Moje Ramirezki padają. Co jakiś czas jedna. Oto co sie z nimi dzieje:
- szeroko otwarty pysk
- szeroko otwarte skrzela
- ryba praktycznie cały czas przebywa tuż przy dnie zbiornika
- niewiele je
- mało pływa
- prawie cała przybiera wręcz czarną barwę
Dodatkowo dziś rano zauważyłem, że jednej z nich podczas ruchu z pyska i skrzel wydobywa się jakiś ciemny płyn
Proszę o diagnozę co dolega moim Ramirezkom.
Jeśli chodzi o parametry wody to jestem w stanie podać tylko pH - 7,2. Woda filtrowana i natleniana 24h/dobę. Temperatura wody 25 st. C.
mi z takimi objawami padlo 5sztuk jedna za druga, tylko tego plynu nie mialy :o ktos mi napisalal ze ramirezkom podobno szybko zapychaja sie skrzela jezeli woda nie jest idealnie czysta , nie wiem ile w tym prawdy, mysle ze kupilam je poprostu chore.....
a dlugo je masz??
Miałem. Kupiłem chyba w kwietniu 4. Do końca czerwca padła jedna, chyba w lipcu następna. Dziś w ciągu jednego dnia padły dwie :( Nie wiem co im było. Niepokoi mnie mocno ten płyn który uchodził przez pyszczek i skrzela jednej z nich. Boje się, że to przerzuci się na inne ryby.
Miałem zamiar trzymać więcej Ramirezek + Agassiza ale w obecnej sytuacji póki sprawa się nie wyjaśni muszę sobie odpuścić.
na jakim poziomie masz azotany? Ramirezki są na nie cholernie wrażliwe.
Tego właśnie nie wiem. W najbliższym czasie (czyli w czwartek) zasuwam do sklepu po testy bo test na pH to za mało.
Przy okazji - innym rybom nic nie jest. Tylko Ramirezy ucierpiały.