Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Choroby => Wątek zaczęty przez: kefir1981 w 17.08.2007, 22:21

Tytuł: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: kefir1981 w 17.08.2007, 22:21
Mam do Was pytanie. Kupiłem w sklepie roślinkę, po 2 dniach rybka (welonka) dostała wysypki (białe plamki na ogonie i na płetwach). Podejrzewałem, że to rybia ospa (mylę się?), zastosowałem zieleń, ale rybka padła...
Pytanie: czy po objawach sądzicie, że moja diagnoza jest słuszna (rybia ospa), czy miało to związek z wprowadzeniem nowej roślinki do akwarium (moim skromnym zdaniem miało, bo okres rozwoju choroby się zgadza...około 2 dni), a jeżeli tak, to czy w jakiś sposób mogę zareagować (PIH,TOnZ?)? Przecież w jednym akwa było kilkanaście roślinek! Jeżeli każda z nich była nosicielem...
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: ja!!! w 17.08.2007, 22:32
nic z tym nie zrobisz.. ja kiedys jak mi padl skalar z dobrej woli powiedzialam w sklepie,ze cos z nimi nie tak.... ale oni maja to w nosie.. prawa rynku  :-\
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: mihco w 18.08.2007, 08:06
Przykro mi to mówić, ale zieleń jest do kitu. Ja przy pierwszej ospie zastosowałam zieleń i połowa ryb około 15 padła mi w pierwszą dobę. Jest wiele innych leków, które działają bardzo szybko i bardzo dobrze. Wiesz ja też kupuje roślinki w sklepach i sądzę, nie łatwo poznać która roślinka ma jej bakterie. I jeszcze jedno czytałam, że ospa nie zaatakuje, jeżeli wlewa się ciepłą wodę (bardzo zbliżoną temperaturą do tej w akwarium) i jeżeli ryby są odporne i w dobrej kondycji. Słabe ryby szybciej Ci zachorują. Możesz iść do tego sklepu i im to opowiedzieć co się stało i powiedzieć, że jak jeszcze raz coś takiego CIę spotkasz zgłosisz to komuś. Ale nie licz na cokolwiek, bo jak mi sprzedali zepsutą grzałkę która mi ugotowała około 100 młodych glonojadów, powiedzieli, że grzałka jest dobra, a ja nie umiem jej obsługiwać i to moja wina.
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: kafarski w 18.08.2007, 08:21
rośliny ze sklepu też trzeba poddawać kwarantannie. chyba że jesteśmy pewni źródła i w akwarium z roślinami nie ma żadnych ryb. ryby są żywicielem orzęsków i tylko wtedy mają one szansę przejść na roślinach do innego akwarium. ospa nie powinna też atakować w temp 30-32 stopnie więc można potraktować rośliny taka temperaturą przez 2-3 dni.
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: renii2 w 18.08.2007, 08:53
jeżeli chodzi o zieleń to w naszym akwa dwa razy wyleczyła ospę bez żadnych strat w rybkach, choroba niestety też przywleczona ze sklepu z nowymi rybkami
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: mihco w 18.08.2007, 10:30
No właśnie, więc nie można od razu zrzucać winy na sklep...
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: kefir1981 w 18.08.2007, 12:47
to kafarski: No, ok... roślinki poddawać kwarantannie... Tylko jak poznam, że roślinka jest nosicielem??? No bo z rybką teoretycznie jest jasne (potrzymam kilka dni, jak będzie miała wysypkę, to jest chora... a co z roślinką???).
Pytanie teoretyczne: jakie jest prawdopodobieństwo przeniesienia rybiej ospy wraz z żywym pokarmem?
Aha: jak odkażać akwarium po tym gównie? Osobiście wlałem duuuuużo błękitu (akwa i tak jest puste), niech się wszystko przegryzie... Za kilka dni to samo zrobię z zielenią... Potem wypucuję akwarium gorącą wodą... Czy to wystarczy?

Piszecie, że ospa nie lubi ciepłych temperatur... No, ale z tego co wiem, to welonki też ich nie lubią... Więc co wybrać???
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: mihco w 18.08.2007, 18:09
Np po leku COSTAPUR wystarczy 3-4 razy wymieniać 30-40% wody co 2 dni i to wystarczy. Miałam ospę ze 3 razy i mówie Ci nic więcej. No sądzę, że nie odróżnisz, ale jeżeli źródło jest podejrzane to wtedy je poddajesz kwarantannie, jeżeli to zaufane źródło to nie.
Tytuł: Odp: Odpowiedzialność sklepu...(?)
Wiadomość wysłana przez: kafarski w 18.08.2007, 18:58
Cytat: kefir1981 w 18.08.2007, 12:47
... Tylko jak poznam, że roślinka jest nosicielem??? No bo z rybką teoretycznie jest jasne (potrzymam kilka dni, jak będzie miała wysypkę, to jest chora... a co z roślinką???).
Pytanie teoretyczne: jakie jest prawdopodobieństwo przeniesienia rybiej ospy wraz z żywym pokarmem?
...
Piszecie, że ospa nie lubi ciepłych temperatur... No, ale z tego co wiem, to welonki też ich nie lubią... Więc co wybrać???
roślina nie jest nosicielem - mogą na niej osiadać kulorzęski. spotkałem się na poważnej stronie pewnego towarzystwa sposób na dorobienie sobie latem przez ''produkcję'' w dziurze wykopanej na działce roślin akwariowych. jak dla mnie to potencjalne źródło nie tylko ospy ale choćby tasiemczycy - wszystko co żyje może tam wpaść w każdej chwili i rozmnożyć się.
jeśli nie znasz pochodzenia rośliny to nie masz żadnej gwarancji. jeśli  w zbiorniku z roślinami pływały jakakolwiek ryba(ryby) ta gwarancja jeszcze bardziej się zmniejsza.
to samo dotyczy żywego pokarmu - jeśli miał kontakt z rybą - może być zakażony.
welonki tak jak inne karasie to wytrzymałe ryby. zimują w głębokich oczkach i latem nie przeszkadzają im duże wahania temperatury w ciągu nocy. przy napowietrzaniu powinne bez trudu wytrzymać tydzień w 33 st (przy stopniowym podnoszeniu temp).