kupiłem z Plantisa rosliny, a wraz z nimi przyniosłem ślimaki, z którymi sobie raczej radze wyjmujac je po prostu z wody przy okazji sprzatania. nie ma z nimi problemow, a jak sie pojawiaja nie dopuszczam do ich rozmnozenia.
natomiast wraz z roslinami przynioslem jeszcze cos innego, jest to pewnie jakis inny rodzaj slimaka: mała 2-4mm galaretka kształtem przypominajaca połowe kropli wody z czymś twardym (rodzaj pancerzyka) na grzbiecie, ciezko to jednak wyjmowac z akwarium, trzeba po prostu zdrapywac te żyjątka z lisci, ciezko je uchwycic penseta..no i rozmazaja sie szybko.
czy wiecie co to jest i jak sobie z tym poradzic bez uzycia chemii.
wyjmowanie w przeciwienstwie do slimakow jest dosyc trudne.
moze mozna je czyms zwabic do jednego miejca i pozniej to cos wyjac razem ze slimakami?
aha, i jeszcze jedno sa lekko koloru szarego z malym czarnym paskiem na grzbiecie.
Jest wiele sposobów typu:
-Bocja wspaniała (lub inne bocje)
-Kolcobrzuch
-Chemia
-wyjmowanie ślimaczków
-LUB MARCHEWKA->tani i łatwy sposób ale może sie nie sprawdzić:::: http://www.mojeakwarium.pl/Asp/Artykuly/slimaki_atakuja.asp
A co do tego czegoś drugiego to nie wiem ???
na razie sobie jakos poradzilem przez systematyczne wyjmowanie, zostaly jakies niedobitki w miejscach trudnodostepnych... czy sa to moze przytuliki? czytalem cos o tych stworzeniach na jakims poscie.
Znalazłam opis przytulika TUTAJl (http://www.man.poznan.pl/~dominito/ferrissia/ferrissia.html). Mam u siebie w akwarium może 2 sztuki tego ślimaczka ale nie rozmnażają się tak szybko jak mówisz więc może masz u siebie przyczepkę jeziorną (Acroloxus lacustris) - zdjęcie TUTAJ (http://www.mt-aquapage.de/HP_2/Aquarium/Wirbellose/Acroloxus%20lacustris/Seiten/Bild_02_jpg.htm).
mysle, ze to bedzie jednak ta przyczepka jeziorna, choc jednak nie jestem pewien. oba egzemplarze sa calkiem do siebie podobne. szybko jednak u mnie sie nie rozmnazaja... (w ciagu 4 m-cy przybylo ich z 4 do ok. 30 sztuk), mysle ze wiekszosc juz wybralem, a te kilka co zostaly nie przeszkadzaja mi w ogole. za jakis czas pewnie znowu je wybiore.
a moze jakis sposob jest prostrzy zeby je zciagnac w jedno miejsce?
Cytat: wulo w 24.05.2007, 08:49
szybko jednak u mnie sie nie rozmnazaja... (w ciagu 4 m-cy przybylo ich z 4 do ok. 30 sztuk)
No ja myślałem, że szybko to jest kilka sztuk na dzien. IMHO jeśli nie będzie warunków dla nich do przeżycia - same wyginą. Spróbuj ograniczyć karmienie do 1 x dziennie. Wtedy nie będzie resztek pokarmu dla ślimaków i innych stworków ;)
napisalem tak na poczatku, ze szybko ale faktycznie to jednak nie za szybko ;) ;)
mysle ze jednak moje obfite, choc tylko 2 razy dzienne karmienie moglo sie do ich rozmonozenia przyczynic.
karmie mrozonymi robalami moze troche za duzo ...ogranicze wiec ;)
DzIęKI!!
Cytat: wulo w 24.05.2007, 08:49
a moze jakis sposob jest prostrzy zeby je zciagnac w jedno miejsce?
sa pułapki na slimaki np. JBL'a albo Sery. Wklada sie tam chyba tabletke pokarmowa i takie male sluzki uniemozliwiaja wyjscie. Taka pułapke Sery widzialem w sklepie i w przeciwienstwie do JBL ma ona takie male patyczki przy wyjsciach, ktorymi mozna regulowac wielkosc wejscia, tak aby rybki tam nie wlazly.
Slimaki mozna tez probowac zwalczyc pradem, ale z tym nie mam doswiadczenia, wiec nie polecam.
PS: juz gdzies pisalem, ze slimaki, to naturalne i pozyteczne zjawisko. Np tu:
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,9203.msg81541.html#msg81541