Ale niestety tak to już, jest, że ciągle jest coś do zrobienia i ciągle ktoś coś chce ...

Chcialbym przy okazji przeprosić tych z którymi nie miałem czasu porozmawiać bądź zamienić choćby parę zdań ...

P.S.
Myślę, że w krótce na GSA będzie można zobaczyć krótką fotorelacje z targów

Esmi

Cytatp.S. Pierwsze 10 min powrotnej drogi w pociągu dziękowałem Bogu że ten koń poniżej nie był na sprzedaż i skończyło się na krótkiej prowadzance.
Dlaczego? Nie lubisz koników? ;)
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.