Hej,
kupilem sobie pulapke na slimaki (takie przezroczyste cos z "firanka" z plastikowych precikow). Pisze tam, ze nalezy stosowac tylko w nocy. No to wlozylem do srodka pigule z jedzonkiem jako przynente i wsadzilem calosc do akwarium.
No i rano sie okazalo, ze ANI jeden slimak sie nie zlapal, a w srodku buszowal mieczyk (jak podszedlem blizej to udalo mu sie przez to wejscie rowniez wyjsc - machnal pletwami i bylo po wszystkim).
Czy cos robie zle, czy ta pulapka jest po prostu do kitu?
Chyba lipna pułapka, jak nie lubisz ślimaków kup bocje, wytłuką wszystkie, ze świderkami włącznie
Czytalem gdzies zeby w przypadku gdy chcemy pozbyc sie slimakow, zanuzyc na nitce ugotowana marchewke i po jakims czasie gdy slimaki ja obejda wyjac, zdjac z niej slimaki i znow zanuzyc. I zabieg ten powtarzac do momentu az na marchwece nie beda juz pojawialy sie slimaki. Nie probowalem tego ale mozesz zobaczyc czy bedzie dzialac.
Cytat: Snake-EyesCzytalem gdzies zeby w przypadku gdy chcemy pozbyc sie slimakow, zanuzyc na nitce ugotowana marchewke i po jakims czasie gdy slimaki ja obejda wyjac, zdjac z niej slimaki i znow zanuzyc. I zabieg ten powtarzac do momentu az na marchwece nie beda juz pojawialy sie slimaki. Nie probowalem tego ale mozesz zobaczyc czy bedzie dzialac.
:lol: hehe ja bym wyciągnął zbrojnika a nie ślimaki....
A czemu mam biednego zbrojnika wyciagac?
A swoja droga, zastanawiam sie, czy nie sprobowac jakiejs partyzanckiej pulapki na motocyklistow (czyli slimaki)...
To z marcheewka mogloby zadzialac, ale pewnie rybki i glonojad dorwa sie pierwsze...
Właśnie mi o to chodziło... Mój pancerny lubi warzywka, i to jak!
To moze zbrojnikowi jedna marchewke w dziob, zeby sie czyms zajal i wtedy na slimaki polowac?
ale przy wyciaganiu marchweki zbrojnik by odplynal a slimaki nie :-)
mozesz sprobowac i powiedziec czy daje to jakis efekt, moze naprawde warto zobaczyc!
Ostatnio mojemu koledze poleciłem taki prosty sposób ;) - Bierz bracie pęsetke do ręki podwiń rękawy i do dzieła ... Stare ,proste i nawet nawet skuteczne (nie zapomnijcie pęcetki zabrać z akwa bo metal szkodzi rybkom :) lepsze są takie plastikowe) Jak co to miłego "dłubania" ;) Pozdr.
A ja mam zwinne i szybkie paluszki :P i za ich pomocą wyłapuję te małe zwinne mięczaki gdy sie zblizą do powierzchni wody ;)
Nie ma jak szybkie , zwinne paluszki ;) bez podtekstów proszę. Ale po jakimś czasie ślimaki powinny zniknąć ale najlepiej zbierać jak najmniejsze to się nie zdążą się rozmnażać :)
to raczej kiepska pułapka :oops: ja ślimaki odławiam ręcznie gdy tylko się pokażą :twisted:
Ostatnio sie wzialem i ugotowalem marchewke. Potem przez trzy dni wylawialem (srednio po 3 do 5 slimakow), co pare godzin. Dodatkowo pare wiekszych sztuk wyciagnalem lapa. Na razie jest jako taki spokoj. Wciaz slimakow jest sporo, ale nie chce juz tak stresowac rybek, ze co dzien cos sie dzieje.
Czyli jednak dziala :wink:
Ja dzisiaj w swoim akwarium znalazłem ślimaka :shock: , pewnie przyszedł on do mnie razem z roślinkami :P Mam nadzieję, że ich liczba się nie powiększy... :roll:
złudne nadzieje......za dwa tygodnie będziesz mieć pobojowisko w tym akwa
No najpierw ślimaczek musi troche podrosnąć.
Przem pozbądź się go jak najszybciej bo potem będzie bardzo trudno. Ja walcze z tym cholerstwem od 2 tygodni i cały czas go przybywa :cry:
O o, wlasnie. U mnie tez tak bylo. Jak rozkruch akwarium mialem, patrze, a tu jeden slimaczek. "O slimaczek" ucieszylem sie. A on sobie chodzil i rosl. A potem pojawil sie drugi... A juz jak wprowadzilem rybki, to po tygodniu od slimaczkow zrobilo sie gesto. Jedyny plus slimaczkow jest taki, ze zjadaja rybie kupki.
Grunt to zaskoczyc przeciwnika i nie pozwolić mu na przewagę liczebną - to jest podstawa do wygrania każdej batalii ;) Pozdr.