Staliśmy się niedawno posiadaczami akwarium (54L). W obsadzie są między innymi kiryski panda - cztery sztuki, a raczej były cztery, bo jeden dziś padł. Zauważyliśmy u niego rano podskórną wybroczynę przy ogonie. Należy dodać, że atakowany był od dwóch dni przez samiczkę brzanki różowej ( w sklepie powiedziano nam, że te gatunki mogą być razem w akwarium). Dziś zaobserwowaliśmy drugiego kiryska, który jest słaby i niewiele się rusza (dwa pozostałe ganiają po akwarium). Kirysek dziwnie się wygina. Ma też uszkodzoną (nagryzioną) płetwę grzbietową. Podejrzewamy, że to również robota tej brzanki. Kto wie, co się dzieje?
Parametry wody są w normie tzn:
pH 7,2
KH 6
GH 10-16
NO3 10
NO2 0-1
Podmiana wody 5L co 2 dni.
a jaka jest pozostala obsada ???
Oto pełna załoga naszego akwa:
6 brzanek różowych (4 chłopaków i 2 dziewczyny)
2 gurami mozaikowe
2 molinezje "black molly"
3 kiryski panda
2 krewetki
ja dla mnie to brzanka ... lubi sobie "podgryzać" inne rybki ale nie spotkalem sie jeszcze zeby podgryzały kiryski ...
parametry są troche niezbyt ciekawe po pierwsze ph - za wysokie i no2 nie powinno wogóle byc wykrywalne. masz za słaba filtrację biologiczną albo wyłączasz filtr.
Ryby sa dopiero od srody. To nie za wiele czasu by pojawily sie wszystkie bakterie. Wiemy ze za duzo rybek na raz znalazlo sie w aqwarium. No coz nie nalezy ulegac presji dzieci... pH chyba miesci sie jeszcze w normie?
tak. to brzanka. usunelismy agresywna samiczke. bylismy swiadkami jak wczoraj przez caly dzien polowala na niego. a wieczorem pogryzionego, slabego kiryska ostro zaatakowala. dolaczyla do ataku reszta brzanek. wszystko dzialo sie blyskawicznie. odlowilismy go ale po kilku minutach niestety padl. obserwujemy pozostale 3 kiryski, jeden jest w bardzo zlym stanie. pozostale dwa jeszcze wczoraj byly cale, dzis jeden z nich rowniez ma nadgryziona pletwe grzbietowa.zatem musiala zrobic to ktoras z pozostalych brzanek. zastanawiamy sie dlaczego tak sie dzieje.
pozostale rybki wyraznie sie ozywily po usunieciu brzanki. przestaly sie chowac, plywaja po calym aqwarium.
warunki w akwarium nie sa chyba takie zle bo brzanki wlasnie dzis mialy kulminacje tarla. ganialy sie od piatku. co dziwne, zaden samiec nie ganial tej agresywnej samiczki. czy to moglo miec wplyw na jej poziom agresji?
Ja bym się przyczyny upatrywał w niedojrzałym akwarium. Zachowanie też może z tego wynikać.
kiryski znow zaczely sie chowac i uciekac przed brzankami, a zwlaszcza przed samiczka. w dodatku jeden z kiryskow ma prawdopodobnie grzyba... zaaplikowalam wlasnie przeciwgrzybiczy preparat sera.
ten najslabszy kirysek czesto zwija sie w kulke i z wielkim trudem wspina sie do gory by oprzec sie na tej wyzszej przyssawce od filtra. zal patrzec jak sie meczy.
jak tak dalej pojdzie to brzanki wyeliminuja najslabosze ogniwo... nie bardzo wiem co teraz zrobic. nikt nie przyjmie stadka brzanek.
cholercia, może oddaj tą agresywną samiczkę brzankę >:(
Szkoda tych pand, że aż >:(
Też miałem podobny problem, musiałem się zdecydować albo kiryski albo brzanki. Brzanki zostały.
Raffy, a czemu brzanki wybrałeś? Bardziej Ci się podobały, czy bardziej charakterne czy jeszcze coś innego zaważyło?
Ciekawa jestem.
ja chyba zostawiłabym kiryski. Od początku myśli o akwarium obsada zmieniła mi się z 10 razy. Jedyne co się nie zmieniło to właśnie pandy ;D
w takim razie czy jest ktos chetny na brzankowa grupe terrorystyczna sztuk 5? molinezje znow siedza z tylu... kiryski b/z
oczywiscie wstawiam to do ogloszen...
Taisha?
Kiedy oddajesz terrorystów do nowego domku?
Trzymam kciuki za Twoje pandy! Oby wróciły do siebie :)
2 godziny temu zapanowal pokoj. kolezanka z pracy sie zlitowala.
teraz wymiana wody i leki przeciwgrzybicze. niestety grzybek na kirysku nie zmalal. moze jutro? ale kuracja ma trwac 3 dni. samiec gurami ma jakies czerwone plamki na glowie.
bojownik robi inspekcje na bylych terenach wroga. akwarium bylo podzielone na terytoria. pandziaki wyraznie sie ozywily. ten najslabszy jeszcze zwija sie chwilami w trabke ale widac ze oddychaja bezstresowo pelnymi skrzelami :D
haha nawet krewetka wyszla ;)
Cytat: Aniape w 30.07.2007, 21:05
Raffy, a czemu brzanki wybrałeś? Bardziej Ci się podobały, czy bardziej charakterne czy jeszcze coś innego zaważyło?
Ciekawa jestem.
ja chyba zostawiłabym kiryski. Od początku myśli o akwarium obsada zmieniła mi się z 10 razy. Jedyne co się nie zmieniło to właśnie pandy ;D
Bo brzanki były główną obsadą, a kiryski jedynie dodatkiem. Poza tym brzany są niezwykle ciekawe w zachowaniu i zwyczaju, ubarwienie też <good> Teraz zamiast kirysków mam bocje, i wszyscy są zadowoleni! W końcu ten sam biotop ;) Z kirysków już bardzo dawno zrezyngowałem, a miałem ich małą hodowlę bo się mnożyły :) Brzanki z kiryskami to nienajlepsze połączenie, gdyż te drugie bedą głodować bo wiadomo jak żarłoczne są brzany, pokarm znika w sekudę :) A bocje jedzą z ręki, wiec z tym nie ma problemu, one nie zawsze pobierają pokarm z dna :)
ale jak pożyteczne są kiryski :)
Kochani nie wiem co robic... padla mi dzis samiczka gurami. czy mogla ja wykonczyc chemia? ten preparat przeciwgrzybiczy? sprzedawca w sklepie doradzil mi sera mycopur. stwiedzil ze grzyb jest w aqwa i nie ma sensu odlawiac kiryska tylko wprowadzic preparat wlasnie do aqwa.
przez dwa dni grzybek na kirysku wcale sie nie zmniejszyl, moze nawet odrobine sie powiekszyl? postanowilam nie pakowac chemii. nalalam tylko witamin...
co powinnam zrobic?
jaki wplyw zagrzybiony kirysek bedzie mial na samo aqwa i reszte ryb? :(
wszystko jasne. zbyt duze stezenie amoniaku i azotynow... az dziw, ze nie pady wszystkie. wszystko strasznie skoczylo przez 2 doby. czy preparat przeciwgrzybiczy mogl zniszczyc bakterie w filtrze?
zauwazylam ze na korzeniach a jeszcze wiecej na mchu jawajskim sa biale puszyste klaczki. czy to plesnieja resztki jedzenia? co mam zrobic?
Ja bym odłowiła kiryska do zbiornika kwarantannowego i tam go leczyła, zrobiła dużą podmiankę w akwarium ogólnym wraz z poważnym odmulaniem i zmniejszeniem ilości podawanego pokarmu, kontrolowała parametry wody i zaszczepiła na nowo bakterie do filtra.
Mamy nowe lecznicze akwarium z odlowionym kiryskiem z grzybkiem i tym najslabszym.
Samiec gurami padl. nie rozumiem dlaczego parametry wody nam tak skacza :(((. Rano wymienilismy 50% wody i odmulilismy zwir. Przed wymiana mielismy NO3 - 250, a NO2 - 10. Zbilismy to a wieczorem znow jest NO - 200 a NO2 - 10. codziennie dodawalismy bakterie do wody.
mielismy tylko 7 rybek, one same nie wytwarzaja az tyle amoniaku...
mamy nowe rosliny, micosorium pterus (zaczely sie pojawiac jakies brazowe kreseczki) i mech jawajski przywiazany do dwoch korzeni. mielismy rotale rotundifolie ale gnila od dolu i wyrzucilismy ja.
dzis kupilismy mocniejszy filtr - wydajnosc 260 l, poprzedni mial 180.
parametry wody skacza bo w akwarium 50 l ciezko jest miec równowage biologiczną. skaczace parametry swiadcza o tym ze zaczął zamykać się cykl azotanowy, widzisz do akwarium dalas ryby. które wydzieliły nh4+ ph masz powyzej 7 wiec rozpadl sie on on na nh3 i h3o+ , amoniak jest silnie toksyczny, zostaje on zaabsorbowany przez bakterie które utleniają go do no2-, który potem jest utleniany do no3 -, tak wlasnie dojzewa akwarium, jak dasz ryby to dojzewa skokowo, bo zadne bakterie nie rozwiną się dopuki nie mają pozywki, dlatego warto miec w akwarium duzo roslin które lepiej przyswajają nh4 niz no3 i no2.
najlepiej pozycz od kolezanki wiadro wody z akwarium lub przeplucz jej filter w twojej wodzie, zeby zaszczepć bakterie, mozesz tez dodac biostartera, ewentualnie garsc brudnego zwiru od kogos z akwarium. ogranicz karmienie, aby pozbyc sie grzyba podnies temperature, do 27 ^c i karm ryby mniej ale wartosciowym pokarmem,
z zaistnialej sytuacji powinnas wyciagnac wnioski.
wywal zwir z akwarium i wszystkie rosliny prawdopodobnie rozwinely się bakterie gnilne w akwarium (podłozę!) i powstaje siarkowodór, przepluczcie zwir, albo go wygotujcie powachaj korzenie jezeli smierdza i sa czarne to wina podłoza
wlaczcie silne przewietrzanie wody, ryby ewakuujcie do szpitalika
restart zbiornika polecił bym
Dzis rano wymienilismy ponad 3/4 wody. Wyjelismy wszystko co sie dalo z aqwa i odmulilismy caly zwir. Woda wcale nie byla brudna. oplukalam tez pod biezaca woda rosliny i korzenie. nie mialy brzydkiego zapachu. dolne czesci korzeni anubiasa byly nieco ciemniejsze i bardziej zolte. po wlozeniu do aqwa zauwazylismy jeszcze obecnosc kilku bialych pierzastych kulek na mchu. chyba trzeba go wywalic.
parametry po wymianie byly bardzo przyzwoite. jesli wieczorem znow wszystko podskoczy wygotujemy zwir. jak dlugo powinien sie gotowac? czy nalezy dodac soli akwarystycznej? czy mozna jakos ewentualnie odkazic rosliny?
czy moge prosic kogos o dokladne wyjasnienie restartu?
Anubias i mech nie jest najlepszym rozwiązaniem na start akwarium tylko rośliny szybkorosnące jak rotale, nurzańce, limnofile, nadwódki, różdżyce, rośliny pływające jak pistia, kabomba, rogatek itp
Jeśli parametry Ci podskoczą to wygotowanie żwiru IMHO nic Ci nie da a nawet będzie gorzej bo początki kolonii bakterii w podłożu zostaną ponownie zniszczone jak podczas kuracji. Dodawani bakterii tez nic nie daje ponieważ resztki leku w akwarium skutecznie je niszczą.
Masz ryby, które bardzo dużo jedzą, są cały czas głodne więc dużo wydalają. Stąd takie parametry a rosliny nie są w stanie tego przyswoić.
Moja rada: codzienne podmianki po 30-40% przez tydzień, dużo roślin szybkorosnących, napowietrzanie i żadnej chemii a chore ryby leczyć w osobnym akwarium.
Emi, mam nowe roslinki wglebke i cos co ma liscie jak mala pelargonia :D co sie rozmnaza na potege, moze i plywac i rosnac w podlozu. poszukam w necie nazwy. wybralam plywajace by nie bylo problemu z gniciem korzeni. kupilam jeszcze toxivec. parametry utrzymaly sie z rana. narazie czekamy z dalszymi dzialaniami. zobaczymy co powiedza jutro testy...
z tym mchem to sie zapatrzylam na amano... :-[
brzanek juz nie mam... obecna obsada to:
bojownik
2 x molinezje ksiezycowe
5 x kirysek panda (2 dokupilismy wczoraj by wzmocnic odruchy stadne :))
2x krewetka caridina japonica
sytuacja w akwarium chyba sie ustabilizowala. bardzo dziekuje wszystkim za rady.
leczymy jeszcze jednego kiryska z grzybka, slabo to idzie ale nie tracimy nadziei :)
Hej Taisha,
jak tam leczenie kiryska? Udało się pozbyć grzybka?
Niestety chorowitek jeszcze przebywa w odosobnieniu... grzybek sie zmniejszyl ale nie chce calkiem zejsc menda jedna >:(
przez kilka dni bylo dobrze w aqwa, teraz znow troche zamieszania z parametrami choc juz nie tak jak wtedy. doszly 4 otoski by walczyc z glonami i to nieco zaburzylo rownowage. pewnie jeszcze troche takich skokow przezyje :)
Ja tam wierzę, że będzie dobrze :D i chorowitek stanie na własnych nogach/płetwach/wąsikach?
Pozbędziecie się mendy i wszystko wróci do normy :D
<papa>
Ten drugi kirysek, nieco pokasany przez brzanke caly czas zyje, choc czesto zwija sie w trabke i specjalisci ze sklepu po relacji z jego zachowan postawili juz na nim krzyzyk. czasem opada na dno do gory brzuchem lub wykonuje spirale by sie obrocic do naturalnej pozycji. widze jak bardzo chce zyc i z jakim trudem mu to przychodzi. maly wojownik z niego :D pletwy bardzo ladnie mu odrosly, praktycznie nie do odroznienia ze zdrowymi kiryskami.
Aniape... a coz to za kocur jest twym awatarem?
sama jestem kocia mama... po trzykroc :D
odpisałam Ci na PW, bo tu zaraz nas adminy pogonią za OT'a.
Kirysek z grzybkiem jest juz w ogolnym akwarium. po grzybku pozostala jeno blizna :D najlepsze jest to ze w szpitalu znalezlismy mala brzanke, musiala byc ikra na korzeniu ktory wstawilismy do leczniczego akwarium. dziecie kilerow znow wsrod rybek, ale trudno, jak podrosnie moze komus oddamy. razem z 18 malymi molinezjami... O0