Witam,
Od kilku dni jeden z mieczyków nie wygląda najlepiej. Zaczęło się od tego, że pływał blisko dna ze "złożonymi" płetwami. Wyglądało to jakby złozyć wachlarz.
Zauważyłem też, że ciężko oddycha. Na drugi dzień płetwy się rozłożyły, ale ciężkie oddychanie pozostało, wtedy jeszcze próbował jeść.
Od wczoraj nie chce jeść, a dzisiaj rano pływa z pyszczkiem przy powierzchni wody.
Kolor ma ładny, to co mnie niepokoi to fakt, że dużo mocniej otwierają mu się skrzela. Nie wiem jak mają wyglądać "od wewnątrz" ale daje się zauważyć jakby coś się błyszczało wewnątrz skrzeli.
Parametry wody w normie. NO3 - ok. 15, NO2 - ok. 0,1, pH - ok 7,5, GH ok. 9 dN
Co może być przyczyną i czy są jeszcze jakieś szanse dla niego?
Ratunku!
Drugi zaczyna zachowywać się podobnie.
Jaka temperatura, napowietrzanie czy jest ile ryb, pojemnosc akwa. Moze niedotlenienie chociaz bardziej obstawialabym przywry.
Zobacz tutaj http://www.pmp.p-net.pl/biologia/tabela_chorob_ryb/tabela_chorob_ryb_4.htm
Dla mnie to albo zapalenie skrzeli albo przywry. Zależy jaką masz temperaturę i czym je karmisz i jakie sa inne gatunki lub rośliny ewentualnie.
Temperatura ok. 25. Pokarm zróżnicowany, głównie płatki, kilka razy w tygodniu mrożonki (cyklop i dafnia), kilka razy w tygodniu spirulina.
Rośliny to głównie kabomby i moczarki, dwie żabienice.
Właśnie zauważyłem, jakby skalarom sklejały się płetwy grzbietowe... nie jest dobrze.
To prawie na pewno jest zapalenie skrzeli. Mój bojownik miał to samo a potem przeczytałam i wyszło że zapalenie skrzeli. Tyle że u mnie to było wywołane dużymi zmianami temperatury. Zapalenie skrzeli jest bardzo groźne, ale uleczalne, coś jak u człowieka zapalenie płuc.
Mniej więcej wiadomo co mam, ale jak to leczyć?
Sera Mycopur + Sera Ectopur? Czy lepiej Sera Omnipur, bo podobno tez na bakterie działa?
Czy te leki można stosować w ogólnym zbiorniku? Czy muszę zorganizować coś do kwarantanny?
Co moglibyście polecić innych producentów?
P.S. Skalary zaczynają się zachowywać podobnie do mieczyków, tzn. niektóre ciężko oddychają (nie tak ciężko jak mieczyki) i są ospałe.
Szukałam informacji na ten temat. Z chemii można podawać błękit metylenowy, ale to silny środek i nie każda ryba go toleruje. Na początek wskazane jest podniesienie temperatury o 4-5 stopni.
Jeden z mieczyków nie wytrzymał. Odszedł do krainy wiecznych łowów.
Ja zaczynam podnoszenie temperatury.
Dzisiaj pojawiły się nowe objawy.
Na szybach widać cienkie robaki. Są koloru białego i mają długość od 0,5 do 7mm, z daleka wyglądają jak kłaczki ze ścierki pozostawione na szybie. Po bliższym przyjrzeniu, można wyróżnić zgrubienie, którym trzymają się szyby. Te małe są tym przyczepione, a reszta ciała faluje w wodzie. Duże są całe "przyklejone" do szyby.
Co to może być i jak leczyć?
te robaczki nie mają żadnego wpływu na ryby, w prawie każdym zbiorniku są, mniej, czy więcej, ale raczej tak