jak mam sprawdzic czy sa zdrowe itp skoro one siedza bez ruchu wszytkie jak jeden bo maja pojemniki po 200-500mll!!ledwo maja miejsce zeby sie odwrocic!!!wiec czym sie sugerowac?
Kolorem, intensywnością wybarwienia, stanem płetw no i jakąś tam witalnością (na ile się da)
Wiem, ze fajnie jest wyciągnąć bojka z kubka, ale lepszym rozwiązaniem jest kupno ze sklepu gdzie pływa w akwarium
dokladnie uratowac go:)
Większość tych bojków może już być chora, ale pamiętaj że w 80% przypadków takie choroby da się wyleczyć samą temperaturą ;) Jeśli zapewnisz mu odpowiednie warunki to wyzdrowieje ::) I na pewno będziesz bardzo z siebie zadowolony, że uratowałeś jakiegoś biedaczka :)
Pozdrawiam,
RadioAktywny
Cytat: Seboos w 01.02.2008, 11:19
Kolorem, intensywnością wybarwienia, stanem płetw no i jakąś tam witalnością (na ile się da)
Wiem, ze fajnie jest wyciągnąć bojka z kubka, ale lepszym rozwiązaniem jest kupno ze sklepu gdzie pływa w akwarium
O jako takiej witalności może świadczyć, to że zbudował w kubku gniazdo z piany, oraz to że stroszy się na inne samce.
No i jeżeli nie leży jak placek... :-[ Tak mi żal takich rybeczek. No, ale wracając:
- skrzela muszą być "rozpostratre"
- ładne kolorki
- i właśnie to bąbelkowe gniazdko
Cytat: Ariedale w 04.02.2008, 19:01
- skrzela muszą być "rozpostratre"
Z tymi "rozpostartymi" skrzelami to nie byłbym taki pewny. Jeżeli cały czas ma takie "rozpostarte" skrzela, to mogą to być objawy spowodowane atakiem pasożytów na skrzela. Co innego jeżeli stroszy pokrywy skrzelowe od czsu do czsu na widok innego samca, czy samicy.
jeśli jesteś zdecydowany na kupno bojownika to lepiej idź do sklepu w piątek.podejrzewam,że właściciel tego sklepu zaopatruje się na giełdzie w czwartek w łodzi."świeże"bojowniki są bardzo ruchliwe i żwawe,skore do bójek.z czasem zapał u nich zanika widząć cały czas tego samego osobnika i właśnie one tak sobie leżą lub pływają zobojętniałe.myślę,że piątki to dobry termin na zakup rybki.
Cytat: robcon w 06.02.2008, 08:40
jeśli jesteś zdecydowany na kupno bojownika to lepiej idź do sklepu w piątek.podejrzewam,że właściciel tego sklepu zaopatruje się na giełdzie w czwartek w łodzi."świeże"bojowniki są bardzo ruchliwe i żwawe,skore do bójek.z czasem zapał u nich zanika widząć cały czas tego samego osobnika i właśnie one tak sobie leżą lub pływają zobojętniałe.myślę,że piątki to dobry termin na zakup rybki.
dla mnie powinno być odwrotnie ! Może i z czasem robią się zobojętniałe- jaj każdy w ich sytuacji...ale w nowym ,większym ,dużo ciekawszym baniaku -w domu napewno się rozrusza i ten znudzony bojek... A IMO lepiej kupić takiego który żyje w sklepie dłuższy czas niż ze świerzej dostawy bo w sklepie już przechodzi jakby kwarantanne a ze świrzaka nie wiadomo co wyjdzie za pare dni...
akurat na kwarantannę w kubku nie liczyłbym ......
mi się zdaje że jak żyje jakiś czas w kubku i nic mu nie jest to w akwa tym bardziej nic go nie ruszy
ja bym się raczej bał o jego psychikę .... bo bojowniki na swoje nieszczęście są dośc odporne
Ja w poniedziałek "uratowałam" bojka z kubeczka ;D
Obiektywnie nie jest zbyt piękny, bo płetwa grzbietowa taka poszarpana ale kolory przecudne. Bojek jest granatowo-czerwony. W kubeczku prawie w ogóle się nie ruszał i najzwyczajniej w świecie zrobiło mi się go strasznie żal.
Od wczoraj śmiga po całym akwarium, troszkę stroszą się do siebie z samcem Ramireza i jest git ;D
Dopiero wczoraj zaczął też jeść, co bardzo mnie cieszy :D
Czy płetwa grzbietowa odrośnie?
jak to uszkodzenie mechaniczne to na pewno odrośnie , ale jesteś pewna że on nie ma tak z urody?
Wiesz Ala, nie jestem :-[
Nie wiem zbyt wiele o bojownikach, tyle, co tu wyczytałam i w internecie pooglądałam kilka zdjęć. Prawie na wszystkich zdjęciach i u innych bojków w kubeczkach ta płetwa jest dużo bardziej okazalsza :(
Ale to nic. Nawet jak nie odrośnie to i tak dla mnie jest najpiękniejszy ;D
Kupowanie bojownika z kubeczka to nie jego ratowanie, ale nakręcanie koniunktury, a więc zachęcanie producentów i sprzedawców do szerzenie procederu (skoro coś przynosi dochody w imię czego z tego rezygnować ?). Przestańmy kupować to przestaną sprzedawać. Może to okrutne, ale jak mawiał hrabia" nie czas myśleć o różach gdy las płonie".
Częsty problem z bojownikami, to fakt, że w pojemnikach pływają one nie w wodzie ale w chemii podtrzymującej je przy życiu (kiedyś traktowano tak również neonki z importu). Ryba wpuszczona do wody akwariowej często nie wytrzymuje i zdycha w warunkach dla niej optymalnych - jej organizm nie nabył odporności na nic, a naturalna flora bakteryjna została wykończona doszczętnie. Taką technikę przechowywanie i sprzedaży bojowników praktykowała jedna z dużych polskich firm, na szczęście już nie istniejąca.
Cytat: Yrr w 15.02.2008, 08:39
Kupowanie bojownika z kubeczka to nie jego ratowanie, ale nakręcanie koniunktury, a więc zachęcanie producentów i sprzedawców do szerzenie procederu (skoro coś przynosi dochody w imię czego z tego rezygnować ?). Przestańmy kupować to przestaną sprzedawać. Może to okrutne, ale jak mawiał hrabia" nie czas myśleć o różach gdy las płonie".
Na szczęście każdy ma prawo do swojego zdania ::)
Cytat: Aniape w 14.02.2008, 21:05
Wiesz Ala, nie jestem :-[
Nie wiem zbyt wiele o bojownikach, tyle, co tu wyczytałam i w internecie pooglądałam kilka zdjęć. Prawie na wszystkich zdjęciach i u innych bojków w kubeczkach ta płetwa jest dużo bardziej okazalsza :(
Ale to nic. Nawet jak nie odrośnie to i tak dla mnie jest najpiękniejszy ;D
a nie jest to czasami odmiana crowntail, albo combtail?
zobacz: http://www.bojownik.pl/Betta-splendens-formy-ogona-i-pletw-t1432.html
Ania
zobacz dokładnie jak się kończy płetwa
zazwyczaj widać, czy to jest rozszarpane, czy tak ma być .
A może bojuś jest jeszcze młodziakiem ? chodż płetwa grzbietowa szybko się powinna rozwinąć.
Nawet jakby miał taką płetwę jak teraz to chyba nie powód żeby go nie lubić ? :)
No toż napisałam, że nawet jak nie odrośnie to będzie dla mnie i tak najpiękniejszy ;D
Jutro strzelę mu fotkę to wrzucę na forum i może coś wspólnie uradzimy ;D
czy to możliwe, że obgryzł ogon gupikowi też czerwonemu? to znaczy bojek jest granatowo-czerwony a gupiś czarno-czerwony z okazałym ogonkiem. Hmmm....miał go jeszcze wczoraj :(
p.s. a cóż to za szczurek?