małe pytanko... mam akwa 54 l od dwóch miesięcy. 1 bojownik, 6 x danio pręgowany. do tej pory wszystko było ok, ale jeden danio ma opuchnięty brzuch z czerwonymi plamami + sterczące łuski na grzbiecie. pozostałe danio go atakują, bojownik ma to wszystko gdzieś.
wodę zmieniam ok. 15% raz na tydzień. ph ok 7,5-8. no3 jest ok, innych testów nie robię. sporo roślin, temperatura ok. 23 stopni. jedyna rzecz, która do tej pory mnie zaskakiwała to fakt, że danio ciągle się ganiały po akwarium i skubały nawzajem, a podobno są to bardzo towarzyskie i spokojne ryby.
chorą rybkę odizolowałem, ale trzymam ją w kuli (7l) bez pompki. czy ma szansę przeżyć? czy powinienem przeprowadzić leczenie w głównym zbiorniku?
z góry dziękuję za dobre rady.
wydaje mi się że to może być posocznica... jak masz ję trzymać w kuli bez powietrza i leczenia napewno nie przeżyje >:( , już lepsza eutanazja....
no niestety rybka nie dała rady :'( ale chyba nie było szansy na jej ratunek. z opisów jakie przeczytałem na różnych stronach wynika że to faktycznie mogła być potocznica.
skąd to paskudztwo mogło się przyplątać do mojego akwa? czy pozostałe rybki mogą być zagrożone?
Cytat: raf444 w 21.02.2008, 23:01
jedyna rzecz, która do tej pory mnie zaskakiwała to fakt, że danio ciągle się ganiały po akwarium i skubały nawzajem, a podobno są to bardzo towarzyskie i spokojne ryby.
Danio to są spokojne rybki. One się po prostu tak ,,bawią''. Sprawdzaj czy inne ryby nie mają też tych objawów- http://porady.zdrowo.info.pl/poradnik-psychika.html (http://porady.zdrowo.info.pl/poradnik-psychika.html)
kristix14 masz racje zeby sie nieprzenioslo na inne
minęły już dwa tygodnie i żadnych objawów u innych rybek nie widać. wlałem do akwa rozpuszczoną tabletkę sera bactopur i po 5 dniach wymieniłem prawie połowę wody. chyba powinno być ok.
kristix masz chyba rację, że te wyścigi po akwarium to sposób na zabicie wolnego czasu :D raczej nie robią sobie krzywdy.