Hey,
pewnie ten temat juz tu krazyl od czasu do czasu (a moze nie...).
Mam mieczyki. No i fajnie. Bylo ich na poczatku 4. 2 zdechly, urodzily sie 4 nowe. 2 z nich nie przezyly (samce), 2 sa juz calkiem duze teraz. Dokupilem 4 jescze. I nagle znow mam 6 nowych! Jedna z doroslych samic jest najwyrazniej w "dobrym nastroju na rodzenie" i wyglada na to, ze co miesiac-dwa bede mial kilka nowych rybek. Mam tylko 60 litrow akwa, i jak sie latwo domyslic, po roku czasu bede musial sie zastanowic, czy nie przerzucic sie na rybna diete (hehehehe).
Wlasciwie sa trzy rozwiazania:
1) Nadmiarowe rybki kilowac (tylko jak? A poza tym, jakos nie moge o tym myslec).
2) oddac (nie chce sprzedawac, nie zalezy mi), ale komu? (Mieszkam w Monachium, sklepy raczej ode mnie nie przyjma, a prywatnie nikogo nie znam).
3) zadbac o naturalna rownowage biologiczna w akwarium (kiedys jak mialem akwarium, to mialem mieczyki i 3 skalary. Jednen zachorowal, drugiego wykonczyly mieczyki, trzeci przezyl i nauczyl sie z mieczykami zyc). Boje sie jednak, ze akwarium 60 litrow jest na skalara za male, a poza tym moje wypasione mieczyki (wygladaja jak mafia z Pruszkowa) po prostu wykoncza skalary zanim te zdaza sie zaaklimatyzowac.
Pozdrowionka
TheMarty
A oprucz mieczyków masz jakieś inne rybki. Bo jak tak to nie odławiaj młodych inne rybki się nimi zaopiekują :twisted:
mam zbrojnika jednego, ale on jeszcze mlody jest i na dodatek najedzony czym innym
to wpusc żałobniczki, postarają się żeby młodych nie było :twisted:
Albo kup małe akwarium i żółwia wodnego. Albo kup duże akwarium i jakieś drapieżne rybki np okonie z rzeki wyłów, pozatym okonie to piękne ryby.
Przejdź się na miasto z workiem narybku w kieszeni i wpuść młode do Izary :twisted:
Bez drastycznych posunięć :) Poszukaj może jakiejś giełdy. Tam będziesz mógł je oddać nawet za darmo.
Hmmm nie wiem jak jest w niemczech , u siebie w sklepie zaklepałem sobie miejsca że jak czarne murzyny podrosną to sklep je przyjmie albo wymieni za coś, o za tym jak narazie chętnych mi nie brakuje. Jeśli nie masz za dużo roślin to większość młodych zostanie zjedzona. Zawsze można sobie kota sprawić ;)... Pozdr.
He He ludzie nie wiecie jak się to robi :P
Idziemy do sklepu zoologiczngo z tymi rybkami oddajemy je sprzedawcy
i przytym wciskamy kit że musimy wyjechać do znajomego a rybkami niema się kto zaopiekować :D :D :P
a rybki z czasem będą sprzedane :lol: :lol:
Dobre :) ja tam jednak wolę cos miec dla siebie , dlatego zamieniam rybcie na pokarm lub roślinkę. Dobrze jest miec też sporo znajomych akwarystów a jeszcze lepiej początkujących ;) i rybki rozchodzą się do nowego domQ :) Pozdr.
Też nie głupi pomysł
Przychodzimy do sklepu i mówimy
rybki za pokarm :twisted: albo rybki za większe rybki :lol: :D
Nasza cywilizacja wróci do handlu wymiennego :).
No tak, fajnie... Ale jak juz wspomnialem, tu w DE sprzedawcy niechetnie biora rybki od postronnych ludzi ("Polnische Banditen Fische" :-). No nic, cos bede musial wymyslic. Na razie jeszcze nie jest zle. Moze po przeprowadzce cos wykombinuje.
Pozdrowienia i dzieki za podpowiedzi.
A może masz jakiś znajomych którzychcieli by mieć rybki :shock:
Chyba zaczne sobie smazyc.... Znow sie okocilo... Teraz mam 6 albo 7 takich trzytygodniowych, i chyba z 15 calkiem swiezutkich. Ja nie moge, ta jedna samica mojego mieczyka strzela mlodymi co mniej wiecej 2 tygodnie (i za kazdym razem coraz wiecej). Nie ma jakiejs mozliwosci, zeby ja zatkac?
Albo do wanny przeniose akwarium... Tam whodzi ze 250 litrow ;-)
Heh, moze poprostu nie karm rodziców to zmusi ich do polowania, bo ja widze same z siebei nie chcą jeść maluchów.
zabij ją:P ja bym się cieszył jak by moja samica mieczyka tak mi rodziła niestety ona tylko raz puściłą gromadke maluchó pół roku temu i do dziś nić już nie urodziłą zato molly to co 6 tyg mam coraz więcej a rodzi więcej bo jest coraz starsza i pojemniejsza:P
czy molly to molinezja?
tak Blac Molly albo poprostu molinezja:)
No nie tak poprostu bo jest wiele gatunków molinezji, tu chodzi o Poecilia sphenops - Molinezję ostroustą .