Witam... około 2 tygodni temu zdechł mi kardynałek... mam akw. 54l a temp wody 25 stopni... Ryba nie miała żadnych plamek... Wczoraj zdechł mi samiec gupika... Też nie miał zadnych plam ani zadnych widocznych schożeń. W dniu agonni jedynie co zaczoł pływać do góry brzuchem i obracać się w okół własnej osi. Zaczeły skubać go ryby a jego ogonek tracił barwy i robiły się postrzępione dziury! Wogóle o co mu chodzi !? czemu on zdechł? inne ryby mogą być zagrożone chorobą? Czemu tak jest?
PS: Musze odłowić jego ciałko czy może on służyć jako żywy pokarm :P? ??? 8)
Kardynałek lubi zimną temperaturę, podobnie jak welon,jest to ryba zimnolubna.Do 22 stopni powinien mieć wodę z tego co wiem.Gupik to bardzo odporna ryba.Więc albo była chora już w sklepie, albo masz poprostu złe parametry wody.Długo masz to akwarium?Mam nadzieję ze Twoja woda stoi conajmniej dobę zanim ją wlejesz do akwarium.
no tak mam te akwarium już od początku grudnia... Woda odstała... może jest za ciepło ale ta ryba sobie zyła u mnie około miesiąca... nie wiem o co jej chodzi ze zdechła no ale trudno kupie nową, tylko mi wytłumaczcie to :P
Zyla jakiś czas w niesprzyjających warunkach co oslabilo jej organizm i w wyniku tego zdechla. kardynalki to rybki stadne i zimnolubne.