Witam!
Tępię, tępię i wytępić nie mogę. Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć jak sie tego dziadostwa pozbyć? Chemii raczej nie chciałbym uzywać, chociaż w ostateczności.... A może jakieś rybki z Ameryki Płd zjadają rzęsę? Zmieniłem właśnie obsadę wiec miejsca mam jeszcze sporo.
Wyławiać, wyławiać, obserwować czy coś zostało i jak coś zostało to nadal wyławiać. Na to chyba innego sposobu nie ma.
No to troche zejdzie, przy tej powierzchni którą mam.Ale nic to:)
U mnie wyławianie nie skutkuje,ciągle się namnaża,
A ja nie wyławiałem i chiałem żeby rosła... i przestała. Miałem w niej prawie pół tafli wody a teraz zostało tylko trochę w rogach - fakt jak było jej już dużo to trochę wyrzucłem... ale miałem nadzieję że odrośnie - nie odrosła...
U mnie za rzęsę zabrały się bystrzyki podczas wyjazdu jak nie miały co jeść. Jak czasem zapomnę dać rybom jakichś roślinnych specjałów to też się zabierają za rzęsę.
Nie mam bystrzyków,ogólnie mam niesamowity "bałagan" w akwarium.Obsade mam tak beznadziejną i przerybioną,ale nie mam co zrobic z niechcianymi rybkami,a akwa mam 300 litrowe.Mam też problem z krasnorostami i też nie skutkują u mnie sposoby z forum,a nie chcę chemi wlewac ze względu na dyskowce.
Z krasnorostami dałem sobie spokój - nic na nie działa. Żaden sposób... Woda z RO, zmniejszona cyrkulacja, obniżenie PH, nic - ale wpływają na ich ograniczenie - nie ma plagi poprostu. U mnie rzęsę lubią podjadać żałobniczki i gurami czasem skubnie. Mam dużo pisti i chyba ona wypiera rzęsę. W drugim akwarium molinezje zjadają korzenie pisti i rzęsy mam masę... muszę teraz przełożyć do drugiego zbirornika. Myślę, że mechaniczne - ręczne wyławianie przy podmianie wody (można ściągać wężykiem) daje najlepsze efekty w zwalczaniu rzęsy.
sorry za OT:
Tak sobie właśnie pomyślałem o plagach w akwarium i przyszły mi do głowy zatoczki i... miałem milony - a teraz nie mogę zobaczyć żadnego.. zniknęły nie wiadomo dlaczego... nigdy z nimi nie walczyłem...
zgasiłam światło w akwarium,przez pare dni nie będę włączac,może to coś pomoże i zminimalizowałam na pare dni pokaram,rybki na diecie może coś podskubią z glonków.Kosiarki mam tak przejedzone,że wyglądają jak nadmuchane,tyle,że nie jedzą glonów tylko rzucają się na pokarm jak piranie
Moim zdaniem to raczej nie pomoże, a inne rośliny też zmarnieją :/
Kiedyś miałem tego trochę i chciałem żeby się rozrosło..... ale welonki wszystko zjadły ;) Może też sobie kup ze dwa :)
z krasnorostami to trzeba inaczej po pierwsze zminimalizowac przeplyw wody, zaciemnienie nic nie daje, dobry jest węgiel, i zmiękczanie wody np przez dolewanie ro
oraz podawanie co2 mi pomógł równiez zeolit polaczenie wszystkich metod daje efekty oraz skrobanie wycinanie i czyszczenie :D:D:D
Mimo że nie jest to wątek o krasnorostach (sorry za OT) to odpowiem. Zmękczam wodę od pół roku. Przez chwilę jechałem na samej RO (ze stosowaniem nawozów i bez - lepiej stosować) Przepływ zminimalizowałem na maxa i przy podawaniu CO2... -spotkała mnie przyducha. A krasnorosty - SĄ. Faktycznie - usuwanie mechaniczne daje największe efekty - a inne sposoby - niwelują plagę - krasnorosty dalej rosną - a nie tak okrutnie jak bez walki z nimi.
Rzęsę mi wykończyły ryby (nie wiem jakie konkretnie - chyba żałobniczki i gurami) + pistia rozrasatająca niesamowicie. W drugim akwarium z samymi molinezjami (i parą zbrojników) żęsa ma się dobrze i powoli muszę z niej zrezygnować bo to LowTech i mało światła (0,3W/l) więc przy rzęsie roślinki powoli marnieją...
to sa dziwne glony do konca nie wiadomo z kad sie biora i czym je zwalczac :) a zesy szukam moje zółwie ją lubią bardzo