Mam pytanko czy moge trzymac w akwarium 45l pare bojowikow (samiec i samiczka) i 5 neonow innesa.
Bojowiki sie strasznie gryza, w sumie to samiec, napuszyl sie i nie daje samiczce spokoju, wypedza ja z wszystkich kryjowek. nie wiem czy mam ja wyciagnac, czy po jakims czasie sie uspokoja...
prosze o szybka odpowiedz
oczywiscie ze mozesz trzymac je w 45l tyle ze lepiej zebys sobie dokupil druga samiczke bo samiec jednej nie da zyc a tak to swoje zaloty rozlozy na dwie samiczki i bedzie ok pamietaj aby zapewnic im odpowiednia aranzacje z wieloma kryjowkam <good>
Zamiast neonków proponuję rasobrki klinowe. Będziesz miał wtedy ładną azję ;)
Cytat: paupuk2 w 20.06.2007, 17:31
(...)a tak to swoje zaloty rozlozy na dwie samiczki i bedzie ok
to nie zaloty tylko agresja. bojowniki łącza się w pary tylko na krótki czas tarła, w pozostałym okresie to indywidualiści, którym trzeba zapewnić oddzielne rewiry
Cytatpamietaj aby zapewnic im odpowiednia aranzacje z wieloma kryjowkam <good>
to podstawa zgodnego utrzymania więcej niż jednego bojownika w jednym (zwłaszcza tak niewielkim) zbiorniku
Czyli nie moge trzymac tej pary w tym akwa nawet jesli jest duzo kryjowek???
Cytat: paupuk2 w 20.06.2007, 17:31
tyle ze lepiej zebys sobie dokupil druga samiczke bo samiec jednej nie da zyc
Nie jestem specem od bojwników, ale miałem samca i 2 samice...
i jedna samica zagoniła drugą na śmierć.
To tyle z mojego doświadczenia.
Nie, nie możesz...muszą być dwie samiczki.... dużo kryjówek i roślinki przypowierzchniowe ( ale nie zajmujące całą taflę.... bojki muszą czymś oddychać!) , jeden samiec i dwie dziewczyny.... raj dla faceta normalnie. <good> Jedną samiczkę zamęczy.
Cytat: Yria w 22.06.2007, 00:24
Nie, nie możesz...muszą być dwie samiczki.... (...)Jedną samiczkę zamęczy.
nie ma takiej reguły. w dobrze urządzonym zbiorniku można spokojnie trzymać parę. ryby wymagają kryjówek urządzonych w ten sposób by mogły sobie wzajemnie zejść z oczu w szybki sposób. wtedy w akwarium jest spokój. otwarte przestrzenie powodują że bojowniki cały czas się widzą i instynktownie się przepędzają.
Popieram zdanie lukasa gdyż ryby te lubia jako kryjówki gęstwinkę roślin przy powierzchni wody i jak dla samca stanowi z reguły najlepsze miejsce na tarło tak dla samicy azyl bezpieczeństwa. Wiele zależy od osobniczego charakteru bojowników i ich wieku a wtedy im wieksza agresywność tym więcej zacisznych "skrytek" przy powierzchni wody.
Jak jeszcze bedziemy dokarmiać bojowniki w ich ulubionych kryjówkach to prawie nie ruszą się z miejsca z zacisznego kącika.
U mnie dotyczyło to głównie samic chowających sie przed zbyt agresywnym samcem.
Uważam,że możesz spróbować połączyć te wszystkie zwierzątka,ale jeżeli zobaczysz jaki kolwiek cień agresji od bojownika obojętnie do jakiej rybki/rybek,to musisz natychmiastowo go przełożyć :) .