Witam!!!
Mam do Was pytanie. Moja dziewczyna miała welonkę (złotą rybkę). Fakt, rybka troszkę już była stara (5 lat).
Mniej więcej tydzień temu w okolicach pyszczka pojawiły się czerwono-różowe plamki. Weterynarz powiedział, że to są zranienia od kamieni (rybka od dawna lubiła buszować między kamieniami, ale nigdy się nie pokaleczyła w ten sposób). Zalecił usunięcie kamieni i dodanie jakiegoś preparatu (nie podam nazwy, ale chodziło o usunięcie z wody drobnoustrojów; dawkowany był prawidłowo zgodnie z instrukcją). Następnego dnia z rybką było wszystko ok, a plamki zniknęły. Niestety, po kilku dniach rybka zdechła. Czy ktoś ma teorię dlaczego???
Podam jeszcze, że rybka żyła w kuli (ok 3 litrów), była sama w akwarium, była karmiona wyłącznie suchym pokarmem (raczej, żadnego "cósia" jej do wody w ten sposób nie wprowadziliśmy), nie miała żadnych roślin. Woda była zawsze regularnie zmieniana. Więc czemu???
Bo była w kuli ... nie w kuli ... w kieliszku. Bo nie było roślin, bioflory. Bo cała woda była wymieniana. To i tak długo pociągnęła.
Wiem, że kula była ekstremalnie mała.
Ale z łaski swojej nie pisz, że to wszystko z winy rozmiaru! Przecież rozmiar nie zmienił się od wczoraj, tylko był taki sam od 5 lat! Poza tym nie wiem, co ma wspólnego (pośrednio możę, ale pytam o moliwe bezpośrednie przyczyny śmierci) rozmiar z czerwonymi plamkami wokół pyszczka.
Aha: i nie pisałem, że "cała woda była zmieniana"...
Ale rybka w kuli sie meczy i to jeszcze w takiej małej!Poczytaj: http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,2687.0.html
Przydałby sie jakieś parametry wody!
a był flitr, napowietrzacz?
ryba była męczona, źle karmiona, możliwe że nie miała tlenu, kręciło się jej z główce-nie pomyśleliście ?
A wiesz że welony potrzebują 100l+ tak na przyszłość. Podaj jeszcze te rzeczy, i się na nas nie wnerwiaj że Ci dobrze chcemy doradzić. ;)
JAk rybka zdechła, a chcecie nadal ryby hodować to prosze, poczytajcie troche, popytajcie, i cieszcie się zdrowymi rybami, to jest wielka przyjemność!
Sukces: przekonałem dziewczynę, że kula to nie jest najlepszy pomysł! W sumie dzięki Wam, bo dostarczyliście mi (w sensie użytkownicy Forum) wielu ciekawych argumentów przeciwko kulom... Zadziałały, więc kupiliśmy maleńkie, ale klasyczne akwarium (15 litrów) i dodaliśmy malutki filtr. W sumie w sam raz jak dla 2-3 rybek. Dzięki! :-*
Magdallenah: ja się na Was nie wnerwiam. Wiem, że warunki w kuli były kiepskie, więc nie musieliście mnie jakoś o tym przekonywać (choć, nie powiem, tak dostarczyliście mi materiału do przemyśleń i paru wniosków, o których bym nie pomyślał). Po prostu chciałem się dowiedzieć o możliwych bezpośrednich przyczynach śmierci rybki, a nie o przyczynch pośrednich (i przy okazji o wysłuchanie frontalnego ataku na moje "akwarium ;) ), ponieważ akurat przyczyn pośrednich byłem świadomy.
heh skuksesów hodowlanych życze a, i może kolejny baniak z was ras dla welonów 100l+
Cytat: kefir1981 w 27.07.2007, 10:25
Zadziałały, więc kupiliśmy maleńkie, ale klasyczne akwarium (15 litrów) i dodaliśmy malutki filtr. W sumie w sam raz jak dla 2-3 rybek. Dzięki! :-*
2-3 rybki ?!
no chyba ze neonki... :-X ale nie jestem do tego przekonany....
Seboos: Proszę cytować tylko to co jest istotne a nie całe wiadomości
@Edit: Ale to już lepsze od kuli ;)
gdzieś na forum niedawno był poruszany temat z małymi zbiornikami....popatrz się może ci coś wpadnie do gustu....
15 litrów to co najwyżej na 2-3 gupiki endlera. Albo na male krewetkarium
Może to być powód cieplej wody lub przekarmienia----> Welonki to rybki zimnolubne i podatne na choroby.
A tak na marginesie 3 litry? troszke ciasno... Bidulka... :'(
witam. moj pretnik tez ma cos takiego. przez ostatnie 3 tyg nie widzialem akwa bo bylem na wakacjach. rybki byly codziennie karmione. lecz ktos wrzucil kawalek kabelka. malutki, cos w stylu do sluchawek. wystawal tam ostry koniec. moze o to sie skaleczyl... ;/ niedlugo postaram sie zamiescic foto.
ale jestescie miłosierni, 15 l akwarium, wiesz co, jak kupicie do niego 3 rybki to zaloze sie ze nie pociągną dluzej niż 3 mce, w 15 litrach to mozna se trzymac krewetki, widzisz istota problemu polega na tym ze zbiornik musie miec stabilne warunki fizyko-chemiczne wody, flore bakteryjną, czym mniejszy zbiornik tym trudniej te warunki zachować, wlasnie jest odwrotnie początkujący akwarysci powinni zaczynać od duzych zbiorników, bo przy nich potkniecia, nie bedą letalne dla fauny, zbiornik powyzej 100 l to powinniscie kupic na poczatek aby wasze rybki nie szly do rybkowego nieba gdzie spadają z nieba nietuczące ochotki,
jezeli chcecie miec rybki to kupcie chociaz 50 litrów a do srodka harem bojownika, jezeli nie macie grzałki kupcie macropodus opercularis, te rybki trudno wykonczyć, są ładne, jezeli zachowacie minimum warunków, to moze nawet się rozmnożą, jezweli nie podobaja się wam to gupiki.
ps jezeli wezmiecie gupiki to pamietajcie czym gorsze sa warunki tym szybciej sie gupiki mnożą jak juz bedą wystawać akwarium to zaczniecie robić konserwy dla koneserów:D