Transport rybek.

Zaczęty przez Salomon77, 29.08.2009, 09:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

Salomon77

Ja żeby kupić takie razborki musiałbym się przejechać z Chojnic Do Gdańska a to jakies 130KM i ciekawe jakby te rybki po takiej podrózy sie czuły,u mnie można nabyć tylko Klinową ehhh :'(

marcinl

rybki są transportowane z Azji, Ameryki Południowej, Afryki i żyją
a Ty sie martwisz 130 km ;)
spokojnie jeśli bedą odpowiednio "zapakowane" nic im sie nie stanie ;)
moje 72l - http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=17736.0
Ulubione - Kiryski Pstre, Gurami Mozaikowe i krewetki :)

Salomon77

Cytat: marcinl w 29.08.2009, 09:13
rybki są transportowane z Azji, Ameryki Południowej, Afryki i żyją
a Ty sie martwisz 130 km ;)
spokojnie jeśli bedą odpowiednio "zapakowane" nic im sie nie stanie ;)

A czym najlepiej transportować rybki ?? Foliowe woreczki to chyba nie najlpeszy pomysł co  ???

Muchomorek

Wbrew pozorom, worki foliowe są najlepsze. 1/3 wody a 2/3 tlenu, pakujesz dwa worki, gdyby jeden worek pękł czy przebiła ryba, to będzie trzymał. Potem całość w karton wyłożony czymś miękkim i można jechać, a na postoju trzeba ruszać, żeby CO2 nie zrobiło izolacji od tlenu.

Salomon77

Aha... a ile maksymalnie ryby mogą być w tych workach ???

Muchomorek

Kilkanaście godzin, gdy nie ma upału. Zależy jeszcze, ile wody masz na jedną rybę. Cały czas jest mowa o tlenie w worku, a nie o powietrzu.