Ja w temacie - czy należy to robić? Jeśli tak to jak często? Którym roślinom można przyciąć korzenie a którym raczej tego się robić nie powinno? W końcu - jak to należy robić, jaką długośc korzenia należy zostawiać aby roślina ucierpiała jak najmniej i była w stanie dalej funkcjonować?
Na pewno Kryptokorynom nie powinieneś przycinać korzeni...
Większość roślin dobrze znosi przycięcie korzeni przy przesadzaniu jest to nawet wskazane ponieważ lepiej się w nowym miejscu ukorzenią. Korzenie obcina się do długości ok 3 cm i sadzi roślinę normalnie w podłożu. Wyjątki stanowią tu kryptokoryny (zwartki). Im nie powinno się uszkadzać korzeni choć ja zawsze je skracam i nigdy im nic nie było.
Odnośnie kryptokoryn mam podobne doświadczenia co Emi. Nie zauważyłem negatywnego wpływu przy podcinaniu korzeni.
To zależy chyba od odmiany. Moje zwartki wendta zawsze bardzo dobrze reagowały na przycinanie.
ja rownież obcinam korzenie kryptokorynom i nic im sie nie dzieje ... zawsze sa zdrowe i ladnie ukorzeniają sie w podłożu :):)
pozdrawiam
Przyciąłem jakiś czas temu korzenie jednej roślince. Zostawiłem jej korzenie o długości około 4 cm. I od tamtej pory zgniły jej wszystkie liście a nowe łodygi z liśćmi które wyrastają mają wysokość około 5 cm natomiast liście zawijają się do dołu.
Moje kryptokoryny przycięcie korzeni bardzo długo odchorowywały :(
Oto roślina o której pisałem wcześniej - przepraszam za jakość - mój aparat (a może ja? :D) lepiej nie potrafi
(http://images30.fotosik.pl/44/c6eeaa8262a5a97am.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c6eeaa8262a5a97a.html)
Czym można zadziałać, żeby "stanęła na nogi"?
A nie jest to jakiś anubias? Jemu także nie powinno się przycinać korzeni. Nie powinien rosnąć w żwirku. Najlepiej przywiązać kłącze do jakiegoś korzenia albo dużego kamienia i niech roślina swobodnie rośnie sobie w toni.
Wypróbuję dzisiaj i zobaczymy czy odżyje