Witam. Ponownie piszę w sprawie dziwnego zachowania samca bojownika. Akwarium mam 60 litrowe od około 2 tygodni, ryby to 2 gurami mozaikowe, glonojad, kiryski, 2 zmienniki plamiste i samica bojownika. Temperatura 27 stopni, testerów wody jeszcze nie kupiłem, ale niedługo to zrobię. Bojownika obserwowałem 3 dni okazuje się że problemy te występują zaraz po karmieniu i po jakimś czasie ustępują. Dodam, że inne ryby zachowują się normalnie. Nie ma też żadnych oznak choroby. Wymieniłem też ok 40-50% wody niestety bez rezultatów. Zastosowałem dwudniową głodówkę, ale to też nie pomogło. Wyczyściłem dokładnie akwarium, ale po dzisiejszym karmieniu bojownik nadal się tak zachowywał. Teraz zachowuje się normalnie. Aha, pokarmu używam Vitalityu & Color Tropicala. Proszę o rady co z tym zrobić.
Po pierwsze - po co zakładasz nowy temat, zamiast kontynuować pierwszy?
W tamtym temacie napisałeś
CytatWitam. Mam problem z samcem bojownika. Niedawno zaczął się dziwnie zachowywać, a mianowicie zaczął przewracać się na bok i przy próbie "nurkowania" wypływał na powierzchnię. Proszę o jakieś wskazówki.
Rozumiem, że to ten problem masz na myśli. Skoro ten problem występuje tylko bezpośrednio po karmieniu, to może ma związek z niewłaściwym żywieniem? Czym karmisz, jak często i w jakich ilościach?
P.S. Tylko nie zakładaj trzeciego wątku ;)
Pokarm to Vitality & Color Tropicala. Wcześniej ryby karmiłem 2 razy dziennie teraz tylko raz. Zrobiłem 2 dniową głodówkę niestety nie pomogło pozbyć się problemu. Jakiego pokarmu powinienem teraz użyć, a może zastosować dłuższą głodówkę? Jeszcze raz zaznaczam, że inne ryby zachowują się normalnie.
Jakiś pokarm roślinny, np. płatki ze spiruliną. Jeśli to są jakieś zaburzenia pęcherza pławnego na tle pokarmowym, powinno chyba pomóc.
Nie zaszkodzi tez podnieść tymczasowo temperaturę, nawet do 30 stopni - tylko nie wiem, co na to inne rybki.
Dziękuję za propozycję. Wczoraj kupiłem pokarm żywy i pokarm z dodatkiem spiruliny. Wczoraj po żywym na szczęście nic się nie działo, a i dzisiaj po spirulinie jak na razie wszystko w porządku. Tylko czy wrócić do tamtego pokarmu (vitality & color) czy też odstawić go? Nie mogę przestać karmić innych ryb z powodu problemów tylko jednej, innym rybom po tym pokarmie nic nie jest, a na dłuższą metę pokarm roślinny raczej nie wystarczy. Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
Wiesz, ja tak dokładnie to nie wiem, jak postępować dalej, sam w sobie ten pokarm vitality&color nie jest zły, też go mam i moim rybom nic nie dolega. Podejrzewam, że to nie on spowodował kłopoty z Twoim bojownikiem, tylko po prostu w ogóle po jedzeniu się one objawiają. Dawałeś kiedyś tubifex? On (a właściwie jakieś cosie, które w nim mieszkają) podobno może wywoływać chorobę.
Ja bym proponowała przez jakiś tydzień starać się karmić bojownika jakoś osobno (jeśli to możliwe) i dawać mu tę spirulinę, ewentualnie może żywe robaki, ale takie lekkostrawne, jak artemia czy wodzień. Nie ochotka i nie wazonkowce i nie tubifex.
Ale karm mało. Zawsze karm mało.
I koniecznie musisz urozmaicić dietę. Przyczyną zaburzeń układu pokarmowego może być, oprócz rozmaitego rodzaju drobnoustrojów, monotonna, nieurozmaicona dieta.
P.S. Wiesz oczywiście o tym, że pokarm suchy nadaje się do użytku przez max 2 miesiące od otwarcia?