nabrzmiała welonka

Zaczęty przez monika181, 21.08.2007, 23:58

Poprzedni wątek - Następny wątek

monika181

jak myślicie co może być welonce gdy jest taka jak nabrzmiała....i ma odstające łuski.
Mojego chłopaka welonka tak miała i zdechła na drugi dzień...co jej było?
może to ze starości? hmmm :(
mam welonki i nie chce zeby coś takiego je spotkało... :(

numiko

Podaj więcej informacji - jaki jest litraż zbiornika, jakie są parametry, ile jest ryb w zbiorniku, rodzaj pokarmu, jaki masz sprzęt w akwarium...

mika-el

wy jesteście nawiedzeni jacyś z tymi parametrami!  :o

@monika: pożegnaj się z rybcią. to, co opisujesz wygląda podejrzanie jak puchlina wodna. niestety, nie ma na to lekarstwa. rybkę najlepiej przelać do trwałego woreczka z PCV i włożyć do zamrażarki. niech się nie męczy....
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

Seboos

Cytat: mika-el w 22.08.2007, 07:08
wy jesteście nawiedzeni jacyś z tymi parametrami!  :o

@monika: pożegnaj się z rybcią. to, co opisujesz wygląda podejrzanie jak puchlina wodna. niestety, nie ma na to lekarstwa. rybkę najlepiej przelać do trwałego woreczka z PCV i włożyć do zamrażarki. niech się nie męczy....

mika - proszę cię zważ na to co piszesz ... i w jaki sposób ...
Parametry wody moga znacząco pomóc w rozwiązaniu problemu... Ale po co ... lepiej rybkę uśmiercić ... prościej przecież niż zastanowić się nad inną przyczyną ...

mika-el

Cytat: Seboos w 22.08.2007, 07:11
mika - proszę cię zważ na to co piszesz ... i w jaki sposób ...
Parametry wody moga znacząco pomóc w rozwiązaniu problemu... Ale po co ... lepiej rybkę uśmiercić ... prościej przecież niż zastanowić się nad inną przyczyną ...

dobra, dobra. ale po prostu drażni mnie to, że zamiast doraźnej pomocy pierwsze co, to pytanie o parametry.

niestety, na puchlinę lekarstwa nie ma, a choroba sama z siebie nie przejdzie (wiec ponawiam swoje słowa: nie męczyć chorej rybci). przyczyny jej są tak różne, że trudno określić co w danym przypadku zaważyło. może to być zarówno nieodpowiednia temp. wody, jak i nieodpowiedni pokarm. niektórym rybom (np. brzankom) przytrafia sie, kiedy nie mogą się wytrzeć (czyt. złożyć ikry). akurat wielkość zbiornika i ilość ryb, jakkolwiek powinna być dostosowana, nie ma wpływu na rozwój tej choroby. czyli sytuacje stresowe odpadają.

tak lepiej? :)
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

Seboos

Lepiej ... ale niekoniecznie musi to być puchlina. U mnie np molki były "opuchnięte" i miały nastroszone łuski kiedy podniósł się poziom NO2

DiscusPlant

U mnie była podobna sytuacja ale wtedy moja welonka nałykał sie po prostu powietrza :-\ i jej tez nie dało sie uratować, niestety niekiedy nic sie na to nie poradzi... Ale było by dobrze gdybyś podała jednak te parametry, bo dużo od niech zależy i niekiedy najczęściej w nich trwa problem. Zgadzam sie z Seboos'em ;)
~~~ Świat Owczarka Niemieckiego - Moja Pasja ~~~

    ~~     www.gerrmanshepherd.pl.tl   ~~

mika-el

grzebałam trochę po węgierskich (don't ask ;) ) stronach akwarystycznych...  podobno czasem pomaga codzienna podmiana 1/5 wody, i tak przez 3-4 dni. nie wiem, ile w tym prawdy.
u mnie była epidemia puchliny, bo... kot podpijał wodę z akwa  >:( głupi zwierz  >:(
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

malzonka

Mika u mnie popijanie wody z akwa przez koty nie kończyło sie puchliną. Często jako epidemiologie tej choroby podają pogorszenie warunków w zbiorniku a co za tym idzie zmniejszenie odporności ryb. Stąd pytanie o parametry jest jak najbardziej na miejscu. Mierzenie ich powinno byc pierwszą czynnością gdy widzi sie, że coś jest nie tak w baniaku. Często okazuje sie, że własnie np zbyt wysoki poziom NO2 jest winowajcą a wtedy wystarczy podmienic wodę i zastanowic sie co zrobilismy, że poziom tego związku tak skoczył.

mika-el

podejrzanym był kot, bo parametry mi wcale nie skoczyły, a widziałam kilka razy, jak wodę chłeptał ;)
@malzonka: tak btw.: masz może jakiś sposób na kota? bo mój to sobie klapkę w pokrywie otwiera i dawaj :)



nahh.... albo mi się wydaje, albo autorka zamieszania wcale się tematem nie zajmuje.... ;)
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

malzonka

Sposobu brak. Kotom się znudziło, ale niestety w akwarium gdzie są kraby jedynym wyjściem było usuniecie klapki i wklejenie w to miejsce siatki. Bynajmniej kot nie chciał pić ;) Raz wyciągneła kraba no i teraz nie daje spokoju. Może przyklejaj tasmą ?

mika-el

#11
taśma nie działa, próbowałam :) kot jest bardzo silny, jak się zaprze, to mnie z fotelem od kompa odsuwa :D cóż, w końcu to "tylko" 8kg kociątko :D
wypróbuję siatkę, mam nadzieję, że nie muszę wnosić opłat od wykorzystania patentu? ;)
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

malzonka

#12
No nie wiem ;) Koty sa uparte jak ... koty :D

Przepraszamy za OT, juz nie będziemy.

Seboos

ekhm ... OT się robi ...

mackingus

U mnie się kilka dni temu zrobiło to samo z Czerwieniakiem... Po prostu któregoś dnia zaczął robić się coraz większy, i większy... Po paru dniach zaczęły mu łuski odstawać, a teraz już powoli odpadają. Myślę, że z tego nie wyjdzie, więc mam raczej inne pytanie: Czy ta choroba jest zaraźliwa? Albo inaczej czy powinienem tego czerwieniaka odsadzić do innego aqwa?

Parametry mojego:
ok 180-185 litrów
2x kiryśnik czarnoplamy
2x pictus
2x glonojad
4x czerwieniak
6x p. meeka
6x p. miodowa
napowietrzanie filtrem AquaEl 3