Hej! Mam pytanie, jak można zdezynfekować rośliny, korzeń i inne sprzęty? Mam teraz akwarium i co chwile atakuje je jakaś choroba. Czekam aż wszystkie rybki jako tako wyzdrowieją lub zdechną i chcę założyć nowe akwarium. Ale nie chcę rozstawać się z roślinami i korzeniami. Jak mogę oczyścić je z bakterii itd.
:arrow: żwir i korzen - najlepiej przeplukaj je pod zimna biezaca woda, a pozniej wygotuj przez kilkanascie minut w goracej wodzie.
:arrow: filtry, grzalki, itp - przetrzyj spirytusem.
:arrow: rosliny - hmm, przyznam sie ze nie znam metody jakiejs pewnej dezynfekcji.
Roślinki możesz odkazić nadmanganianem potasu, to chyba najlepszy sposób jaki znam.
mialem ten sam problem :(
rosliny musialem wyrzucic choc serce się kroiło :?
akwarium i sprzęt zostawiłem na noz zalane wodą z dodatkiem chloraminy Tropicala, a następnie przetarłem wszystko spirytusem-to najpewniejszy sposób (jak masz go więcej może być wesoło :P )
korzeń,kamienie,kokosa i żwir wygotowałem w wodzie z dodatkiem soli
Jak na razie poskutkowało bez problemów (jest ok- odpukać w niemalowane :P )
Pozdrawiam
Z roślinkami na pewno nie będę się rozstawał. Przepłukam je i umieszcze w roztworach, które mi podaliście. Mam nadzieję, że to poskutkuje. Aha, no i ryby będą musiały przeżyć dłuuuuugą kwarantannę nim wpuszczę je do zbiornika. Nie chcę mieć więcej chorób. :( Dziękuję za odpowiedzi!
Roslinki można tez potraktować "końską" dawką trypaflawiny.
Cytat: lukasRoslinki można tez potraktować "końską" dawką trypaflawiny.
tego nie polecam, niszczy roślinki. Zastosowałam kiedyś i roślinki się rozleciały :(
ja zawsze dezynfekuję trypaflawiną. Pewnie kompałaś w niej roślinki zbyt długo.
Hm...kąpały się dwie godzinki- za długo?
Ja też zwykle kąpie ok 2 godzin. To dziwne że twoje padły. A co to były za rośliny?
anubiasy,kryptokoryny, wywłócznik, kabomba :( Mam już nowe egzemplarze (dobrze, że nie wrzuciłam więcej gatunków, pozostałe wykąpały się w nadmanganianie i było ok)
anubiasy? kryptokoryny? Przecież to mocne rośliny, aż nie chce mi się wierzyć. To chyba przesadziłaś z dawką. Bo żeby zabić anubiasa to trzeba by chyba denaturatu użyć :D
Wiem, że to mocne roślinki :) Sama się zdziwiłam, że po dezynfekcji wyciągłam same "badyle", listki się pourywały, łodyżki wiotkie....Może rzeczywiście za mocny roztwór zrobiłam, ale nie powiem na 100% bo nie pamiętam w jakich proporcjach wlałam. Było, minęło, a trypaflawina poszła w odstawkę :wink:
zawsze można zastosować abioseptynę. Jest to środek mniej niszczący niż wyżej podane a i kompiel powinna trwać w niej dłyżej ja roślinki kąpałem przez pół dnia (kryptokoryny balansa) i absolytnie nic im sie nie stało w dwa dni po posadeniu zaczęły szybko puszczać nowe liście.
Jednak niekiedy kwarantanna w w takich srodkach może być mało skuteczna zwłaszcza jeśli jest infekcja bakteryjna lub wirusowa. Wyżej ymienione środki zniszczą grzyby i pasożyty. Pozdr.