Hej, mam problem z ta fajna roslinka. Wiadomo - maksymalnie rosnie do okolo 50cm a ja mam tylko 35cm wykosci akwa.. pod tym z 6cm zwiru, wiec zanim wyrosnie na maksa potrafi sie zawinac od dwoch scian i dziwnie to wyglada.
Tak wiec obcinam lodygi. Dolna czesc nadal tkwiaca z podlozu po takim zabiegu zaczyna gnic. Gorna zas nowozasadzona znowu rosnie do 50cm i znowu zaczyna sie zawijac.
Jest jakis sposob na to ? Bo nie chce co 5 dni odcinac i wyrzucac dolu. Szczegolnie ze musza ja wyrywac ze zwiru i pelno syfu podrywam.
widzisz kabomba to taka franca jak ma malo swiatla to tak sie dzieje a co do gnijacej w dnie lodygi to sprawdz jaka masz zyznosc podloza u mnie sie dzialo podbinie ale jak zwiekszylem oswietlenie i uzyznilem dno w okolicach korzenia kobamby problem sie rozwiazal sam
a jak przycinasz to zawsze zostaw pare listkow aby mogla rosnac dalej
Zawsze po obu stronach zostawiam duzo lisci i problemem nie jest to, ze czesc ktora jest nizsza rosnie gorzej.
Moge odciac nawet 1/5 z gory i jak posadze to bedzie pieknie rosla, a te 4/5 ktore zostawie, mimo ze sa wysoko zaczna gnic :/
Z moczarkami jest ten sam "problem"........
Jesli zostawi sie dolna czesc w podlozu, to zaczyna ona puszczac nowe pedy po bokach... natomiast "stary filar" gnije/ciemnieje... i trzeba w koncu go "usunac", a odciete pedy wsadzic w miejsce starego.... O0
Z kabomba jest podobnie (z tego co wiem) i te odrosty mozesz znowu wsadzic do podloza, natomiast ten "filar" niestety obumiera i nie wyglada za ciekawie.... :o
Z drugiej strony ...... wiele osob mowi, ze moczarka, kabomba, rogatek .... to "chwasty", bo rosna niemilosiernie - bez przycinania i kontroli wzrostu nie daloby sie nad nimi zapanowac... :D
Najlepiej przyjzyj sie "jej rozrostowi i zachowaniu".........
PS.Te rosliny "tak maja" i musisz sie z tym pogodzic ;D
Powodzenia i cierpliwosci zycze !
Tego sie obawialem ;] Moze docelowo go oddam komus kto ma 50cm wysokosci i nie bedzie sie musial tak meczyc ;]
Ale mam jeszcze jeden problem. Moglbym otworzyc nowy temat ale po co smiecic.
Chodzi o glony. Brazowe, watowate :
(http://images29.fotosik.pl/115/91c6b3c608742b6bm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=91c6b3c608742b6b)
(http://images30.fotosik.pl/115/87c3c0f76a4def5fm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=87c3c0f76a4def5f)
(http://images28.fotosik.pl/114/ebac26fa94c8e41am.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ebac26fa94c8e41a)
Sa i na roslinach i na ziemi. Rosna i w swietle i w cieniu. I tam gdzie jest prad wody i tam gdzie nie ma ;]
Zaciemnianie nic im nie robi a ilosc podawanych nawozow tez im jest w sumie obojetna.
Jest jakas taka polska baza danych o glonach ale nie znalazlem nic co by pasowalo w 100%.
Mozliwe ze to jakis inny glon ktory zrobil sie brazowy przez wylapanie osadu torfu z wody ? Bo to tak wyglada
Z czym walcze ? ;]
Ten sam problem z kabombą. W końcu ją zlikwidowałem i posadziłem limnofifilię (lisi ogon) i limnofilię bezszypułkową.
Swięty spokój bo rosną wolniej są bardzie zwarte a więc dekoracyjne a zwłaszcza bezszypułkowa nie robi problemów z przycinką bo sama wypuszcza u dołu nowe pędy przypominając w tym nieco metodę rozprzestrzeniania się nurzańca ale z umiarem.Lisi ogon jakiś czas pozostawiam pod powierzchnią i potem tnę tak w połowie i pęd wypuszcza czasem nawet dwa nowe.