Ankieta
Pytanie:
Wtydzisz sie swoich poczatkow z akwarystyka?
Opcja 1: Jak cholera
Opcja 2: Tak troche
Opcja 3: nie pamietam
Opcja 4: nie
Opcja 5: jestem dumny z pierwszego akwa
Kazdy wyrzeka amatora wszystko (przewaznie za male zbiorniki) kazdy mowi czasem sie zlosci i irytuje nie dziwie sie ile razy mozna tluc wszystko w kolko i to samo ale to nie ten temat tutaj chce zeby kazdy przypomnial sobie jak to bylo jak byl amatorem i jakie bledy robil chyba kazdy robil ??? bo nie chce wyjsc jedynym glupcem. Ja staram sie nadrabiac w lekturze a zeby mnie osmielic bo nadal jestem amatorem niech ktos lepszy napisze swoj blad ;]. Zreszta napisze cos z przeszlosci kiedys mialem akwarium ja wiem 8 litrow korzystajac z ksiazkek (nadal je mam) mialem akwarium mialem 10 lat akwarium bylo brata ja pamietam jak tam sporo rybek bylo i az sie sam dziwie mialem jedno wieksze czy te ryby to po prostu byla jedna zupka?? :-\ zreszta nawet wieksze nie moglo byc za duze sztuczne roslinki jedna ryblka na drugiej dopoki mialy gdzie plywac kupowalo sie nastepne jakies zywe byly ale padaly bez swiatla szczegolnie w zimie no bo co to za pomysl zeby rybka swiecic ehh te czasy dobrze ze to nie ja za to odpowiadam bo az wstyd :-[
Ja się swoich popełnionych błędów nie wstydzę. Wręcz przeciwnie - jestem z nich dumny. Wiedza ta jaką zdobyłem na błędach jest bezcennna. Dlaczego dumny - dlatego, że mogę powiedzieć "przeżyłem to na własnej skórze". Mogę powiedzieć, że do tego co wiem, doszedłem sam, poprzez eksperymenty, błędy itp. Każdy popełnia błędy i uważam, iż nie powinno się ich wstydzić, tylko wyciągnąć z nich nauczkę :)
neonka solo
kirysek solo
lambeo z tym kiryskiem(ale nie rozrabiali)
zbrojnik niebieski (40 l)
co chwile restart akwa (bo myslalem ze tak trzeba), ale w sumie wszystko żyło mi dobrze. ;]
więcej grzechów nie pamietam.
było minęło, miałem może 13 lat. teraz wziąłem się do tego trochę inaczej. swoje przeżyłem i o to chodzi.
EDIT:
... co nie znaczy, że błędów już nie robie... ;] O0
Ja się bardzo wstydzę swoich początków. Dokładnie tego, że w kuli trzymałam bojownika ze sztucznymi roślinkami :-[
Cytat: mihco w 21.09.2007, 14:29
Ja się bardzo wstydzę swoich początków.
heh ja tez.
mialem bojowniki ( samca i samice) w kuli ze sztuczna roslinka
a pierwsze akwa 2 welony i Prętnik karłowaty Colisa lalia w 30l :-[
<papa>
Moje grzechy -
- 4x zbrojnik niebieski + 2 skalary w 112L
- Ramirezki w wodzie o pH 7,6
- na początku częste stosowanie chemii
Na szczęście było - minęło
Największy to nieodmulanie dna w tandze, nie wpadłam niestety na pomysł jak to robić gdy podłoże to piach. Efekt - cała obsada padła.
Ehhh... Moje początki były klasyczne - bojownik w kuli, ale długo w tej kuli nie posiedział bo ojczym przywiózł od siebie normalne akwarium (szybko zauważyłam że bojownik nie czuje się w kuli najlepiej). Drugim takim było niedopilnowanie grzałki (miałam wtedy 13 lat), która była stara i mocno grzała - w efekcie grzałka po prostu wybuchła, robiąc dużo smrodu (dobrze że ktoś był w domu wtedy), i padł mi zbrojnik.
2 gurami dwuplamiste, 2 mieczyki, 4 molinezje i plecostomus w 60l :P. Swoich błędów się nie wstydzę bo inaczej bym nie odpowidział <papa>
a ja moje błędy właśnie koryguje. Mam trzy zbrojniki w 25l ale jutro przesadzam jednego do akwa a dwa oddaje do zoologa (mam dwa małe i jednego dużego). A drugi błąd to 2 mieczyki też w 25l ale już dawno poumierały:( No i 13 gupików w 25l.