Rozdęty brzuch severum - robaki? Choroba?

Zaczęty przez Siean Riley, 26.07.2005, 19:52

Poprzedni wątek - Następny wątek

Siean Riley

Ostatnio mój samiec severum przestał jeść. Jest ładnie wybarwiony, żadnych ściemnień czy bladości: pomarańczowe oko, ładne centeczki, pomarańczowe dolne płetwy... Ale nie chce jeść i dość intensywnie pracuje skrzelami. Często podchodzi pod powierzchnię akwarium, ustawia się lekko ukośnie [pod kątem  15-20 stopni].
Samica zachowuje się normalnie. Dziwne zachowanie samca nie przeszkodziło im w wyryciu kolejnej dziury w podłożu...
29.07.05
Stan severum się stopniowo pogarsza - nadal nie zmienił wybarwienia, ale nie je, jest niespokojny. Teraz wyrażnie widać, że ma mocno zaokrąglony brzuch.  
Ma robaki?
czy to jakaś choroba?
Prosze o poradę...
Moje śliczne sewerum.

Kazik

Natychmiast odłów rybe i wlej coś zwalczającego bakterie to może być Gróźlica ryb(mykobakterioza) leki niekoniecznie pomogą. Jeśli ryba zdechnie  to otwóż jamę brzuszną na nażądach powinny być szare gródki.


Przepraszam wszystkich że nie odpowiadałem na prywatne wiadomości ale nie mogłem przez dłóższy czas wejść na forum

lukas

Równie dobrze mogłoby to być: bloat lub posocznica (choć przy niej wystąpiłyby już i inne objawy). Na pewno to jakaś choroba bakteryjna, więc zastosuj preparaty bakteriobójcze.

PS: Przy mycobakteriozie ryby chyba chudną, a nie puchną ?

Kazik

Jak pisałem posta to sprawdzałem to z książką o rybach żeby nierobić błędów :)


Przepraszam wszystkich że nie odpowiadałem na prywatne wiadomości ale nie mogłem przez dłóższy czas wejść na forum

Siean Riley

Podałam metronidazol w ilości tabletka na 100l wody. Po trzech dniach założyłam do filtra węgiel drzewny i znów po trzech dniach powtórzyłam metronidazol na trzy dni. Ryba żyje, ale po chwilowej poprawie znów jest rozdęta. Jeden z akwarystów, u których zasięgałam rady, diagnozował to jako bloat.
Ryby nie mogę odłowić - dysponuję tylko jednym zbiornikiem. Prócz niego w akwarium jest tylko samica.
Moje śliczne sewerum.