Witam.
Może niektórzy wiedzą, bo pisałem na forum, że parka moich akarek, miała ostatnio tarło, złożyły ikre itd. Niestety cała ikra spleśniała i od tego momentu zaczął się problem. Jak parka była bardzo zgodna wszędzie pływała razem, tak nagle wszystko się zmieniło. Samiec cały czas atakuje samicę, tak jakby jej w ogóle nie znał. Strasznie mi z tego powodu smutno, bo miałem nadzieje, że ponownie dojdzie do tarła, ale już sam nie wiem.
Dlatego chciałem się was spytać, czy mieliście podobne sytuacje i czy parki ponownie się łączyły??? Zastanawiałem się dlaczego tak się stało ale do żadnego realnego wniosku nie doszedłem :'(
Bardzo Was proszę o odpowiedzi.
Pozdrawiam
Czy naprawde nikt mi nie może pomóc :'(
Strasznie Was proszę.
Pozdrawiam <papa>
moze mają ponowne zaloty.
a swoją drogą mało masz tych rybek.
Wiesz, jak samiec gania i podgryza samicę, to raczej zaloty to nie są :-\
A jeśli chodzi o ilość rybek, to wiem że malutko, ale specjalnie nic nie kupowałem, bo chciałem żeby były same. Lecz dzisiaj dokupiłem 6 neonków i mam jeszcze w planie dokupienie 8-7 więc akwa się zarybi.
Czy ta para sama się dobrała ?
Tzn. ja zakupiłem 2 akarki, które pływały sobie przez 6 miesięcy i raczej się nie lubiły. Potem nagle się skojarzyły, więc chyba dobrały się same.
Może jest tak, że np samiec ma ochote na kolejne gody a samica jeszcze nie. Stąd wzrost agresji. Sądzę, że jak para się dobrała to tak pozostanie. Aczkolwiek nie sądze aby były zadowolone z powiększenia się obsady (to tak na marginesie). Wiem, że pary czasami tak jak i ludzie maja gorsze dni. Pozostaje Ci czekać.
Można więc powiedzieć że to "normalne" zachowanie.
Ryby dobrały się same bo nie miały wyboru.Możesz więc spodziewać się takich niezgodnych zachowań przez jakiś czas jednak z każdym tarłem będą sie bardziej zgadzać ze sobą.
Miałem jakoś przez dwa lata te akarki tyle że z sześciu sztuk zostawiłem dwie dobrane ze stadka pary tak że nie obserwowałem takich kłótni małżeńskich.
Dodam jednak że w akwarium pływały dwie pary stąd zdarzały się małe utarczki miedzy dwoma duetami stąd nie wiadomo czy właśnie obecność dwóch par nie powodowała pełnej charmonii w małżeństwie potrzebnej do odpierania przeciwnika.
Sądzę jednak że nie tworzą one bardziej zżytych par na długi okres i tak poza okresem tarła ryby pływały prawie swobodnie grożac sobie czasem jedynie według płci a samce zalecały sie do obydwu samic jednocześnie. W czasie godów jednak, zawsze łączyły się w pary tak samo.
Moim zdaniem przejdzie im z wiekiem a jeśli samiec okaże się naprawdę grozny( samica z poszarpanymi mocno płetwami) to skutecznie pomaga oddzielenie samicy na około dwa tygodnie po czym wpuszczenie jej z powrotem z dojrzałą już ikrą.
Wielkie dzięki za odpowiedż.
Naszczęście samiec już nie jest agresywny i obydwie rybki pływają przeważnie razem i czasami się tylko przegonią i postroszą więc chyba im przeszło.
Ale mam jeszcze trochę inne pytanie. Bo ostatnio zakupiłem neonki i tak się zastanawiam, czy jak akarki znów będą mieć tarło, to czy one im ikry nie będą podjadać??? Jak myślicie???
Pozdrawiam
A to już zależeć będzie od doświadczenia pary.Niedbalstwo i mały poziom instyktu rodzicielskiego sprawi że ikre zjedzą nie tylko neonki ale każde inne ryby.
Po za tym chciałbym uczulić na przyszłość na pewien fakt.
W akwarium z bardzo dużą ilością stadnych rybek wiele małych gatunków pielęgnic zjada notorycznie ikre a powodem jest właśnie duża ilość śmigających rybek stresujących parkę która rozmnaża się ciągle gdyż hormony grają ale nie doprowadza do wypłynięcia swoich młodych zjadając je w którejś fazie rozwoju lub zwyczajnie porzucając gniazdo.
To właśnie z kąsaczami miałem różne małe pielegniczki ( teraz tylko kakadu ) i samice po jakimś czasie wyprowadzały stadko narybku a neonki, jarzeńce czy zwinniki nie sprawiały oprowadzającej samicy czy parze żadnych problemów.
No ale to też nigdy nie było tak od razu za pierwszym razem, jednak z czasem przynosiło efekty.
Pozdrawiam.
Dziękuje Ci bardzo za odpowiedzi @Jarecki. Naprawdę mi pomogłeś.
Naszczęście samczyk z powrotem zainteresował się samiczką, więc spodziewam się tarła może już w tym tygodniu. Mam tylko nadzięję że tym razem odchowają małe.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje <papa>