Witam
pytanie moje odnośnie rozrodu brzmi następująco
czy samica może pomagać samcowi w budowie gniazda?
Od dłuższego czasu próbuje je rozmnożyć mam jednego samca i chyba 2 samice...
samca jestem pewien na 100% - pierwszy promień płetwy piersiowej wyraźnie zgrubiały i czerwony...
Samice mam dwie: jedna odrzuciła zaloty samca to wpakowałem mu drugą ale widzę teraz ze ona tez tam sie kreci przy gnieździe i produkuje bąble ;/ no nie wiem albo to jest niedorozwinięty samiec ;p albo po prostu razem będą budować gniazdo ;) pozdrawiam
poniżej zdjęcie owego samca samicy zamieszczę jak tylko naładuje mi sie bateria do aparatu :-)
(http://img145.imageshack.us/img145/3456/kirynikrh6.jpg) (http://imageshack.us)
Pierwsze moje próby własnie takie były. Albo jakby wkurzona samica sama próbowała budowy gniazda albo wręcz odwrotnie niszczyła mu niechcący a samiec nie odbudowywał piany.
Ja je odławiałem i znów po dziesięciu dniach ponawiałem próby aż ni z tego owego nagle wszystko zaczęło sie mnozyć.
Być może zbyt "ciemny" jeszcze samiec a gotowa do tarła samica.
Dodam że miałem tych kiryśników chyba z trzynaście samych wielkich byków które mój znajomy nakupował od róznych akwarystów i ja miałem je mnożyć.
Wielkie problemy miałem z początku być może dlatego że nikt z poprzednich właścicieli nie próbował je rozradzać.
Pózniej jakby nie te same ryby były.
Masz samca :)