W 80 litrowym akwa mam kilkanascie neonków, 2 molinezje, 2 kiryski, zbrojnika, zabke i raka niebieskiego. Jest tam spory korzen i sporo roslin.
CZY MOGE wpuscic tam jeszcze 1-2 PALETKI??
Bardzo bym chciala.
Prosze o rady. :roll:
Takie akwarium dla 2 paletek byloby dobre, gdyby mialo to byc akwa tarliskowe. Ale w tym przypadku NIE. Paletki sa rybami stadnymi i wlasnie w stadzie czuja sie najlpiej.
A-smi ma rację. To jest zbyt małe akwarium dla paletek. Paletki żyją w stadach i potrzebują akwa o dł. conajmniej 80 cm i wysokiego poziomu wody (pomiędzy lustrem wody a dnem powinno być conajmniej 40 cm) do tego odpowiedniej wody. A najlepiej jakby to było akwa gatunkowe przeznaczone tylko dla paletek.
Zgadzam się z kolegami. Paletki tam nie za bardzo pasują..
Plety do 80- tki :shock: Dla palet trzeba conajmiej 3x takieg zbiornika jak Twój. Niektórym naprawdę brak wyobraźni- bez obrazy
Pozdrawiam
Kaja, spokojnie. Przecież Amisu pyta, a to znaczy że nie brak jej wyobraźni, a wiedzy. A po to jest forum, żeby pomagać sobie wzajemnie. Bez urazy.
Kaja- ty od zawsze bylas ekspertem, tak??
Prosze nie kłućcie sie :)
Paletki to takie ryby dla których 200l. jest za małym baniaczkiem, jak wiesz są duże, pływają jak żaglowce. Akwarium musi być wysokie, najlepiej żeby miało minimum 50-55cm wysokości oraz 120cm długości dla stadka 5-6 ryb. Te ryby kochają zarośnięte miejsca, sama widziałam różnice między osobnikami żyjącymi w zwykłym ozdobnym a higienicznym bez podłoża i roślin.
Może lepiej kupić dwie pary prętników karłowatych? Są wdzięczymi rybkami :)
Co się tak irytujecie, nikogo nie chciałam urazić :oops: Poprostu tak uważam. Drażni mnie jak w sklepach zoologicznych bojowniki są trzymane w kubeczkach i drażni mnie jak niektórzy próbują wcisnąć do małych akwariów naleśniki, które potrzebują dużo więcej przestrzeni. I właśnie to uważam za owy brak wyobraźni. Wiedza swoją drogą bo najpierw lepiej trochę poczytać o wymarzonej rybce a potem pytać. Chyba że ktoś lubi się znęcać nad zwierzętami to by upchnął nawet i do słoika :wink:
Na miejsce naleśników polecam wielkopłetwa wspaniałego, naprawdę przesiczna rybka. W rzeczywistości wygląda jeszcze piękniej niż na zdjęciach :) Jest towarzyska, małowymagająca i bardziej nadaje się do Twojego akwarium :D
Pozdrawiam
Kto pyta nie błądzi :wink:
Hmm...teraz ja się nie zgodzę :wink: Według mnie makropodusy są za bardzo agresywne, dla neonek i molinezji. Nie polecałabym wielkopłetwów. Polecałabym natomiast np. gurami, brzanki(np. różowe, wysmukłe), kiryśniki czarnoplame, może labeo bicolor, danio(pręgowane, malabarskie, tęczowe).....Do wyboru do koloru :wink:
Pozdrawiam :)
U znajomego w baniaku pływają wielkopłetwy razem z neonkami, molinezjami, brzanką różową, kiryskami, prystelkami i minorkami.... i żadnej agresii wodebc wspłómieszkańców nie ma. Hmm.... :roll:
Kaja, po co pytać o coś, jeśli się już o tym przeczytało? Odrobinę wyrozumiałości. Forum nie jest tylko dla expertów.
Lady, labeo bicolor do 80l? To "maleństwo" osiąga 20cm... Kiryśnik z kolei 18 i jak podrośnie będzie wchłaniał małe neonki na śniadanie.
...Kaja...mnie też rusza obraz na wpółpadniętych bojowników w plastykowych kubeczkach rodem wyciągniętych z ambulatoriów :cry: ...
...gdy to widze w jakimś sklepie poprostu tam nie kupuje...i tłumaczenie mi, że te ryby tak lubią...to niedobrze mi się robi...i najchętniej zamknąłbym takiego delikwenta w małym fiacie :twisted: -powietrze ma?-MA,może sobie posiedzieć?-MOŻE
...i nie bierzcie mnie za jakiegoś słabeusza...tylko uważam, że w akwarystyce też zdarza się męczenie ryb...
Cytat: Góral
Lady, labeo bicolor do 80l? To "maleństwo" osiąga 20cm... Kiryśnik z kolei 18 i jak podrośnie będzie wchłaniał małe neonki na śniadanie.
Hmm....rzeczywiście może z tym labeo sie zapędziłam :P Kiedyś miałam labeo w 80 litrach(tylko tymczasowo jak coś :wink: ) więc tym sie zasugerowałam.
A co do kiryśników to wydaje mi się że nie pownien zjadać neonek.....Fakt, dorasta do większych rozmiarów...... U mnie zawsze kiryśniki i neony żyły zgodnie i nie było żadnych problemów :roll:
Chciałam kiedyś kiryśnika bo mi się bardzo podobał to facet w sklepie powiedział że jest agresywy :? Nie sprawdzona informacja bo nie chciałam ryzykować moją obsadą, temu sprzedawcy raczej ufam... chyba jako jedynemu w całym Trójmieście. A może jeszcze ze 4-6 kirysków na dno, bo w dwójkę to im może być trochę smutno :wink: i tak samo z molinakmi czy żabolem :wink: A tak ogólnie to mi się zawsze podobały duże stada ze 2-4 gatunków w jednym baniaczki np. neonek, fantomów, razbór, jarzeńców czy brzanek :) Do tego jak akwarium jest ładnie zarośnięte :D Dla mnie miodzio. Ale to nie wszystkim się podoba :cry:
Pozdrawiam
Ja bym polecał 3 parki prętników trójbarwnych
No jesli chodzi o bojownikito macie racje. Niestety.
Np. w sieci sklepów Kakadu zawsze tak jest. Malutkie kubeczki, moze 250 mililitrów. Zdarzają sie czasem w takich akwariach po 0,5-1l. Ale nic, gdzies trzeba kupic. Nie wiem jak w innych miastach ale w Wawie tak jest.
:cry:
Amisu raczej wszędzie :evil: Niestety większość osób chyba aż za bardzo stara się im odtwożyć ich "naturalne środowisko" jak to większość sprzedawców uważa. Ale Ci ludzie jak dla mnie w ogóle się nie znają na akwarystyce. To że rybki te potrafią przeżyć w kałuży wielkości dłoni to nie znaczy to że one lubią takie środowisko. Chyba każdy z nas ceni sobie wolność i sporą przestrzeń. Chciwość to wszystko :!: Ostatnio byłam w Geancie na ladzie stało chyba sporo ponad 50 kubeczków z bojownikami, było w czym wybierać, dla małego dzieciaka żądnego kolorowego zwierzaczka istny raj. Któremu ze sprzedawców oplacaloby sie założyć kilkanascie nawet 4 litrowych akwariow dla bojownikow, chyba tylko takiemu który naprawde zna sie na rybkach i prawdziwą fascynacje akwarystyka przedkłada ponad chciwość. Ale takich w PL raczej brak. No coment... :!: :!:
Pozdrawiam
W takim hipermarkecie jak u mnie czy u Ciebie to te rybki na szczescie szybko sie sprzedają i trafiją do normatnego akwa (nie mowie tu o kulach, ale nie poruszajmy tego tematu..... ostatnio wlasnie ogladalam rybki w markecie i chcąc nie chhcąc, podsłuchalam jak jakies małrzenstwo wybrało sobie taki chyba 4 litrowy "kielich" i prosilo akwaryste zeby im wylowił WELONA :shock: (zlotą rybke, jak powiedziala ta kobieta.....) ale spzedawca na szczescie powiedzial ze do welona trzena filtr wiec na szczescie zrerygnowali ze złotej rybki. Za to zaczeli ogladac bojowniki w kubeczkach....... Popatrzylam sie na nich bardzo znacząco i zasugerowalam ze to troche mały zbiornik, ale chyba sie nieprzejeli..... Nie wiem co bylo dalej, czy kupili czy nie, bo wyszlam z tamtąd troche zniesmaczona i troche wstrząsnieta......
Ehh, gadać się nawet już o tym nie chce bo krew człowieka zalewa. A tak w ogóle amisu ciekawi mnie ten rak u Ciebie. Duży jest ?? Nie jest agresywny wobec kirysków i innych ?? Nie znam się na rakach ale zawsze myślałam że one nie mogą być a akwarium z rybkami itepe... hmm :roll:
jest szansa że od 1 maja przepisy unijne wymogą troszkę inne traktowanie rybek...
Raczek nie jest agresywny. Wykopal sobie pod korzeniem jame i tam mieszka. Przesuwa roslinki wg wlasnego uznania. Juz pare razy zakopywalam te nore bo widok psuje i roslinki wykopał, ale on w godzinke wykopał nową :) mam do jakis miesiąc i juz 2 razy zmienial pancerz i co za tym idzie, jest prawie 2 razy wiekrzy niz był. Je cgetnie ochotke i skrobane miesko. Ma okolo 10 cm.
Mały dekorator wnęrzt :wink: Jak będę kiedyś zmieniała obsadę to chyba sprawię sobie takich mieszkańców. Ciekawi mnie to zmienianie pancerza, to się dzieje tak po kawałku czy cały złazi, czy jak bo nie m ogę sobie tego wyobrazić. Co się później z ty pancerzem dzieje ? Do śmieci czy zostaje w akwa? Poważnie nie znam się na rakach stąd te śmieszne pytania. Moje żabki np. jak zrzucą skórę to ją zjadają :shock: Bleee... :wink:
Nigdy jakos nie widzialam samego zmieniana. Ale Jak zmienal pierwszy zaz to muslałam ze umarł... wiec przygladam soie trupowi, a ten pusty w srodku :shock: . Ogladam akwa, a rak pod filrtem. :)
Wiec rak wylazl (nie wyobrazam sobie jak) w pancerzyka. a sam pancerzyk to idealna kopie raczka, lącznie w cienkimi odnurzami i czółkami :!: :!: . Rak nie zabieral sie za jedzenie go, tylko go wyniusł przed nore. Pancerzyk do smieci. Ble... obrzydliwy jest. Wogóle ja lubie tego raczka, ale jak jest w akwa i nie musze go dotykac..... :roll:
O, raczek po zmiamie pacnerze jest sporo wiekrzy i miekki, wiec nie nalezy robic porzątków w akwa bo mozna go uszkodzic... (A ja wlasnie mialam przesadzic roslinki koło jedo rorki!!!!!! :evil: :) )
A z żabki zlazi takimi płatami, nie??
Wiec to to sąe błonu niewiadomego pochodzenia ktore nieraz znajduje..... A tak, żabsko je wcina :)
Tak przy okazji raków - mógłby mi ktoś podać jakieś linki z opisami raków nadających się do akwa? Z góry dzięx!
No ja tez nigdzie w necie nie moge nic o rakach znalesc!!!!!!!
Po lewej stronie ekranu jest niebieskie menu :), kliknąć na " Inne organizmy" a potem u góry na " Fauna naszych wód ".
Jest też coś tutaj:
http://www.mikrojezioro.met.pl/atlas_zw/bentos.html
Nie ma raków akwariowych ;), są to bezkregowce z naszych wód, i z Ameryki jak rak pręgowaty i pewnie jescze skądś :).
Raki są niezłe. Kupiłem 2 miechy temu 3, jednego wkrótce zamordowały, potem parka kilka razy liniała (w międzyczasie zjadła brzankę :evil: ), niedawno samiec wykopał nore, samica z czarnymi jajami pod nogami wlazła tam a teraz się zakopała i nie daje znaku życia :)