chore rybki

Zaczęty przez wiola79, 03.04.2006, 18:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

wiola79

Pozostało: 1 pretnik, 9 neonow innesa, 4 kiryski, 5 gupików, 1 glonojad i  drugi glonojad który przeżył noc w kuli. Wczoraj wieczór znowu podmieniłam wode, dolałam uzdatniacz, i parametry są w normie. Nie wiem czy dolewać FMC czy raczej włożyć węgiel aktywny. Dziś pierwsza noc bez strat. Byc może z tym korzeniem to emocje, ale chce wykluczyć wszelkie zagrozenia. Poza tym roslinki też nie wygladaja ciekawie. Miałam ludwigie, ktorej odpadły listki i przygniła wiec ja wyciągnełam, a pozostałym roślinkom liscie na krawedziach brazowieja.

lukas

jeli byłaby to wina gnijących roślin i rozkładającego się korzenia to NO2 i NH4 byłyby bardzo wysokie. A u Ciebie NO2 wynosi 0  :wink: A skoro NO2 są zerowe to pewnie NH4 tez tam nie ma.

Marzena

Ja też po założeniu akwarium przeżyłam koszmar kiedy mi zaczęły rybki z niewyjaśnionych powodów padać jedna po drugiej. Najlepszym lekarstwem jakie używałam był " bactopur" jest on dość drogi bo na moje akwa jednorazowa dawka była za 50 zł. ( 400 l) ale skuteczna. Dwa razy miałam taki pomór od mrożonego pokarmu i dwa razy to mi naprawdę pomogło. No i oczywiście podmiana wody , częsta.
mk

wiola79

Problem zażegnany. Skonczyły zdychac, mysle ze pomogło ostatecznie wymiena wody 50%. Zostały mi : 1 pretnik, 9 neonów, 5 gupików, 4 kiryski panda, 1 żółty kirysek i jeden glonojad weloniasty. Nie bede uzupełniac strat bo mysle ze to wystarczajaco na takie akwa, jedynie bede chciała dokupic partnerke pretnikowi, ale jeszcze nie teraz niech sie wszystko uspokoi i koniecznie zaopatrze sie w akwa do kwarantanny ( jakie duze powinno być???). Teraz czekaja mnie kolejne schody, bo wszystkie tzry gupiczki sa w ciaży i najgorsze bo nie wiem jak długo, czy wziełam je ze sklepu w ciąży, czy stało sie to u mnie w akwa, wiec nie wiem kiedy sie spodziewac porodu. Kupiłam kotnik, ale nie chca tam siedziec, tz. strasznie tam warjuja i szkoda mi je meczyc. To tyle. Pozdrawiam i dziekuje wszystkim ktorzy pomogli mi przebrnac przez ten pierwszy straszny kryzys. Wiola

lukas

na kwarantannę wystarczy 25L

magda12

słuchaj powiem ci szczeże że nie wiem po co tak kombinujesz.Odłów ryby do innego zbiornika-miski czy coś w tym stylu-tylko koniecznie do tej samej wody,umyj akwa i rośliny,filter itd. urządź akwa jak na początku tylko nie dodawaj żadnych świństw,zalej wodą z kranu.Sprawdź temperature 25 stopni kup i dolej według wskazań eksklarin i po dobrym filtrowaniu po godzinie wpuść ryby do akwa.Zobaczysz będzie ok.
ptaszek

OskarF

Jesli problemy Ci sie skonczyly nie startuj przypadkiem na nowo akwarium jw. Powodzenia z akwarystyka na przyszlosc.
27 l - 5 pretniczkow miodowych + 9 szt gupiego narybku + roslinki

magda12

#22
powiem ci że nie od dzisiaj mam akwaria bo w sumie mam ich kilka i nie moge narzekać,ryby mi nie chorują,jak miałabym sie bawić tak z moim największym akwa to by mi chyba to zajęło z miesiąc,ale cóż każdy robi jak uważa


Przepraszam za edycję, ale słowo akwariumy bardzo razi i nie istnieje w języku polskim... mdramski
ptaszek

OskarF

Sorry, ale mojej swietej pamieci rybki uwazaja ze rownowaga biologiczna w akwarium jest bardzo wazna :-\
27 l - 5 pretniczkow miodowych + 9 szt gupiego narybku + roslinki

magda12

zgadzam się z Tobą całkowicie ale jeśli są problamy z rybami to trzeba wszystkiego spróbować
ptaszek

malzonka

Zgadzam się i z Oskarem i z Magdą. Ja robiłam restart jeden raz w 40l. restart był po 4 tygodniach funkcjonowania akwarium bo beznadziejnie durnym przekarmieniu ryb mrozona ochotką. Zaległa jej koszmarna ilość na dnie i nie było szansy na wyciągnięcie jej wężykiem. Nie bede opisywać jak wyglądały ryby, ale restart był jedyną szansą na uratowanie ich. Człowiek się uczy na błędach, więc taka opcja juz jest niedostępna.
Jednak nie wyobrażam sobie restartu w 112  i mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie bez planowania gruntownego czyszczenia, czyli w awaryjnych sytuacjach. Chyba bym najpierw sie poryczała  ;) bo to roboty na cały dzień i generalnie mieszkanie jak po przejściu huraganu. Nie wspominając o tym jak rybcie by się czuły ulokowane w wiaderku  ::)