Moi Drodzy,
czy ktoś może mi pomóc i zdiagnozować co to takiego. Na lewym oku samca Ramireza zrobiła się biała narośl. Rybka jest żwawa, aktywna, chętnie je, goni po całym akwa. Nie ma żadnych zmian w zachowaniu.
Parametry wody prawie ok, nadal walczę z no3, które jest na poziomie 25.
Czy ktoś coś doradzi?
(http://images34.fotosik.pl/164/7ef381a0fc4d3d6am.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7ef381a0fc4d3d6a)
11.03.08
(http://images30.fotosik.pl/179/976d113f36b51141m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=976d113f36b51141)
18.03.08
czy to może być to samo, co w wątku poniżej?
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,13150.0.html
Są dwie opcje 1
oko odpadnie i będzie żyła bez oka
2 Rybka padnie
Moja wersja z autopsji 2
Mi to przypomina wola, ale jeśli dobrze się orientuję to wole wystają ze skrzela.
To prawdopodobnie ten sam problem co i w wątku z linku, koledze rybka przeżyła, jak tobie nie wiem, aczkolwiek dziwne, żeby d zwykłej narośli padała od razu rybka, chyba, że ten guzek dostaje się do mózgu ? :P
Emi też napisała, że to jakiś pasożyt, może warto podać lek właśnie na pasożyty ?
informuj jak tam rybek sie czuje :)
kciukam <papa>
:( :( :( :( :( :(
Chłopaki....no.... oko odpadnie????? No proszę Was.....
Nie chcę, żeby odeszła.... co mam jej podać na pasożyty? Z Waszego doświadczenia, co jest skuteczne? Nie mam jej gdzie odseparować, w małym akwa śmiga bojek.
może podnieś trochę temperaturę i w jakimś zaufanym zoologicznym z dobrym ichtiologiem poradz się o specyfik .... weś foto np. w telefonie ;)
możliwe, że kąpiele w soli mogą okazac się pomocne, ale głowy nie dam i lepiej nie stosuj, jak ktoś nie potwierdzi ....
kciuki !
Ja tam nie chcę nikogo martwić sam to przerabiałem nic nie pomogło a szkoda bo straciłem super samiczkę i samca zaraz za nią bez żadnego objawu czyli dobrą parę kurka było mi szkoda . Leki anty pasożytnicze nic nie pomogły
Ale zawsze można próbować a nóż sie uda
Powodzenia
Niedobrze.... niedobrze... jutro jadę do takiego gościa w Diskuss Zoo na radzymińskiej. Mam nadzieję, że coś sensownego mi doradzą....ech.....
pocieszające jest to, że rybka chyba nie cierpi bo nic na to nie wskazuje
<papa>
trzymajcie kciuki!
Chyba wiem o kim mówisz :) Spoko każda rada jest dobra :)
Aniu, jak tam ramirezek ??
<papa>
Cos mi się wydaje że go nie ma ........
Jest ramirezek :D ale to mnie nie było, bo miałam pracujący weekend na kociej wystawie w Opolu.
Biegam od czwartku ze zdjęciem w aparacie po wszelkich zaprzyjaźnionych sklepach zoologicznych i powiem Wam, że nie wiem zbyt wiele. Słyszałam wersje takie:
- narośl ze starości i nic się nie da zrobić
- general tonic zastosować (chyba tropicala)
- akryflawina - smarować pędzelkiem
chyba kupię tą akryflawinę i będę go mazać pędzelkiem - obym mu tylko oka nie wydłubała :-X
A Ramirezek nadal żwawy, aktywny, żarłoczny....
jej, jakoś ta akryfalvina mnie nie przekonuje :-X
cos może uszkodzić w oku :-X
ale good, że dobrze się trzyma <good>
Jest jeszcze jedna opcja - pasożyt. Niestety kończy się to najgorzej :(
Jedyna opcja to ichtiolog, "apmutacja" oka, antybiotyk itd ...
Oby to nie było to.
no i właśnie tak to jest.... jedni tak, inni inaczej ale trzeba spróbować. Jutro jeszcze odwiedziny w diskusie bo gostka nie było wcześniej i muszę coś zdecydować.
Cytat: Aniape w 09.03.2008, 20:19
no i właśnie tak to jest.... jedni tak, inni inaczej ale trzeba spróbować.
Oczywiście. Trzymam kciuki
P.S.
Tutaj więcej ...
http://www.gsa.org.pl/forum/viewtopic.php?t=798
Dzięki Seboos :)
Będę informować na bieżąco o postępach :D
Wierzę, że będzie ok i może kiedyś ktoś inny skorzysta z moich doświadczeń z leczenia Ramireza :)
Pewnie będę to ja ::)))
Oby nikt nie musiał :(
Ja to jestem jednak nadwrażliwa ::) albo za bardzo kocham zwierzaki... płakałam po pierwszym gupiku :-[ a i teraz mi nie wesoło :-[
...ale cóż...... damy radę!
Bob budowniczy,
zawsze da radę !
AniaaaPee
zawsze trzyma sięęęęę
lol ;D
będzie <good>
kciukamy <papa>
A i jak będziesz pytać to zapytaj też jak w ogóle temu zapobiegać .
Ramirez nr 2 po dwóch latach odjechał . Zapomniałem dodać tym razem wysadziło mu czoło miał ładne kolory itd .
Teraz już sam nie wiem czy zostać przy nich czy przejść na kakadu
Czarnoksiężnik mnie powalił swoją rymowanką ;D ;D ;D
Mariusz, zapytam, jutro mam zaplanowane wizyty w dwóch zoologach: diskuss, sklep na Targowej (ponoć specjalizuje się w akwarystyce) i wirtualna rada z Ichtiosa w Myszkowie.
Fajnie, że jesteście :D
Jeżeli jedziesz do sklepu w pawilonach (reklamuja się duzo na allegro, Tytusileś tam) to sobie daruj z góry
kiedyś, rzeczywiście dobrzy, teraz hmmm ...
naciągacze, często chore rybki (ostatnimi czasy), szkoda niegdyś mój ulubiony sklep ....
a Czarnoksiężnikowe wierszyki do usług ;D
Jak tak siedzę i czytam po różnych forach i składniki pokarmów to coraz częściej widzę w nich czosnek, jako środek uodparniający i na pasożyty więc też to wprowadzę do meni moich rybek i może faktycznie to pomoże .
To moja mała uwaga
ps. polecam d-allio plus tropicala ;)
Podjadę na Targową i zapytam tak czy inaczej....co mi szkodzi? A i tak po drodze do domu....
A jeżeli chodzi o czosnek, to jego właściwości uodparniające były znane zarówno w starożytnym Egipcie a dużo później już w czasach Kleopatry dostał się na kontynent dzięki jej "znajomości" z Cezarem.
Czosnek do dzisiaj stosowany jest jako naturalny antybiotyk, moja daleka rodzina w Syrii stosuje go do dzisiaj a i kolega z pracy, jak tylko poczuje się gorzej, bierze dzień wolnego a wieczorem przed tym dniem napycha się czosnkiem. I wierzcie, czy nie..... nie łapią go ani grypy ani inne infekcje.
Sorki za OT'a ale może i czosnek sprawdzi się u rybek?
Kto wie?
ja stosuję,
np. w morszczaku leczy ospę, bez żadnej chemii
a ogólnie podnosi odporność rybek,
a także pomaga zwalczać pasożyty wewnętrzne
A to ja tak poza kategorią
Czyli na żonę czosnek i problem z głowy :)
Ciekawa sprawa z tym czosnkiem.. A jak to dawkować? No bo całego ząbka do akwarium chyba nie wrzucę... ;D
A może zastosować np D-Allio tabin ... pokarm dla paletek z czosnkiem w postaci przyklejanych tabletek. Jest też granulat - D-Allio plus bodajże
Cytat: Misquamacus w 09.03.2008, 21:06
ps. polecam d-allio plus tropicala ;)
::)
a tabin przydaje się także w diecie zbrojników, bo jak wiemy często one też mają robale, a czosneczek ładnie im 'pomaga' ;)
heh nie zauwazylem że pisałeś wcześniej
Jak przykleję D-Allio Tabin to każda ryba jest zainteresowana :)
ogólnie rybki chyba przepadają za tabletkami ;)
a czosnek, samo zdrowie ;)
Byłam ze zdjęciem w Diskusie i Pan na górze powiedział mi, żebym go odłowiła do szpitalika i zastosowała baktopur direct Sery w tabletkach i mocno napowietrzała.
Cholercia..... ryzykować?
tak
a ile może trwać takie leczenie?
pytam, bo bojek będzie musiał zamieszkać w słoiku albo w kuli, w której aktualnie są muszelki >:D
opsss, to już lepszy jest w miarę duży kotnik w ogólnym (czysta woda, ciepło)
<papa>
1. dzień kuracji
akwarium 25l, filtr Aquael Fan Mini, silne napowietrzanie
zastosowano: pół tabletki Bactopur Sery i 1 biała tabletka czegoś na "M" :-[ (Pan w Diskusie powiedział, że to na "M" bardzo dobrze z bactopurem działa)
głodówka
Ramirez siedzi pod liściem, narośl jest różowa i wielkości jak dwoje oczu :(
...cdn...
Ramirez się przemieścił, oddycha spokojnie i bardzo powolutku zwiedza nowe, malutkie akwarium....
nie głodź, przeciwnie !
karm dobrze, wysokoproteinowo, ja bym jechał na artemi i D-allio plus (z czosnkiem)no i spirulince :)
no nie mogę.... facet w Diskusie powiedział, że głodówka a Ty wprost przeciwnie....
ech.... no i co? co mam robić? dzisiaj jednak głodówka a jutro zobaczymy...
na pewno kupię ten czosnek i spirulinkę ale czekam na dalsze opinie....
ale ten facet powiedzial co jest rybie, czy to leczenie wymyślil sobie bez bliżej sprecyzowanej przyczyny?
ale to przecierz naturalne, że trzeba wzmacniac ogranizm, żeby walczył z chorobą, ta głodówka nie trafiona zbyt ....
Cytat: Misquamacus w 11.03.2008, 21:03
ale to przecierz naturalne, że trzeba wzmacniac ogranizm, żeby walczył z chorobą, ta głodówka nie trafiona zbyt ....
też tak myślę , glodówka jest dobra na choroby typu ''pęcherz plawny'' czy ''niestrawność''
Cytat: ala w 11.03.2008, 21:02
ale ten facet powiedzial co jest rybie, czy to leczenie wymyślil sobie bez bliżej sprecyzowanej przyczyny?
Ala, obejrzał zdjęcie i całkiem pewnie powiedział, co i jak. Wiesz, ten starszy Pan w Diskusie to jakby miał doświadczenie.....ponoć 25 lat siedzi w akwarystyce...
Ale dlatego pytam Was, bo wiadomo, jak to ze sprzedawcami....
Zobaczę jutro, jak wrócę z pracy, jak się ma Ramirez....nasypię mu żarełka.
Jaki jest pokarm wysokoproteinowy? spirulinkę 36% mam z tropicala.
np. jajeczny tropicala, mrożonki (po raz kolejny polecam artemię ;) )
Cytat: Aniape w 11.03.2008, 21:12
Cytat: ala w 11.03.2008, 21:02
ale ten facet powiedzial co jest rybie, czy to leczenie wymyślil sobie bez bliżej sprecyzowanej przyczyny?
Ala, obejrzał zdjęcie i całkiem pewnie powiedział, co i jak.
To znaczy co? nie chcę podważać jego autorytetu jedynie ciekawi mnie jak zdjagnozowal chorobę -bo chyba zdjagnozowal skoro zalecil takie a nie inne leczenie.
Cytat: ala w 11.03.2008, 21:21
To znaczy co?
To znaczy powiedział dwie nazwy łacińskie chorób związanych z pasożytami i zaproponował to, co pisałam.
Wiesz Ala, nie chodzi o jego autorytet czy to, że wymyślił sobie bez bliżej sprecyzowanej przyczyny - tak, jak napisałaś. Chodzi o to, że był konkretny i w 10 minut zaproponował leczenie. Gdybym jego nie posłuchała jego, to kolejny tydzień byśmy tu dywagowali czy to taka choroba czy może inna zaraza. Taka jest prawda.
A tak to ryzyk-fizyk. A ryzykowanie w takim przypadku jest lepsze niż nic.
Może z tą głodówką chodzi o to, żeby nie podnosić w tym akwarium poziomu związków przemiany materii ryby co może jej dodatkowo zaszkodzić.
Cytat: Aniape w 12.03.2008, 09:24
Cytat: ala w 11.03.2008, 21:21
To znaczy co?
To znaczy powiedział dwie nazwy łacińskie chorób związanych z pasożytami i zaproponował to, co pisałam.
Wiesz Ala, nie chodzi o jego autorytet czy to, że wymyślił sobie bez bliżej sprecyzowanej przyczyny - tak, jak napisałaś. Chodzi o to, że był konkretny i w 10 minut zaproponował leczenie. Gdybym jego nie posłuchała jego, to kolejny tydzień byśmy tu dywagowali czy to taka choroba czy może inna zaraza. Taka jest prawda.
A tak to ryzyk-fizyk. A ryzykowanie w takim przypadku jest lepsze niż nic.
Jeśli tak to znaczy jeśli wymienil jakies tam nazwy i jeszcze stwierdzil ze to pasożyt to chyba jednak wie co mówi (lub przynajmniej wydaje mu sie że wie) to w takiej sytuacji trzymala bym się ściśle jego wskazówek. Jak wybralaś tą metode leczenia to może stosój ją dokladnie ,żeby potem nie bylo: '' pomoglo by gdyby.."
2. dzień kuracji
generalnie narośl bez zmian :( Co prawda wydaje mi się nieco ciemniejsza niż wczoraj ale może to moje nadzieje....
Ramirez wyblakł ale spokojnie i powolutku pływa sobie po akwarium.
wiesz, dokładnie kilka dni temu miałam identyczny przypadek z moim prętnikiem. leczyłam go baktotabsami z sery [to co twoje tylko wieksze opakowanie.] i przeszlo po 1,5 tygodnia. jeszcze jest malutki ślad ale prętnik ma się świetnie i pływa w ogólnym. trzymam kciuki : )
3. dzień kuracji
dzisiaj mi się nie wydaje. Narośl jest taka ciemnoróżowa. Ramirez bardzo szybko oddycha i tkwi w jednym miejscu
Idd? A podmieniałaś wodę podczas kuracji? Bo mi poradzono, po trzech dniach podmienić jakieś 10% i rozpuścić kolejne pół tabletki i tak do skutku.
A karmiłaś go w tym czasie czy zafundowałaś mu głodówkę?
<papa>
p.s. Cieszę się, że Twój prętnik wyzdrowiał <good>
To że stoi w jednym miejscu nie napawa radością
Podaj mu amu czy coś spróbuje zjeść .
Czy jest blady ?
Popatrz na jego oczy otoczki jak wyglądają
Nie chce jeść, w ogóle nie zwrócił uwagi :(
Jest blady ale nie mniej niż samica, która została w ogólnym :( Ona chyba za nim tęskni....
Otoczki wyglądają tak, jak u samicy. Wydają mi się normalne, bez zmian. Nawet to z naroślą. A na co powinnam zwrócić uwagę?
spróbuj podać mrożonkę, lub żywca, ważne żeby coś zjadł, nawet jak to muszą być 2-3 ochotki :)
kciuki !
Dzisiaj nie będę go już nękać....
jutro podmienię mu z 10% wody i dodam kolejne pół tabletki i może spróbuję z odrobiną mrożonki.
4. dzień kuracji
Ramirezek zjadł z wielkim smakiem troszkę mrożonki :D
zaraz podmienię mu wodę....niech sobie jeszcze poskubie :D
a jak narośl ?
mówiłem, że mrożonkę łyknie :D
narośl od wczoraj nic się nie zmieniła ale jestem dobrej myśli ;D
dobrze, że troszkę zjadł :D miałeś rację, Kuba <good>
podmieniłam trochę wody, zapuściłam pół tabletki i napowietrzam....
don't worry :D
be HAPPY ;)
5. dzień kuracji
Narośl kurde bez zmian. Ramirez jakby się ożywił i pływa sobie swobodnie po akwarium. To chyba po wczorajszej kolacji. Ma piękne płetwy i nabrał kolorków.
Niby ok ale martwi mnie, że narośl się nie zmienia.
6. dzień kuracji
bez zmian.....
7. dzień kuracji
bez zmian...niestety... jutro kolejna podmianka wody i kolejne pół tabletki.... czy to się skończy?
na życzenie Ani ;)
Jeśli banany kręcą Cię
Napisz mi zaraz do Ani Pee
I skacz do nieba bo cieszym się
Że na forum jest.. nasza AaaNIAaa PEeeee :D
AniaPa AniaPe AANNIIAA PEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE :D
Razmirez pływa, kręci się,
bo także z nami cieszy się
Że na forum pisze... Nasza AaNIAa PEeeeeeeee
i już oczętko zdrowieje MU
bo każdy trzyma za niego KCIUK !!!
;D ;D ;D ;D ;D
GŁOWA do góry mówię WAM
nie martwić mi się , bo to spam (?) ;D
Cieszmy, radujmy WSZYSCY SIĘ
BO nasz RAMIREZ zdrowy juuż JEST !!!!!!
i jak ?? :-[
rytm 'ala rap :D
;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
Ale jesteś kochany.... uśmiałam się szczerze ;D ;D ;D
dzięki, idę przeczytać Ramirezkowi ;)
Walentynki były .
A wracając do ramireza to disusmix mrożonki z czosnkiem , może mu pomogą .
Walentynki mogą być cały czas ;D
jutro idę do diskusa to kupię tą mrożonkę....obejrzałam sobie Ramireza dokładnie i wydaje mi się, że ta narośl chyba ciut ciemnieje, jakby przysychała.
Ale wiecie co? Nie wiem, może chcę tak widzieć?
Hm, rzeczywiście może chcesz tak widzieć. Masz możliwość zrobienia jeszcze jednego zdjęcia? Na tamtym było wszystko dokładnie widać, może my pomoglibyśmy porównać ;D
Zdjęcie wstawione na pierwszej stronie.
jak na mój gust ciemnieje, nawet jeśli weźmie się pod uwagę, że zdjęcie też ciemniejsze. Bądź dobrej myśli! ;)
A jak na mój gust ;) to ta narośl ma już prawie kolor skóry, jeszcze trochę i się wchłonie i git ;]
mnie matwi to, że nie mam szpitalika :(
9. dzień kuracji
bez zmian, bactopur nie pomaga, nikt nie może zdiagnozować tego świństwa i zaproponować alternatywnej metody leczenia.
Ogólnie ramirez ma się nieźle, jest wybarwiony, co drugi dzień dostaje odrobinę jedzenia.
Jeżeli przez następny tydzień nic się nie zmieni, wpuszczam Ramireza do ogólnego akwa.... jeśli będzie żył to git, jeśli umrze to przynajmniej w miłym otoczeniu....
12. dzień
Ramirezek cały czas ociera się naroślą o wszystko.
Chyba czas udać się po etopirynę :'(
Jak? Tabletka na litr?
no może jeszcze go nie etopirynuj....(tak tabletka na litr). Może coś się w końcu zaczęło dziać...poczekaj jeszcze, tyle walczyłaś! Przetrzymaj go jeszcze do końca tygodnia..kurde, strasznie mi go żal... :(
Walczę nadal, chociaż jest coraz gorzej. Z narośli zaczęła wyrastać biała kępka z włoskami :o :o :o
Nic to, trzymam go dalej do końca tygodnia. Potem wrzucam go do ogólnego i niech się dzieje wola nieba....
Coś nowego z tymi włoskami .
Ramirez wygląda, jakby miał w sobie OBCEGO Z BIAłYM PIUROPUSZEM :(
Nie wiem, czy przeżyje noc :(, nie wiem, czy w ogóle jest sens czekać skoro ryba tak bardzo się męczy.
OBCY wyraźnie mu przeszkadza, ryba ma otartą tą stronę ciała, musi ją swędzieć.
Ivonka podrzuciła mi artykuł o Ichtiosporidiozie. Wszystkie objawy wskazują na tą chorobę. I niestety nie jest ona wyleczalna.....
Tak też myślałem ale a nóż by się udało . To tak jak z chorobą neonową niby nie wyleczalna a jednak wyleczalna . Przez przypadek zresztą to ktoś odkrył .
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy próbowali mi pomóc w leczeniu Ramireza :)
Niestety OBCY go pokonał. Dziś Ramirez przeniósł się z moją pomocą na Wielkie, Bezkresne Wody :'(
Nie mógł się ruszać, obcy wdarł się w skrzela i chyba w brzuch, bo Ramirez był jak balonik i jak tylko się ruszył to głowa mu ciążyła do dołu :'(
To jednak chyba ta choroba wykryta przez Iwonkę, szkoda, że Ci co wcześniej przeczuwali co to za cholerstwo nie odważyli się powiedzieć. We wczesnym stadium choroby istnieją jakieś tam szanse na wyleczenie.
:'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'(
:'( :'(
przykro mi .... :(
Dzięks :)
Ja się bardzo cieszę, że Twój skalar tego cholerstwa nie podłapał i że wszystko z nim ok. Najgorsza jest bezsilność :(
No cóż bywa ale przynajmniej wiemy że ta kuracja nie ma sensu i trzeba coś innego wymyślić.
Też miałem tak kiedyś...Tylko ja nie doświadczony (to było rok temu żeby nie było ;D ) dałem po prostu akryflawinę Tropicala...rybka nawet trochę na niej ciągnęła ,ale później... ['] :'( [']
cholerka, strasznie żałuję, że się nie udało...ale głowa do góry, teraz obserwuj resztę...tak na wszelki wypadek.
Właśnie skończyłam odkażać akwarium po Ramirezie....
wywaliłam cały żwir, z filtra wywaliłam gąbkę i włożyłam nową przyciętą z wkładu do juwela, wszystko (filtr, grzałkę) przeczyściłam Wyborową (miał być spirytus), akwarium wyparzone i wysmarowane też Wyborową, rośliny 2 godziny w wiadrze z nadmanganianem potasu.....
jutro zakładam Królestwo Bojownika od początku....
mam nadzieję, że wszystkie grzyby usunięte....chyba wrzucę to w choroby i założę wątek "dezynfekcja akwa po grzybie"....
wrzucaj tą dezynfekcję, przyda się...jak wczoraj czytałam o tym diabelstwie, to mi oczy na wierzch wychodziły...chyba zacznę jeszcze dokładniej oglądać wszystko co przynoszę i wkładam do akwa...chociaż to też pewności nie daje przy tej zarazie...
wrzuciłam i mam nadzieję, że cały ten wątek komuś się przyda.....bo aż szkoda, żeby się zmarnował.... jeżeli ktoś w miarę szybko zareaguje to zawsze jakaś szansa jest....