spuchniete glonojady :(

Zaczęty przez wyjatek, 12.04.2009, 08:32

Poprzedni wątek - Następny wątek

wyjatek

Witam!
Kilka misiecy temu kupilem stadko glonojadow. Rozwijaly sie dobrze nie bylo z nimi problemow, jednak kilka dni temu zauwazylem ze jeden ma bardzo wydety brzuch, zdechl po jakims czasie, teraz zauwazylem to u kilku innych osobnikow :( dzis rano zdechl kolejny :( nie wiem czym to jest spowodowane. Jakis czas temu padla mi chorujaca samica mieczyka i do tej pory nie moge znalesc jej zwlok, czy to mozliwe zeby clonojady ja zjadly a teraz choruja? Czy mozliwe zeby zjadly ja w calosci i nie pozostal by po niej nawet szkielet?
Reszta rybek wyglada i zachowuje sie normalnie...
Prosze o pomoc.
pozdr.
Wyjatek

Didżi

podaj litraz parametry obsade jakie to `glonojady` <bo takiego czegos jak glonojady nie ma tak na to mowia>
.

wyjatek

200l, 2 skalary, pare kiryskow,mieczyk,welon,guramin, 3 gupiki, 2 zalobniczki,2 bocja wspaniala. A glonojady "kosiarki" nie wiem jakie dokladnie bo male sa.