Witam. Czy zerowy poziom PO4 w wodzie, oznacza, ze glony nie maja szans na rozwoj ?
Niekoniecznie.
Chcialbym ;] Tez mam zero, a mam doslowanie sciane brazowej waty na wszystkim :D
Brak PO4 na dluzej to raczej klopty sie szykuja :)
1.
Cytat: Tadeus w 24.11.2007, 18:18
Chcialbym ;] Tez mam zero, a mam doslowanie sciane brazowej waty na wszystkim :D
A co to wg Ciebie jest za stwor:)
2.
To pytanie bylo pytaniem teoretycznym. Jak na razie braku PO4 nie spodziewam sie, choc kto wie....
Turysto mowisz
problemy czy z powodu braku zahamowania wzrostu roslin czy jeszcze innego ?
zachamowany wzrost roslin to zmniejszona przemiana materi w zbiorniku ,odpadajace liscie , gnicie roslin itd
poczytaj o brakach fosforu :)))
ok. Chyba rozumiem :)
Na razie mam go ok. 0.1 ppm i na razie bardziej zalezy mi na walce z glonami , z ktorymi chyba zaczynam wygrywac ... (NA RAZIE jak powiedzialem ... ;) )
trzymajac na 0.1 fosfor nie wygrasz walki niestety trzeba go uczynic pierwiastem limitujacym az glona go zabraknie a 2 sprawa nie koniecznie masz glony przez fosfor mozliwe ze za duzo jest mikro a pozatym 0,1 ppm po4 to granica bezpieczenstwa chodz nie zawsze
Nadmiar mikro nie moglbyc wg mnie powodem glonow, bo zaatakowaly zanim zaczalem podawac jakiekolwiek nawozy.
widzisz z glonami to troche dziwna sprawa zaczyna sie od tego jaka mamy wode w kranie pozniej jakie podloze a na koncu jakie oswietlenie i co w tym czasie damy do wody niektore z poslkich wod sa dos bogte w micro i macro wiec sie nie masz co dziwic ze jeden bedzie mial glony a inny nie
jeszce jest inna melodia ze jak akwarium dojrzewa pojawiaja sie glony u mnie pierwsze byly nitki ale kosiarki je wchlonely