Zastanawiam się nad kupieniem 3-5 żałobniczek, dużo już przeczytałem na temat tych rybek w literaturze i na necie.
Teraz chciałbym się dowiedzieć jakie jest Wasze zdanie o tych rybkach, jak się u Was zachowują i czy będą pasowały do reszty mojej obsady?
Dzięki za odpowiedzi.
Skoro i tam masz juz mieszankę z różnych kontynentów to będą pasowały :) ja tam zdecydował bym się na ameryke i żałobniczki chętnie bym tam widział . Sam chcę zdobyć kilka sztuk do swojego akwarium :) Pozdr.
Spryciary z tych żałobniczek :) Jak kupiłem 5 szt to wyżarły mi cały narybek i jak zobaczyły ciężarne samice gupików to ustawiały im się przy tyłku :) heh :D
a ja na miejscu Maćka zwiększyłbym ilośc dania i neonów. trzymanie po kilka sztuk tylu gatunków nie oddaje ich piękna. to są rybki stadne przecież.
Cytat: sir MichaelJak kupiłem 5 szt to wyżarły mi cały narybek i jak zobaczyły ciężarne samice gupików to ustawiały im się przy tyłku :) heh :D
u mnie to samo robią :D
Żałobniczka to naprawdę interesująca rybka. Jest dość pojętna jeśli chodzi o przyjmowanie pokarmu. Ja namawiam Cię na kupno tych rybek ale co najmniej 6 sztuk. W moim kolejnym akwa chcem mieć prawie same żałobniczki
Cytat: RaffyCytat: sir MichaelJak kupiłem 5 szt to wyżarły mi cały narybek i jak zobaczyły ciężarne samice gupików to ustawiały im się przy tyłku :) heh :D
u mnie to samo robią :D
Ha! Kara Boska! Zachorowały na pleśniawke :twisted:
Nie cieszyłbym się... :?
PLEŚNIAWKA
Jest to pasożyt roślinny (grzyb), który atakuje wyłącznie ryby osłabione, chore lub okaleczone. Zakażone miejsca na ciele ryby są szczególnie narażone na działanie różnego rodzaju bakterii, które mogą powodować powikłania. To wspólne działanie doprowadza do śmierci ryby z powodu rozpadu ciała lub zniszczenia skrzel.
OBJAWY - ryby ocierają się o przedmioty, na płetwach lub pysku widać miejscami kłaczki podobnej do brudnej waty. Niekiedy występuje sklejenie płetw. W dalszym stadium następuje zniszczenie skory, a nawet tkanki mięsnej. Powierzchnia rogówki oraz skrzel jest zmętniała. Pleśń atakuje również ikrę.
LECZENIE - leki można zakupić w sklepach zoologicznych, lecz nie zawsze pomagają. Duża część ryb ginie, a te które przeżyją nie mają gwarancji że nie będzie nawrotu choroby.
nieciekawa choroba :oops:
A czy ja się cieszę? Pozjadały tyle maleństw a teraz sobie po prostu zachorowały i część zdechła. Jak tak w ogóle można
Niestety, ale żałobniczki uwielbiają narybek i w ciągu kilku godzin potrafią cały wszamać :( (u kuzyna wszamały cały narybek gupików i dodatkowo ogryzały ogonki dorosłym gupikom)
Moje owszem narybek zjadają ale dorosłych gupików raczej nie zaczepiają. Jak chcem mieć młode to zaznaczam w kalendarzu porody samicy :)
I został tylko 3...