Od wczoraj gupik marnieje w oczach. Nie ma siły pływać, nie chce jeść i pokłada się na liściach :(
ma bardzo płaski brzuszek i tkwi z pyszczkiem przy tafli wody.
Jest już u mnie 3 tygodnie, były kupione wszystkie razem.
Wszystkie inne rybki wesołe, ruchliwe, mają apetyt.
Akwarium 180l, filtr wew gąbkowy Juwel, temp 24 stopnie
parametry: kh - 5, gh - 9, ph - 6,8, no2 - 0, no3 - 0
co2 - w dzień bąbelek na sekundę.
20% wody podmienione tydzień temu, woda była odstana 48 godzin.
obsada: 6 gupików, 3 kosiarki, 10 kirysków panda
rybki wpuszczone po 3 tygodniach do odstanego akwarium
czy ktoś ma pomysł, co jest z gupikiem???
nie mam dobrych wiesci... moj gupik ostatnio tez sie tak zachowywal... potem troche wydobrzal, zaczal jesc... jednak stan powrocil i niestety padl 3 dni temu chyba...
czasami niektore osobniki sa oslabione genetycznie i nic nie poradzisz... bo watpie zeby to byla choroba, przynajmniej u mnie wszystkie rybki maja sie swietnie, na szczescie :)
mozesz mu sprobowac lepsze warunki zapewnic jesli masz jeszcze jakies male akwa. nasypac mu soli do wody, podniesc lekko temp. karmic go dobrym papu...
zycze zdrowia Twojemu gupolkowi :)
Aniape, czy to samica ? Dorosły osobnik ? Spotkałam się nie raz z takim zachowaniem u dorosłych samic. Podejrzewam, że trafiały do mnie już "starszym" wieku, wyeksploatowane ciągłymi porodami. Niestety padały.
To samiec jest, niebieski....
jest młody, jak cała reszta...
zobaczymy, odłowiłam go teraz bo podmieniałam wodę i do jutra popływa sobie w wiadrze (mam nadzieję), kupię takie malutkie akwa z osprzętem i dodam trochę soli.
Podobno Tropical ma preparat z nadmanganianem potasu - nie wiem, czy akurat to coś pomoże.
To pierwsza moja rybcia, która ma się tak kiepsko.... :'(
Gupik odszedł :'(
przykro mi... wiem co musisz czuc... niestety nasi ukochani podopieczni odchadza tez...
przynajmniej ostatnie 3 tygodnie spędził w fajnym akwarium a nie w sklepie...
Cytat: malzonka w 25.10.2007, 15:42
Aniape, czy to samica ? Dorosły osobnik ? Spotkałam się nie raz z takim zachowaniem u dorosłych samic. Podejrzewam, że trafiały do mnie już "starszym" wieku, wyeksploatowane ciągłymi porodami. Niestety padały.
Zkąd ja to znam?Zawsze mi sie trafiła jakaś samica(zawsze kupna) która po jakimś czasie zdychała i wszystkie to objawy co tutaj są objawione.
Zkąd ja to znam?Zawsze mi sie trafiła jakaś samica(zawsze kupna) która po jakimś czasie zdychała i wszystkie to objawy co tutaj są objawione.
[/quote]
po prsotu jak hodowca wie,ze juz z samicy wiele nie wyciagnie to sprzedaje ja do sklepu :P a tam ja ktos kupi, miesiac ona poplywa a potem ble...
ja mam dwie stare samice kupione w sierpniu, jak doczekaja swiat to bedie radosc...
czy ryba tak się zachowywała bezpośrednio po wpuszczeniu do akwa albo na drugi dzień po wpuszczeniu?
cholercia, drugi niebieski gupik odłączył się od reszty i pływa sam po całym akwa..... tak, jakby szukał tego drugiego.
czy to możliwe, że gupiki trzymają się jednak w pewnym sensie w parach mimo, że to samce?
bo u mnie albo pływają razem albo oddzielają się kolorami: żółte osobno, czerwone osobno a niebieski taki zagubiony...
kupię mu jutro drugiego towarzysza...
Cytat: wiedzmin22 w 25.10.2007, 18:12
czy ryba tak się zachowywała bezpośrednio po wpuszczeniu do akwa albo na drugi dzień po wpuszczeniu?
nie, wiedźmin, rybki były wpuszczone 13 października (6 sztuk) i dopiero wczoraj ten gupiś zrobił się osowiały i nic nie jadł, i wyglądał jak sznurówka i odszedł :'(
charakterystyczne pływanie ryb przy tafli wody jest spowodowane najczęściej 3 czynnikami. albo choroba pęcherza płąwnego i po prostu w pęcherzu gromadzi się duzo gazu pod większym ciśnieniem niż zwykle i rybę wynosi na taflę wody (ryba nie jest w stanie regulowac tego ciśnienia gazu w pecherzu pławnym). ta choroba często jest spowodowana pierwotniakiami i wiciowcami - akryflawina o dobry lek. druga mozliwośc to występowanie na skrzelach ryby pasozytów przez co ma ona utrudnione oddychanie i kieruje się ku tafli wody bo tam jest najwięcej tlenu. cięzko się to leczy, szczególnie ryby które są delikatne (pamiętaj że te gupiki które kupujesz nie są tak "pancerne" jak te z lat 80 - 90 bo są głównie rozmnazane w chodowli wsobnej. trzecia możliwośc to szok termiczny albo związany z ph wody ale ciebie to nie obowiązuje bo jezeli ryby pływają juz trochę czasu to to nie wchodzi w rachubę. bacznie obserwuj swoje ryby pozdro!
obserwuję co chwilkę, ale wydaje się, że wszystko w porządku
martwi mnie ten samotnik niebieski, on cały czas "szuka" drugiego niebieskiego :'(