dzis wpadlem na pomsyl wcinajac moja porcje pylku kwiatowego... zastanawiam sie czy nie jest to ciekawe zrodlo witamin i mineralow w naszych akwariach... no chocby przepisze z opakowania pare slow:
"witaminy A, B1, B2, B12, C, E, K, PP, rutyne, mikroelementy, biopierwiastki: potas, wapn, magnez, fosfor, zelazo, kobalt, cynk, molibden, miedz, zloto, tytan, olejki eteryczne, flawonoidy, fitocydy wykazujace dzialanie przeciwbakteryjne"
problemem pozostaje osad tworzacy sie z pylku, jest tez problem silnej alergennosci pylku (ciekawy czy ryby miewaja alergie :D ), skutecznosci i ilosci dozowania tego pylku.... poki co nie wsypuje do akwarium, chce poznac wasze opinie nt. tego pomyslu :)
przy okazji chce poruszyc temat wykorzystywania innych preparatow, srodkow czy substancji nieakwarystycznych (jako nawozow, uzdatniaczy itp.) :D jakie macie doswiadczenia? slyszalem,ze niektorzy uzywaja vibowitu :D
moznaby w tym temacie zebrac do kupy doswiadczenia :)
Cytat: PGR w 21.10.2007, 16:33
dzis wpadlem na pomsyl wcinajac moja porcje pylku kwiatowego...
Mam pytanie na co ten pyłek kwiatowy ? Czy masz alergię ?
Co do vibowitu to stosuję go jako zestaw witamin przy robieniu miksa dla paletek.
nie mam alergii na szczescie na pylek kwiatowy :D przynamniej po sporzyciu moje jelita nie wykazuja ezmozonej aktywnosci ;)
pytek kwiatowy to pylek kwiatowy :D jest w formach kuleczek :D widziales kiedys na odnuzach pszczol kuleczki pylku? no to cos takiego mozna kupic w paczkach (zawsze mnie zastanawialo, jak oni sciagaja to z odnozy pszczol ;) ) mozna to kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia czy z preparatami do apiterapii :D
___________________________
witaminy pochodzace z pylku kwiatowego na pewno beda mialy przewage nad tymi z preparatow typu vibowit chocby z tej przyczyny ze w pylku zawarte sa naturalne witaminy a nie produkowane w laboratoriach- cechuja sie o wiele wieksza wchlanialnoscia z ukladu pokarmowego chocby.
http://www.pasieka.rostkowski.info/pylek.html link do strony z opisem dzialania pylku- oczywoiscie trzeba patrzec z przymrozeniem oka na to...
mysle jednak,ze gdyby podjac proby dobrania proporcji i zbadania ew. negatywnego wplywu na rybki moznaby stosowac go z powodzeniem (w wypadku pozytywnych prob) do robienia pokarmow czy nawozenia akwa (sposob jest dla mnie tajemnica- jeszcze nie wpadlem na to)
Proszę o korzystanie z opcji ZMIEŃ i nie pisanie ciągu wiadomości po sobie.
Na forum gupikowym jeden użytkownik zastosował karmienie tym pyłkiem i stwierdził u gupików przede wszystkim zwiększenie wyrazistości barw. Stwierdził też z zadowoleniem bujniejszy wzrost niektórych roślin.
Cytat: PGR w 21.10.2007, 16:33
dzis wpadlem na pomsyl wcinajac moja porcje pylku kwiatowego... zastanawiam sie czy nie jest to ciekawe zrodlo witamin i mineralow w naszych akwariach... no chocby przepisze z opakowania pare slow:
"witaminy A, B1, B2, B12, C, E, K, PP, rutyne, mikroelementy, biopierwiastki: potas, wapn, magnez, fosfor, zelazo, kobalt, cynk, molibden, miedz, zloto, tytan, olejki eteryczne, flawonoidy, fitocydy wykazujace dzialanie przeciwbakteryjne"
problemem pozostaje osad tworzacy sie z pylku, jest tez problem silnej alergennosci pylku (ciekawy czy ryby miewaja alergie :D ), skutecznosci i ilosci dozowania tego pylku.... poki co nie wsypuje do akwarium, chce poznac wasze opinie nt. tego pomyslu :)
przy okazji chce poruszyc temat wykorzystywania innych preparatow, srodkow czy substancji nieakwarystycznych (jako nawozow, uzdatniaczy itp.) :D jakie macie doswiadczenia? slyszalem,ze niektorzy uzywaja vibowitu :D
moznaby w tym temacie zebrac do kupy doswiadczenia :)
Pyłek kwiatowy...Hmmm...czego to ludzie nie wymyślą....Polak potrafi...
Z niecierpliwością czekam na pierwsze opisy dziłania jak i na zalecane dawki :D
dobra, przyjmuje wyzwanie :D jutro wezme sie za opracownie receptury papu dla rybek i oliczenie proporsji w jakiej trza dodac pylek do papu :) sa jakies sugestie na czym powinienem bazowac moje papu? ew. jutro poszukam jakiejs receptury ;)
(zgodnie z zaleceniami i dyrektywami Emi post edytowany :D )
proporcje:
100ml ryzu + 3 lyzki kaszy manny (przed gotowaniem)
20ml pylku kwiatowego (duza kopiata lyzka)
sposob przygotowania: ugotowane i zmielone, pylek dolozony po gotowaniu
podawanie: z wielkiej strzykawy do akwa ;)
efekt:
no to tak... zrobilem papu... ale od razu zaznaczam,ze jako pierwszy raz czynie swa karme spapralem sprawe :D a mianowicie najpierw ugotowalem ryz a dopiero potem go zmielilem w robocie kuchennym :D no i po karmieniu mam sliczna zupe... ;/ podmianka dzis i filtry do czyszczenia (w wodzie z akwa oczywista;) )
wnioski:
-potrzeba zmiany przygotowywania (zawiesinaw wodzie)
-pomysl ze strzykawa dobry- mozna bezposrednio swierze podawac w odpowiednich ilosciach i latwiejsze do zjedzenia
-gluty ze strzykawki sa idealne dla wiekszych rybek- miesieczny narybek gupika mial problem cos uszczknac ;)
- kiryski to wariaty... puscilem im do stadka pasek 5 cm przy czym jeden z nich zjadl to cale (najwiekszy oczywiscie-pilowal sobie)
- pokarm ze strzykawki wynisniety na tacke po zamrozeniu bedzie latwiekszy do dzielenia
problemy i pytania:
-czy unikne brudzenia jezeli najpierw zmiele ryz i wyplucze z drobnych kawalkow a dopeiro potem ugotuje? oczywiscie po gotowaniu znow plukanie - mysle,ze wtedy bedzie ok :)
- proporcja pylku mnie zastanawia... to zalecane dawki dla ludzi:
Dawki dzienne:
dzieci 3-5 lat 10 gram pyłku,
dzieci 6-12 lat 15 gram pyłku,
dzieci powyżej 12 lat i dorośli 20 gram pyłku,
dorośli leczniczo 30-40 gram pyłku.
Łyżeczka od herbaty zawiera około 5 gram pyłku.
- jak myslicie, czy pokarm moge w pewnej ilosci zostawic w strzykawce i przetrzymywac w lodowce?a jezeli tak to jak dlugo, albo czy znacie sposoby konserwowania tego papu :)
chyba na razie tyle, przygotuje papu na nowo. zobaczymy jak wtedy to bedzie wygladac w akwa :)
p.s. w smaku papu jest smakowe :D
Normalnie dieta wysokowęglowodanowa. ;D
Młodym gupikom często stosowałem całe jajko wymieszane dobrze żółtko z białkiem i odcedzone na sitku po wyjęciu z wrzątku. Jak wystygło i odlałem resztki wody to dodawałem vibowit mieszjąc go tym jajkiem.
Trzymałem to do czterech dni w lodówce bo piątego robił się z tego już badziew. Bezpiecznie to jest trzy dni i mając nadmiar karmiłem resztę większych ryb.Dla młodzieży przeciskałem trochę mikstury przez drobne sitko do herbaty a trzymając w palcach roztrzepywałem to dodatkowo w wodzie czasami rozmazując je jeszcze między palcami.
Cytat: Jarecki w 23.10.2007, 18:06
Normalnie dieta wysokowęglowodanowa. ;D
Młodym gupikom często stosowałem całe jajko wymieszane dobrze żółtko z białkiem i odcedzone na sitku po wyjęciu z wrzątku. Jak wystygło i odlałem resztki wody to dodawałem vibowit mieszjąc go tym jajkiem.
Trzymałem to do czterech dni w lodówce bo piątego robił się z tego już badziew. Bezpiecznie to jest trzy dni i mając nadmiar karmiłem resztę większych ryb.Dla młodzieży przeciskałem trochę mikstury przez drobne sitko do herbaty a trzymając w palcach roztrzepywałem to dodatkowo w wodzie czasami rozmazując je jeszcze między palcami.
czyli mniemam,ze moge spokojnie taka porcje 10 dni trzymac w lodowce :) w koncu jajko o wiele szybxiej sie zepsuje niz ugotowany ryz ;) wlasnie jest wysykoweglowodanowa,zeby zapewnic zapychacz i oprawe dla pylku ;) zobaczymy :) dzieki za pomoc :) bedziem dalej probowal :)
Na tym pokarmie na pewno nie będzie widniał napis:
Nie testowano na zwierzętach
mimo wszystko powodzenia
Co do sposobu konserwacji zobacz czy da redę to zasuszyć,tak jak płatki,rozsmaruj to cienko na jakiejś foli i połóż na kaloryfer,może sie uda.
Cytat: Satanic w 24.10.2007, 09:59
Na tym pokarmie na pewno nie będzie widniał napis:
Nie testowano na zwierzętach
mimo wszystko powodzenia
Co do sposobu konserwacji zobacz czy da redę to zasuszyć,tak jak płatki,rozsmaruj to cienko na jakiejś foli i połóż na kaloryfer,może sie uda.
a jak inaczej wyprobowac to?:> na mnie to zbytnio sie nie da testowac ;)
no chyba wlasnie sie zaraz za to zabiore :D odpalew kuchni dobra muzyke i jazda ;) heheh... kto by pomyslal,ze moja kucharska smykalke wyprobuje przy przygotowywaniu papu dla ryb ;) heil satan 8)
Ave.
Zatem powodzenia.
i tylko dokładnie opisz co jak i czemu.
No i oczywiście efekty.