Jak zaczynaliscie swoja przygode z akwarystyka? Czy najpierw czytaliscie poradniki/gazety itp. a dopiero potem zakladaliscie akwaria, czy dochodziliscie do wszystkiego metoda prob i bledow? Pytam, bo bardzo chcialabym miec ladne akwa, a przy okazji nie usmiercic zadnej rybki :) na razie mam nieduze pojecie o akwarystyce, jesli wiec wiedza z poradnikow- to jakich?
Pozdrawiam :)
w dzisiejszych czasach jak masz dojście do netu to proponuję poczytać to forum oraz http://www.akwarystyka.com.pl/ a znajdziesz tam bardziej szczegółowe informacje niż w ksiązkach jest jeszcze dużo wyśmienitych stron ludzi zajmujacych się akwarystyką i wkładajacych w to naprawdę dużo serca,a jak chcesz założyc aqwa to najlepiej najpierw poczytać a uchroni Cię to od wielu błędów początkujących akwarystów.
pozdrawiam Ted
Hmm, ja najpierw przeczytałem kilka książek, potem zaczełem kupywać sprzęt, a zanim zakupiłem i wpusciłem jakiś gatunek to bardzo wnikliwie studiowałem jego wymogi (atlas rybek i www) czy aby będzie mu wygodnie w moim akwa (woda, reszta obsady, wielkosć akwa, pokarm... ). Gdy już zbiornik stał zapełniony z kilkoma rybiatami i odrobiną sielska to już z samej ciekawośći spędzałem dłuugie godziny na akwarystycznych www i dalej to robie ;), zdobywając wiele wiele informacji :).
Zainteresowaniem akwarystyką zaraził mnie tata, który od dziecka hodował rybki :wink: Więc ja też od małego mam to we krwi :) Gdy miałam może 5 czy 6 latek mieliśmy w domciu nieduże około 50 l akwa. Moja rola ograniczała się tylko do dawania rybciom papu, ale przy okazji uczyłam się od taty nowych rzeczy :) Potem akwa zostało zlikwidowane z powodu braku czasu, a gdy miałam 12 lat tata znowu kupił(tym razem dla mnie! :mrgreen: ) 60 l akwarium i mam do tej pory , z ta różnicą że teraz mam kilka zbiorniczków(dokładnie 4), ale cały czas myśle nad powiększeniem kolekcji :P A wiedza akwarystyczna przyszła sama :) Oczywiście z pomocą taty i.....książek :D
Ja również akwarystyką zaraziłam się od taty, który zajmował się tym od wieki wieków :wink: Najpierw oczywiście czytałam książki oraz nabywałam wiedzę od taty. Moje pierwsze akwarium to 50-litrowy zbiorniczek. Później oczywiście ten akwariumek się "rozmnożył" :)
ja również zaraziłem się akwarystykąod taty :) jak miałem 5 lat to hdował i rozmnażał Gębacze :) Rok temu poprosiłem tatę o akwa i tak oto stoi u mnei zbiorniczek 100l. :D
A ja najsamprzud sprawiłem sobie żółia, potem dostałem taką fajną książkę o rybach i się zaczęło...
Aczolwiek niestety nie mogę o sobie powiedzieć, że od razu stosowałem mądre rzeczy, które wyczytałem, niestety moja często uczyć się na błędach (i to swoich...) :cry:
Pierwsze Akwarium dostałem od dziadka kiedy miałem jakieś 5 lat Był to 30l baniacek w którym miałem 3 gupiki :) baniaczek miałem jakieś 2 lata potem przeprowadzka i Akwarium zostało zastąpione własnym stawem pod domem 1,15 ha ;) tam mialem pelno rybek - karpie karasie szczupaki itd. potem kolejne było w wieku 15 lat - ale dość krótko bo jakoś się zniechęciłem(60l) nie pamiętam dlaczego :) były w nim tylko roślinek rybki niestety nie :) W między czasie odratowałem strasznie zapuszczone akwaria kumpla :) to mi wystarczało aż w końcu u kuzynki zaraziłem się tym od nowa i mam teraz 112l juz z rybami ;) i w przygotowaniu 150l :) Pozdr.
Cytat: Tramalpotem kolejne było w wieku 15 lat - ale dość krótko bo jakoś się zniechęciłem(60l) nie pamiętam dlaczego :) były w nim tylko roślinek rybki niestety nie :) W między czasie odratowałem strasznie zapuszczone akwaria kumpla :) to mi wystarczało aż w końcu u kuzynki zaraziłem się tym od nowa i mam teraz 112l juz z rybami ;) i w przygotowaniu 150l :) Pozdr.
Tak właśnie czasem jest z bakcylem akwarystyki. Niby wszystko ustaje itp., ale po pewnym czasie znowu się odradza na nowo :) Jedno jest zatem pewne: wirus akwarystyki jest NIEULECZALNY :lol:
Miałem 5 lat i chodziłem z babcią i dziadkiem na rynek i jakiś facet z quarium z traszkami. prosiłem babcie zeby mi kupiła, wiec traszka wylądowała na naczynie z wodą i mój ojciec z dziadkiem zaczęli szukać quarium w piwnicy i znalezlismy 120 l., traszka sobie zamiaszkała ... i w koncu zmarła :( kupilismy wiec następną traszkę i tez zmarła. Wiec potem rybki kupilismy, po pół roku akwa pękło i kupilismy 30 l. i w koncu znyudziłem się z 30 l. i do smietnika wylądowała. Potem kupiłem papużki i co roku nowa parka i do dziś mam 8 papug :) ... przez przypadek wylądowałem na strone o gupikach w necie i zobaczyłem przepiękne odmiany ! i ... kupiłem qauarium 25 l. :) teraz chce miec 60-140 l
Cytat: Molly_
Tak właśnie czasem jest z bakcylem akwarystyki. Niby wszystko ustaje itp., ale po pewnym czasie znowu się odradza na nowo :) Jedno jest zatem pewne: wirus akwarystyki jest NIEULECZALNY :lol:
Po prostu jeśli ma się coś we krwi i naprawde kocha się to co sie robi( w naszym przypadku hodowanie rybek :D ) to nigdy to nie zgaśnie :wink: 8)
To ja też coś dorzucę :D
Zawsze lubiłem rybki...pamiętam że cały okres przedszkolny spędziłem w Warszawskich Łazienkach. Mieszkałem pare metrów od wejścia więc prawie codziennie(za wyjątkiem zimy) chodziłem z dziadkiem karmić karpie przed Pałacem na wodzie (aż łezka kręci się w oku :wink: ). Prawdziwa przygoda z akwarystyką zaczęła się jakieś 16-17 lat temu kiedy to u kolegi z podwórka zobaczyłem akwarium i....zapragnełem mieć coś takiego u siebie. Oczywiście akwarium opiekował się głownie tata..było to około 60l ze stalowymi kątownikami :D . Trwalo to jakieś 3lata a potem mi przeszło....Była długa przerwa...uprawiałem akwarystykę "na sucho" :D . Nigdy nie odmawiałem sobie przyjemności zwiedzenia jakiegoś sklepu akwarystycznego w centrum handlowym lub hipermarkecie. Spędziłem sporo czasu w Empiku czytając książki akwarystyczne (bo po co wydawać na nie kasę :wink: ). Jakiś czas temu moja siostra dostała na urodziny od klasy welona w kuli.....i zaczęło się :lol: . Opieka nad welonem, potem zapragnełem rybek tropikalnych więc kupiłem 25litrowe akwa (nie miałem kasy na nic większego a po drugie nie byłoby gdzie go postawić). Po kilku miesiącach oszczędności i pogłębianiu swojej wiedzy (podlączyli mi wreszcie internet ...niewyczerpaną kopalnię wiadomości) zdecydowałem się na największy baniak jaki mogłem wpakować do pokoju czyli 180l. Stwierdziłem również że welonowi jest smutno i przydaloby mu się większe lokum niż 25litrów...zakupiłem więc 40l.....i tak to się toczy. Obecna moja obsesja to holender :D i zbiorniki w stylu japońskim.
ps. troche długie to wyszlo ale jakoś nie mogłem się powstrzymac od wspomnień :wink:
ps2. moja "zboczenie" na punkcie akwarystyki pogłębia się z tygodnia na tydzień......nie ma już dla mnie ratunku :lol:
Cytat: TramalPierwsze Akwarium dostałem od dziadka kiedy miałem jakieś 5 lat Był to 30l baniacek w którym miałem 3 gupiki :)...
Dziś sam jestem dziadkiem, wiec cóż mógłbym dać mojemu wnuczkowi jeśli nie moje... ;)
Cytat: TomlsvCytat: TramalPierwsze Akwarium dostałem od dziadka kiedy miałem jakieś 5 lat Był to 30l baniacek w którym miałem 3 gupiki :)...
Dziś sam jestem dziadkiem, wiec cóż mógłbym dać mojemu wnuczkowi jeśli nie moje... ;)
.............akwarium :P
Cytat: Molly_
.............akwarium :P
....A w nim rybki :mrgreen: :mrgreen:
Cytat....A w nim rybki
...i roślinki :D
ps.Jak zrobić żeby nad ciętym postem było: .....napisał i obrazki się wyświetlały 8)
... no i odrobinę wody ;)
Witam wszystkich
Czytając Wasze posty nie oparłem się pokusie napisania jak to było u mnie. Akwarystyka podobała mi się od dawna ale rodzice się nie zgadzali na akwarium-do czasu. Osiągnąłem wiek pełnoletni i nie mieli nic do gadania. Kupiłem akwarium 60l, w którym trzymałem gurami mozajkowe i molinezje. Ale apetyt rośnie w miare jedzenie, a szczególnie w przypadku akwarystyki, i tak po 3 miesiącach przyniosłem do domu akwa 240l. Myślałem że mnie rodzice razem z nim wyrzucą i że to ja w tym baniaku zamieszkam, ale nie było tak źle, a po wpuszczeniu pawiookich poprostu się zakochali w tych rybkach i myślą o akwarium w przedpokoju więc chyba Ich zaraziłem. Niedawno założyłem jeszcze akwa 25l z pokarmem dla pawiookich. Poprostu odbiło mi na punkcie ryb i co najlepsze jest to choroba z której nie mam zamiaru się leczyć.
Pozdrawiam.
widze ze ktos tutaj lady pank slucha :>
zamki na piasku :>
pozdrawiam...
Cytat: Pirpurdanwidze ze ktos tutaj lady pank slucha :>
zamki na piasku :>
pozdrawiam...
Oooo taaaak :mrgreen: Lady Pank is the best :mrgreen: A Ty też lubisz?? :)
The castles you are building are made of sand :D
Cytat: Pirpurdanwidze ze ktos tutaj lady pank slucha :>
zamki na piasku :>
pozdrawiam...
Hmm....... i to nie jeden ktoś :lol: :lol: :lol:
Molly_ i mala_lady_pank, czy jesteście siostrami ? :)
No właśnie tak się dziwnie składa że tak :mrgreen: :P :P :P
yes :lol:
I każdaaa z nich ma swój kompuuuteeer !! :P :twisted:
a jak :P