Mam akwa 54 l. Zalozylem je w wielką sobotę. Po tygodniu wpuscilem pierwsze rybki - 6 gupikow. Dzisiaj mam 2 :cry:
Objawy byly nastepujace: ogony byly postrzepione(jednemu samcowi zrobila sie dziura w ogonie, rybki stawaly sie apatyczne,lezaly w kokosie.Padały co kilka dni po sztuce.Dzisiaj odłowiłem czwartą,była na "ostatnich nogach" a do tego zauważyłem,że miala jakis bialy puch na płetwach bocznych i wokół pyska,na grzbiecie tez.
Nie wiem co robic :?: :!: :?:
Zostały mi dwa gupisie-nie wykazują żadnych zmian chorobowych.
W poprzednią sobote podalem 5 ml MFC Tropicala,w sobote kolejna dawke. Chcialem jutro zakupic kolejne ryby ale nic z tego chyba :?:
Rozważam dwa wyjscia:
1.Poczekać i ew.dokupic kolejne rybki za powiedzmy tydzień (jezeli bedzie ok z tymi)
2."rozwalic" całe akwa i po wygotowaniu wszystkiego (oprocz roslin i rybek oczywiscie :wink: ) zaczac wszystko od nowa :evil:
Pomozcie prosze- CO ROBIC :?: :?: :?: :?: :(
To dziwne że MFC nie pomogło bo to jest dobry lek i na ospe i na pleśniawki - taki uniwersalny... :/ To może być ta paskudna choroba gupików na którą nie ma specjalnego leku... można spróbiować antybiotyk przeciw bakteriom... Pozdr.
Ja proponuję poczekać aż pozostałe padną :( (jeśli nic im nie pomoże wcześniej), a potem wszystko dokładnie zdezynfekować i wygotować. Zakładając akwarium musimy pamiętać, że nie wystarczy tylko wlać wodę i wpuścić rybki.
Absolutnie nie kupuj teraz nowych rybek !!!
Ja tam bym walczyl do końca a może na przyszłość będziemy znać niezawodny środek ... Pozdr.
Walczyć trzeba jak najbardziej, ważne aby Jarek W nie kupował teraz nowych rybek bo po prostu ich szkoda...
Najważniejsze to się nie zniechęcić do akwarystyki, pierwsze koty za płoty!
Ja bym poczekał kilka dni i obserwował co się będzie działo, później w zależności od wydażeń reagować. Bo jeżeli ta dwójka też zdechnie w tym czasie to proponuję zrobić wszystko od nowa, uprzednio wyparzając/dezynfekując każdy z elementów akwa; a jeśli rybki będą trzymać się dobrze to można dokupywać stopniowo kolejne i dalej obserwować co się dzieje.
rybek nie bede kupowal :(
poczekam i zobacze-bede walczyl :evil:
Jak sie nie uda to piszecie zebym zdezynfekowal i wygotowal-wygotowac wiem jak :lol: ,ale czym dezynfekowac :?: :?:
Jak przeprowadzic taka operacje :?: :?:
akwa możesz przetrzeć czystym spirytusem - jak odparuje nie będzie groźny dla ryb (gdybys je wyparzał mogło by pęknąć, tak samo możesz zrobic z filtrem i grzałkami . Ew kamienie. korzenie wyparz. Rośliny jajczęściej trzeba jednak zniszczyć :( zawsze można spróbować je odkaxić antubiotykiem i chemią z Tropicala ale zawsze jest ryzyko... Pozdr.
PS Jarku do zobacznie dziś o 16:30 w Okazie ;)
dokladnie, spirytus na wacik i przetrzyj lekko, uwazaj tylko przy wszelkich nadrukach/napisach na urzadzeniach bo mozna w taki sposob je zetrzec.
ejtam bez paniki, po co zaraz wszystko odkażać na sucho. Zrob tygodniową kurację MFC , po niej włoż do filtra węgiel aktywny, wyjmij i wrzuć nowe rybki, te stare niehc w tym czasie pływaja w tym akwa. Pozdrawiam.
wielkie dzieki za odpowiedzi :) pozostałe dwie na razie pływają i nie widac zadnych oznak tego parszywego chróbska :evil:
Więc czekam i :roll:
pozdrawiam
PS
Tramal-dzieki za spotkanie-pozdrów swą przyszłą Panią :)
Mam nadzieje że bedzie ok i bedziemy mogli pogadac na weselsze tematy :D
hej Tom, bez paniki, tak :?: :!: :?:
To pomyśl-zakladasz akwa, kupujesz pierwsze 6 rybek i cztery Ci padają w przeciągu 3 tygodni :shock:
I wez tu nie panikuj :? wez tu badz spokojny jak w akwa normalnie Oswiecim panuje :? Szcegolnie jak jestes niedoswiadczonym akwamaniakiem :lol:
Pozdrawiam
no ale nie zeby zaraz wszystko parzyć jakby to była gruźlica albo choroba neonowa. Ja tylko uspokajam...
Spokojnie ! :) ?Ja tam życzę przetrwania gupikon :) a Jarku okociła mi się molinezja więc jak co rybki masz już u mnie :) Pozdr.
Do wczoraj było wszystko ok,ale właśnie wczoraj zauważyłem,że jedna rybka zaczyna znowu chować mi się za grzałką :?
Więc potraktowałem je od razu Sera Bactopur (tak jak mówiles Tramal :) ) i zobaczymy :shock: .Jutro druga dawka .
Mam nadzieję,że będzie ok :)
Pozdrawiam
PS
Tramal, myśle że w razie czego moge na Ciebie liczyć :D
Postaram sie :) mam nadzieje że gupiczki dadzą radę To jest świetny środek lecz niestety nie na wszystkie choroby są idealne środki :? w razie czego sterylizacja i zaczniesz od nowa z moimi czarnymi i złotymi murzynami (molly's) - to są pancerne rybcie a ponieważ są już duże zaczynam się martwić czy mi kiedyś ręki nie odgryzą kiedy akwa będę czyścił ;) Jak co to od Ciebie z pracy do okazu i do mnie nie ma daleko Więc spoko ... Pozdr.
ok-na razie jest wszystko dobrze-oby tak dalej :)
gupiki to przeważnie wytrzymałe rybki dadzą radę :wink:
P.S.
Trzymam kciuki :D
Cytat: Jarek Wzauważyłem,że jedna rybka zaczyna znowu chować mi się za grzałką :?
Więc potraktowałem je od razu Sera Bactopur
Uwaga z pochopnym postępowaniem.
to fakt moje rybcie tez czasem chowaja sie za grzałką ale nic im nie jest... Tu jednak minął jakiś czas od stosowania poprzerdnigo środka i była podmina wody więc chyba nie powinno zaszkodzić ja życzę gupikom jak najlepiej bo nowe rybki czekają ;) Pozdr.
jeśli chowają się za grzałkę to może urządziły sobie sałnę za nią :lol: :lol: :P
Wysłany: Sro Maj 05, 2004 1:54 pm Temat postu:
--------------------------------------------------------------------------------
jeśli chowają się za grzałkę to może urządziły sobie sałnę za nią
nooo, i solarium :D :D :D Nie tylko chowanie się za grzałką skłonily mnie do podania specyfiku-był też biały nalot na płetwach bocznych i chyba zaczynał się wokół pyska. Dzisiaj podałem drugą dawkę i będę obserwował.
Pozdrawiam
PS.
Thx za słowa otuchy! :)
[/img][/quote]
Czyżby pleśniawka tak jak u mnie ?
:( :cry: :( chyba nie obędzie się od zakładania akwa od początku :!: Mimo dwukrotnego podania Sera Bactopur i wczesniejszego stosowania MFC jedna rybka chuba jest na ostatnich nogach :cry:
no żesz cholera jasna-dlaczego mnie się to przytrafiło :evil:
Poadrawiam
Przynajmniej jesteś o mądrzejszy o jakąś wiedzę.
Cytat: Jarek Wno żesz cholera jasna-dlaczego mnie się to przytrafiło :evil:
hmm, a może ta partia rybek ktora kupiles pochodzila z jakiegos podejzanego sklepu? Następne sprobój kupić w innym.
Ps. ja zacząłem od neonków inessa i dobrze zniosły aklimatyzację w nowym akwa.
Trzeba by zobaczyć jak mają sie te z tego jednego zbiorniczka - jak im idzie zwalczenie choroby. też myslę że to była iepska partia gupików... :/ ech takteż sie może zdarzyć - w razie czego jeszcze raz :) pozdr.
-1 :cry:
nic dodac,nic ująć
Chcę zacząć od nowa, tylko nie wiem co zrobić z tym ostatnim "twardzielem" :?: :!: :?:
Pozdrawiam
Trudno powiedzieć co z nim :/ ech ostatni mohikanin... może poprostu poczekać ? żeby zacząć potrzebne będzie tylko trochę pracy bo sprzęt już masz a i pierwsze (drugie) rybcie czekają...
Odłów go do innego zbiornika a do nowego wrzuć nowe rybcie :wink:
a może jeszcze w sklepie będą chcieć popytaj także znajomych
znajomemu moglbym dac, ale obawiam sie ze to moze byc bomba z czasowym zapalnikiem, a wtedy bym sie :oops:
Pozdrowienia
PS
Tramal-pamietam i licze :D
a może oddać do sklepu w którym kupiłeś? oczywiście o ile przyjmują, bo to zależy od sprzedawcy.
możesz sobie równie dobrze zamienić na roślinke w sklepie albo wcisnąć kit że musisz gdzieś wyjechać i niemasz co zrobić z rybką :D
nie chce kogos wpuszczac na mine wiec nawet nie mysle o oddaniu go do kogos innego lub sklepu
Pozdrawiam
:D
Kurcze to by dopiero było ;) hehe jak by cię skojażyli z chorobą ... przerąbane na całej linii ;) Uzbrój sie w spirytus i czekaj chyba to jes dobry pomysł bo szkoda zabijac twardziela no nie ? Pozdr.
mój kolega odwalił taki numer z welonkiem "chorym" na początku nikt się nie kapną gorzej było później :roll: ta rybka zaraziła cały zbiornik pleśniawką strach pomyśleć co było dalej :what?:
:o
Cytat: michałmój kolega odwalił taki numer z welonkiem "chorym" na początku nikt się nie kapną gorzej było później :roll: ta rybka zaraziła cały zbiornik pleśniawką strach pomyśleć co było dalej :what?:
:o
seryjny morderca! :wink:
Cytat: TramalKurcze to by dopiero było ;) hehe jak by cię skojażyli z chorobą ... przerąbane na całej linii ;) Uzbrój sie w spirytus i czekaj chyba to jes dobry pomysł bo szkoda zabijac twardziela no nie ? Pozdr.
W takich sytuacjach najczesciej mozna zastosowac prawa Murphyego. Zaloze sie ze ten jedyny Gupik bedzie jeszcze dlugo zyl :P
Oj Maćku ty piszesz seryjny morderca żebyś ty go widział w akcji :D :lol: :lol: :o :twisted: :) :lol:
Znam takie jedno fajne prawo :
"95% problemów rozwiązuje sie samoczynnie a pozostałe 5% nie ma żadnego rozwiązania ..." ;) Pozdr.
No cuż inni wolą te 95% na piechotę rozwiązywać :lol:
Wiecie, bo to jest tak jak z teściową, chciałbyś żeby kopnęła w kalendarz, a ta jak na złość żyje już 90 lat i skacze na bungee co tydzień :wink:
ps. Teściowej nie mam. :mrgreen:
ps2. Proszę o litość wszystkich "obrońców praw teściowych" 8)
Ta 2 kwestia ci lepiej ci wyszła :wink:
No tak, z powyzszych postów wynika że mam 5% nie rozwiązywalnych problemów i musze seryjnie mordować teściową,żeby pozostałe 95% mi się na łeb nie zwalilo :!:
:D :D :D
Tylko co do jasnej cholery zrobić z tym terminatorem, przecież jego nie zamorduje :D :?:
Pozdrawiam
Jarek, jaka masz temperature w akwarium? Plesniawka zazwyczaj bierze sie ze zbyt niskiej.
Jako, ze sa to Twoje pierwsze rybki i zadnych innych nie bylo w baniaku to poprostu trzeba bylo to akwarium potraktowac jako akwa kwarantannowe i podniesc temp. I druga sprawa. Mysle, ze 6 dni to za malo aby akwarium dojrzalo. Trzeba bylo zaszczepic filtr bakteriami i po 2 tygodniach wpuszczac rybki.
NIe oddawaj juz tej rybki. Jak zyje to niech sobie plywa. Jak jest sama to podmieniaj wode raz w tygodniu. Pozniej zobaczysz co jest z nia. Jak bedzie dalej plywac to dokup jej dla towarzystwa jeszcze jedna. A potem sie okaze czy masz zaczynac od poczatku czy ciagnac dalej. Bo wydaje mi sie, ze to wszystko bylo wina swiezego baniaka, a i moze juz zakupionych chorych ryb.
Powodzenia.
No tak kombinacje kombinacje ale nic z tego nie będzie... Byłem w Okazie dowiuadywać się o ten baniak z którego masz gupolki... Wnioski były okropne tylko przy mnie w ciągu nie całej pół godziny padło 6 sztuk. Tamtejsi akwaryści (mają niezły zasób wiedzy) też wpadli na pomysł żeby lac sera bactopur i nic... wniosek jest bardzo prosty - albo zjadliwa i odporna bakteria lub bardziej prawdopodobne wirus. Żadna wady zakładania akwarium nie wchodzą w grę. Nigdy nie spotkałem sie z takim powolnym zabójcą ryb - choroba łapie prawdopodobnie tylko gupiki (w raz z nimi pływały glonojady i nic im nie jest) ale nie wiem czy tez nie inne żyworodne. Nie wiem też jak szybko się rozprzestrzenia i nie wiem jaka jest dokładna droga zarażenia bo gdyby ot tak przez wodę to zarażonych było by więcej zbioprników z gupikami . Niestety nie mam dojścia do sprzętu optycznego żeby choćby weliminować bakteria z podejżeń. Jedno wiem napewno tj. jakie środki są zupełnie nie skuteczne : MFC i Bactopur. Choroba dziła w taki sposób że prawdopodobnie atakuje system nerwowy gupika - zdrowo wyglądająca rybka poprostu nagle staje sie apatyczna , przestaje pływać i po jakims niedługim czasie -pływa przy powierzchni następnie zdycha. To nie są najlepsze wieści niestety ale to są takie strzępki informacji które kiedyś mogą sie przydać...
Jarku chyba nie ma sie co zastanawiać i trzeba zacząć od nowa... Pozdr
tez tak mysle :(
ale jestem bogatszy w nowe doswiadczenia,dzieki wszystkim za rady :)
Pozdrawiam
pogłębszym zbadaniu tematu wygląda to na bakterię. Choroba o nazwie FLEXIBAKTERIOZA choroba najczęściej atakująca żyworodne. Ciężka w zwalczaniu tylko dobrymi antybiotykami (dodatkowo można dodać odrobinę niejodowanej soli do akwa z żyworódkami). Jeśli ktoś dysponuje szerszą wiedzą na temat jej zwalczanie niech zabierze głos...
Pozdr.
Proponuje poczytac te strone
http://clan.pl/~slawek/moja_strona/akwa/choroby.htm
FLEXIBAKTERIOZA choroba bawelniana.
Bardzo fajna stronka A-smi jak znasz jeszcze jakieś możesz podać :)
Chętnie skorzystam :wink:
Mam pytanie: Zakupiłem preparat do odkażania wody Zooleku FMC i podałem odpowiednią ilość. Co dalej robić? Włączyć napowietrzanie? Kiedy powtórzyć dawkę? Zgasić światło?