Chyba każdy akwarysta który ma (ryby które się szybko rozmnażają) gupiki itd.Miał problem co z nimi zrobić. Może ktoś z waz zna jakieś sposoby na pozbycie się ryb (można oddać do zoologa) Podawajcie propozycje ;) ;) ;)
przeznaczyć na pokarm, hodować same samce
Wpuszczac narybek do stawu/jeziora/rzeki, spuszczanie w kiblu jest jednak malo humanitarne :D
Cytat: Ropek w 17.03.2008, 18:10
spuszczanie w kiblu jest jednak malo humanitarne :D
No właśnie trochę szkoda tak Dawać kotu,psu
Cześć. Zeby oddać do sklepu zoologicznego to narybek musi być już dość odchowany-nadający się do sprzedaży. Swoją drogą właściciele raczej niechętnie nawet za darmo odbierają rybki-obawiwiając się "niespodzianek". Latwiej jest kiedy się zna takiego właściciela,jest twoim znajomym czy kolegą. Ja mam takiego kolegę i wiem, że cena żyworódek w hurcie gdzie on kupuje to góra 0,50gr za sztukę, więc ani dla ciebie ani dla niego{dla nich} to żaden interes.Ponieważ z sentymentu dość długo trzymam 1+3 mieczyki dzikiej formy zielonej od czasu do czasu samiczka rodzi ok.40-70szt. młodych. Po miesiącu odnoszę do sklepu i wymieniam na jakieś drobiazgi albo roślinki, ale to wszystko-i prawdę mówiąc to tylko po znajomości . I tak muszą one podrosnąć, a to się wiąże oczywiście z karmieniem, dbaniem o nie i szczerze mówiąc wątpię czy po np. dwóch miesiącach jest z nich jakiś miarodajny zysk po sprzedaży oczywiście.
Ciężka sprawa
Ja ostatnio mialem małe molinezje i był problem zeby je ktokolwiek przyjął. Złaziłem połowe sklepów w Krakowie. W koncu oddalem jakiemus chodowcy na gieldzie akwarystycznej za roslinke (15 rybek za jedna roslinke) interes z tego zadny ale przeciez jak to ktos wyzej napisal spuszczanie w kiblu jest niehumanitarne.
pozdrawiam
Cytat: Ropek w 17.03.2008, 18:10
Wpuszczac narybek do stawu/jeziora/rzeki
Broń Cię od takich praktyk. To nie są ryby naszych wód i możesz wpuścić razem z rybami jakieś choroby/pasożyty o których Ty nie masz pojęcia a których ryba może być nosicielem. Nasze krajowe ryby nie będą na to uodpornione i kaplica - możesz taką rybką wykosić jakiś nasz rodzimy gatunek. Podobna sytuacja ma się z raczkami. Te, które się trzyma w akwariach absolutnie nie mogą być wypuszczane do naszych wód a nawet spuszczane w toalecie potrafią przeżyć. Są bardzo ekspansywne, rozmnażają się błyskawicznie i zagrażają naszej rodzimej faunie i florze. Lepiej oddać do sklepu/koledze na pokarm dla ryb wymagających żywego pokarmu.
zgadzam sie z Emi ;)
No właśnie najlepszym pomysłem jest dać koledze żeby mu się odchowały(jak zaczyna przygode z rybkami) lub żeby wykorzystał to na żywy pokarm..... Ja już daje koledze swoje gupiki nan żywy pokarm bo on ma bardzo duże akwarium i dużo rybek... :)
A nie lepiej zastosować jakiś naturalny środek antykoncepcyjny? Na przykład inną rybkę która zje ikrę zanim się z niej coś wylęgnie lub młody narybek zanim dorośnie?
Cytat: kromek30 w 20.03.2008, 08:13
A nie lepiej zastosować jakiś naturalny środek antykoncepcyjny? Na przykład inną rybkę która zje ikrę zanim się z niej coś wylęgnie lub młody narybek zanim dorośnie?
gupiki nie skladaja ikry ;)
Można np. oddać koledze ;)
ja nie odławiałem gupików,ale faktycznie można je komuś oddać,albo wymienić w zoologicznym na karme lub roślinkę,jeśli nie chcą kupować.
Cytat: Los_1988 w 20.03.2008, 10:01
gupiki nie skladaja ikry ;)
I dlatego moje skalary tak się cieszą że mam 12 gupiczek i tylko 3 samców (mała redukcja obsady hehe) praktycznie co tydzień maja żywe jedzonko <good>
Dodam że zaobserwowałem dziwne zjawisko u skalarów - zawsze odpędzały wszystkie ryby od prawej strony akwa a teraz wręcz bronią samic (gupiczek) które sobie tam swobdie pływaja. Może to ma związek z tym ich narybkiem?
dobry sposób kolega też ma w akwa skalary i gupiki powiem mu że jak bedzie miał za dużo małych to niech je z kotnika wypuści