Witam
Hoduję w 140 litrowym akwarium parę akar błękitnych. Do tej pory trzymałem je razem z molinezjami i zbrojnikiem niebieskim. Chciałbym troszeczkę zmienić obsadę i oddać molinezje. I tutaj mam mały problem, bo nie za bardzo wiem na co mógłbym je wymienić. Dodam, że akary są już dosyć sporych rozmiarów - samiec ok 10-11 cm samica 7 cm.
Myślałem nad dołożeniem np. pielęgnicy meeki, ale nie wiem jak akary na nie mogą zareagować. Problemem tutaj może okazać się rozmiar młodych meek oferowanych w sklepie :/
za mały zbiornik na dwie pary pielęgnic. akary w czasie tarła będą bardzo zadziorne, a meeki z założenia bronią swego terytorium.
Akary dobrze czują się w towarzystwie zbrojników i większych przedstawicieli kąsaczowatych.
Witam miałem parkę akar a później miałem całe mnóstwo jak podeszli do tarła i oczywiście podczas niego są dość agresywne, ale kiedy nie są w okresie tarła to są bardzo spokojnymi i łagodnymi rybciami. Parka jest wystarczająca do twojego zbiornika i nie polecam kolejnej, gdyż może sie to skończyć źle dla nowo przybyłych.
Witam ponownie po dłuższej przerwie .. :)
Tym razem również poszukuję towarzystwa dla akar błękitnych ale do akwarium o pojemności 200 litrów (klasyczne 100 x 40 x 50). Myślę o obsadzie:
1 x para akar błękitnych
1 x para pielęgnic meeka.B
Akary błękitne nie podlegają dyskusji (uwielbiam te ryby :) )
Do tego jakieś zbrojnikowate 2-3szt.
Czy takie połączenie będzie ok? Jeżeli nie meeki to zaproponujcie proszę jakaś alternatywę ...
Dzięki :)
Można spróbować. Najlepiej trzymając ryby ze sobą od małego. Akwarium musi być dobrze urządzone, to znaczy dużo kryjówek, a na środku wielki korzeń lub kamień wyraźnie oddzielający akwarium na dwie części.
Jeśli tak zrobisz jak napisałem, istnieje szansa, że się uda (z młodymi to już zupełnie nie powinno być problemu).
Zarówno meeki, jak i akary trafiają się różne, czasem agresywne, czasem spokojne. Dużo więc zależy od tego jakie egempalrze Ci się trafią. Ryby powinny być podobnej wielkości. Zamiast meek, można próbować z pielęgnicami miodowymi, pielęgnicami sajica, akara czerwonobrzucha http://www.fishphoto.tk/resimler/laetacara-dorsigera-4.jpg
Z Twoich propozycji pielęgnica sajica wygląda dość interesująco.
W poprzednim akwa trzymałem akary praktycznie bez roślin. Samcowi bardzo przeszkadzała wszelkiego rodzaju roślinność i w pewnym momencie stwierdziłem, że dam sobie z nią spokój. Zostawiłem kryjówki, kamienie, dołożyłem korzeni. Czy tej pielęgnicy będzie to odpowiadać ?
Co myślisz o pielęgnicy severum ?
Akwarium może być bez roślin, zresztą pielęgnice mogą je niszczyć. Zamiast tego lepiej akwarium "zagracić" właśnie korzeniami lub kamieniami. Severum za duża.
Może też większa ilość akar, zwłaszcza od małego trzymanych? Zwłaszcza, że czasem piszą, że błękitne mogą żyć w haremach. Ale nie wiem, nie zauważyłem tego.
Decyzja zapadła: para akar błękitnych + para sajek - do tego jakieś zbrojnikowate.
W kwestii podłoża ... jaką granulację piasku wybrać ?
Poodłoże w zasadzie według uznania.
Tylko pamiętaj, żeby wpuszczać ryby młode.
Jeżeli chodzi o wiek ryb to zależy co będą w sklepie mieli ale zawsze staram się kupować jak najmłodsze.
Co do obsady ... Cały czas nie daje mi spokoju połączenie dwóch par pielęgnic. Nie wiem na jakie osobniki trafię i co będzie się działo jak dorosną. Przy poprzedniej parze trafił mi się wyjątkowo agresywny samiec. Nie przeżyło w akwarium nic oprócz samicy, korzeni i podłoża :) Niestety zeszło mu się z dnia na dzień i dlatego szukam nowej obsady :( do nowego akwarium :). Dwie pary pielęgnic determinują wystrój akwarium, a moja wizja nieco odbiega od podziału akwa na dwa terytoria. Ale ... reasumując .... Jedna para pielęgnic - akar, do tego jakieś żyworódki - mieczyki, może molinezje, zbrojnikowate, może bystrzyki .... ?
Witaj.
U mnie w 240 litrowym baniaku od kilku lat pływają Akary Błękitne 4 sztuki wraz z parą Ziemiojadów Red Head. Bójek nie ma, ale może to dlatego, że mam "zakorzenione" akwa i jak rybki nie chcą to sobie w drogę nie wchodzą, nawet w czasie tarła. Co prawda młodych się nie doczekałem nigdy ale też nie bardzo mi na tym zależy. Tarło to u Akar to u Ziemiojadów, co jakiś czas. Agresja ogranicza się wtedy do najbliższej okolicy "gniazda", dalej nie ma problemu, zresztą walczą przeważnie z Gibicepsem, który to gustuje w kawiorze ;D Reszta jakby "rozumiała" delikatność sytuacji i szanuje rewir tarlaka. Ponadto mam tam Ducha Amazońskiego ze 20cm ;D Też zadziera z Gibicepsem, bo mają ten sam ulubiony korzeń. Ogranicza się to do przepychanek. Tak teraz sobie czasami myślę, że fajnie by mieć młode Ziemiojady ale wtedy raczej Akar się trzeba pozbyć a może i Gibicepsa. Trzeba mieć tą świadomość, że wiele się da, ale zawsze jakimś kosztem.
<papa>
Aha, i wszystkie rybki razem od małego...
Oprócz pielęgnic i gibicepsa masz jeszcze jakieś inne zwierzaki ?
Jest jeden duży Skalar przygarnięty, 4 Kiryski Spiżowe i 3 Pandy. Gibicepsów 3 sztuki, 2 duże jeden mały, niewyrośnięty. To wszystko.
Ok :)
Po rozważeniu wszystkich za i przeciw chyba udało mi się ustalić finalną obsadę:
- akara 1+1,
- stadko żałobniczek 6szt,
- mieczyki - może się uda 1+3,
- zbrojniki
Wydaję mi się, żę w 200 litrach powinny się zmieścić i pływać w miarę przyzwoitych warunkach.
Mieczyki też miałem ale je Akary załatwiły. Tak jak Gupiki. Najpierw "poszły" samce, potem długo samice były same ale też się poddały. Zwykle jest OK do czasu aż posmakują pierwszej. Potem już idzie... Niektórych osobników nawet nie znalazłem...
Widziałem kilka zbiorników, w których akary i mieczyki żyły w zgodzie. Może i mnie się uda :P.
No właśnie u mnie też żyły w zgodzie, kilka lat, aż pewnego dnia w stosunkach akarowo-mieczykowych zazgrzytało i potem już "poszło".
W akwarium na pewno jaki pierwsze znajdą się zbrojniki. Co później? Całą resztę wpuścić jednocześnie? Czy może najpierw mieczyki z żałobniczkami a potem akary na końcu co by się za bardzo po akwa nie "panoszyły" ? :)
Cytat: Mercurossaurus w 26.01.2012, 20:17
Mieczyki też miałem ale je Akary załatwiły.
A podobno sa takie spokojne ;D
Cytat: badrass w 31.01.2012, 18:31
A podobno sa takie spokojne ;D
Są bardzo spokojne. A że lubią dobrze zjeść to inna sprawa :D
CytatNo właśnie u mnie też żyły w zgodzie, kilka lat, aż pewnego dnia w stosunkach akarowo-mieczykowych zazgrzytało i potem już "poszło".
Niektórzy mówią, że jak od małego przwyczajane, to mogą zyć z neonami czy mieczykami. Inni, tak jak Ty donoszą, że w pewnej chwili może się to zmienić... Podobne opowieści słysze często o spokojnych ziemiojadach - też niekiedy nagle zaczynaja polować na mniejsze towarzystwo.
A jesteś pewny, że mieczyki zjadły akary, a nie tapajosy?
Niczego nie jestem pewien. Mieczyki i Gupiki mogły paść ofiarą Akar, Ziemiojadów, Skalara (duży i w sumie taki alfa wśród Skalarów). Ducha (walczy z Gibicepsem i nieźle sobie radzi) jak i Gibicepsów. Kiedyś miałem Brzanki Sumatrzańskie z Kiryskami. Kilka lat było OK. Aż pewnego dnia trach! Brzanki goniły Kiryski, obgryzały im płetwy. Zrobiłem dla nich tuż pod powierzchnią wody taką półeczkę na której spały we trójkę (Kiryski). Trochę to pomagało, ale zaczeły znikać. Jeden, potem drugi. Tylko truchła wyciągałem.... Brzanki dobrze karmione. Hierarchię miały uporządkowaną. Wzorowe społeczeństwo ??? Posmakowały Kirysiego mięsa czy co ???
Kiedy wpuszczać, to tak sobie myślę, że w sumie bez znaczenia jeśli są niedojrzałe. To dopiero hormony im mieszają w światopoglądzie. I pewien stary akwarysta mi kiedyś powiedział, "...dać im spokój i warunki, one się same ustawią..."
<papa>
No i rybcie kupione .....
Do akwarium trafiło 8 szt. akary błękitnej i ... 8 szt. pielęgnicy meeki :P. Do tego 3 zbrojniki niebieskie. Miało to trochę inaczej wyglądać ale po wejściu do sklepu meeki zaczęły do mnie mówić "kup nas, kup nas". No i się skusiłem (trochę jak "noob" :/) Tak więc w akwarium zamieszkały zwierzaki, które jako pierwsze przyszły mi na myśl po kupieniu nowego akwarium.
Ryby są młode, mają po około 3 cm więc myślę, że jest szansa na wzajemną tolerancję. Mam nadzieję, że dobiorą się 2 pary, które zagoszczą w akwa na stałe.
W kwestii karmienia. Nigdy nie miałem takiej "sfory" małych pielęgnic i nie jestem pewien co do ilości pokarmu, który powinienem podawać. Czy jedna kostka z tabliczki mrożonek na jeden posiłek wystarczy?
One gadały "... daj jeść, daj gryza, cokolwiek..." bo starzy sprzedawcy mówią "... dobra ryba to głodna ryba..." i jak widać na powyższym działa.
Jedzą tyle ile zjedzą w kilka minut. Jak nie dadzą rady, znaczy za dużo dostały. Pary się pewnie i dobiorą ale jak chcesz mieć małe rybki to trzeba przetrzebić baniak w swoim czasie. Jeśli maja być dwie pary to należy im "podpowiedzieć" rewiry układając korzenie czy tam zamki ;D w sposób te rewiry sugerujący.
<papa>
Cytat: Mercurossaurus w 04.02.2012, 11:49
Jedzą tyle ile zjedzą w kilka minut. Jak nie dadzą rady, znaczy za dużo dostały.
Są niesamowicie żarłoczne. Kostka mrożonki znika w "oka mgnieniu".
Czy wg Was można trzymać parę akar w zbiorniku o szerokości 30 cm? Długość 120, 130 cm
Jakich akar? na anomala będzie bdb.
Błękitne
Jeśli para to będzie dość miejsca.
Wcześniej akary trzymałem z mieczykami, teraz zastanawiam się nad czymś stadnym, ale zgodnym z biotopem akary. Zwinniki? Drobnoustki? Żałobniczki? Może jakaś propozycja? :)
Ciężko mi coś wybrać, poniważ obawiam się, że większość stadnych w pewnym momenci może stać się posiłkiem.