Nie wiem czy piszę w dobrym dziale,ale zaryzykuje ;)
A więc sprawa wygląda tak.
Z żoną założyliśmy baniaczek 50l. na Gupiki dla moich Pawiczek.Wszystko by było ok. gdyby nie żonki przekarmianie rybek...wypiszcie mi co grozi rybkom i roślinom po takim ciągłym przekarmianiu :( .Już nie mam do niej siły,myśli że filtr wszystko załatwi...
Pozdrawiam....
przekarmienie ryb grozi chorobą ryb, gniciem korzeni i pierwotniakami (mętna woda) jak również tworzeniem się siarkowodoru - ryby po prostu zdechną. po prostu powiedz żonie że ryba to nie gęś i się nie karmi ich do oporu. pamiętaj o głodówkach.
będą sie szybcie rozmnażać ślimaki,
częsciej będzie trzeba odmulać
ryby jedzą aż sie najedzą (do śmierci)
moze pojawic sie lekkie zmetnienie wody, moze podnieśc niektóre parametry wody np. NO3, PO4, miałem tak z własnego doswiadczenia ;)
Rób podmianki wody czesciej i wiecej + odmulaj dno...
Rybkom zrób głodówke.
To się kończy tak jak z ludzmi. Opychanie się tym co najlepiej smakuje a pózniej nowotwory, zawały i zwyrodnienia w wieku 50 lat jak nie wczesniej. Ludzie w sile wieku umierają nie dlatego że nie zawsze mieli co jeść a dlatego że właśnie zawsze mieli zbyt dużo co jeść.
To teraz jak gupikom daje się średnią życia dwa lata to przyrównując do życia człowieka łatwo sobie wyobrazić jak się to dla nich skończy.
To że zawsze chcą jeść to nie dlatego że biedactwa głodne tylko dlatego iż w naturze trzeba łapać co jest bo bywają czasy gdy ryby nie będą miały co do pyska włożyć przez trzy tygodnie ale jak tłustawe są jeszcze za czasów lepszej prosperity to co im tam...
Przy "troskliwej" opiece twojej małżonki rybki raczej nie schudną a kolejne pokolenie gupików dojdzie do stanu w którym jak samica wyda na świat 10 młodych to będzie sukces a w końcu staną się bardzo wcześnie bezpłodne w wyniku czego twoje pawice nie dostaną regularnie racji żywnościowych w formie gupików.
W sumie na wszystko jest sposób i tak można by w jednym akwarium trzymać rozsądnie karmione stadko reproduktorów a w drugim przeprowadzać "intensywny tucz" młodzieży której żadne choroby na starość nie zagrożą z pewnych powodów. ;)
Malutki kompromisik ;D ...idę na to ;) pomysł bomba..."wilk syty i owca cała" 8)
Pozdrawiam...