witam
co powiecie o czyms takim?...
porasta korzenie od gory.ma piekny zielony kolor i jest bardzo gladkie.nie wyglada na glon,mialam do czynienia z glonami w ciagu 5 lat przygod z akwa ale czegos takiego jeszcze nie widzialam.wyglada troche jak "pancerz"trudno to okreslic...na poziomo poloznym korzeniu pod tym "pancerzem"ukryte sa babelki powietrza. :? mech jawajski ktory rosnie na tym korzeniu pomalu tez zaczal obrastac tym czyms :roll: imozna powiedziec"kamienieje"kolor:cimny zywy zielony.nie jest to glon ktory obrasta szybki...ani ten ktory czasem pojawia sie na roslinach... :? efekt jest piekny ale nigdy nie widzialam czegos takiego ani nie przezylam,aprzerobilam chyba juz wszystkie glony :oops: moze to cos niedobrego??? :shock: pomocy!!!!!!!!! :shock: :shock: :!:
A jaki jest w dotyku(czy się maśli)? Łatwo schodzi?
Moze to jakiś rodzaj sinic :roll:
Mnie się wydaje, że to jednak glony, które tworzą taki korzuch. Miałem kiedyś coś podobnego - rosło przy bezpośrednim dostępie światła słonecznego.
witam
bardzo latwo go usunac...slimaczy sie...ale tak ladnie wyglada ze nie usowalam go...dostepu swiatla slonecznego nie mam...mysle ze jest to glon ale ierwszy raz spotkalam sie z takim ladnym glonem :? obrasta mech jawajski tworzac na nim pajeczyne...myslicie ze zaszkodzi??? :?:
Cytat: siwawitam
bardzo latwo go usunac...slimaczy sie...
Utwierdziłaś mnie w przekonaniu że to jednak sinice....jeden z najochydniejszych glonów w akwarystyce. Właściwie to nie glon a cyjanobakterie, które w większej ilości wprowadzają do wody toksyny szkodliwe(a nawet śmiertelne) dla ryb. Radzę się tego pozbyć czym prędzej. Mech jest raczej nie do odratowania ale można spróbować.
Zwalczanie to:
Wybranie możliwie największej ilości sinic z akwarium. Częste, obfite podmiany(30-40% co drugi dzień przez tydzień) i całkowite zaciemnienie akwarium przez 4-5dni. Przy podmianach usuwać obumarłe sinice z akwa.
A moze to OBCY 8)
Także według mnie to są cyjanobakterie, nie radzę tego hodować :P, z powodów które Duch przytoczył.
Pozdrawiam.
a co jest powodem powstania sinic?nie mam dostepu swiatla dziennego,podmieniam wode regularnie co tydzien... :cry:
Poczytaj na stronie:
http://clan.pl/~slawek/moja_strona/akwa/glony.htm
Swoją drogą to gdzieś czytałem że duża zawartość białka w wodzie ma wpływ na rozwój sinic.Moze za często i za dużo karmisz?
Dodatkowo, powodem rozwijania się sinic jest zbyt słaba cyrkulacja wody w podłożu, nieodpowiednie lub zbyt intensywne naworzenie oraz złe oświetlenie.
moje akwa to 375l.ruszylo okolo 4 miesiecy temu.miesiac temu dolozylam jedna lampe do dwoch pozostalych.roslin mam na razie niewiele.filtracja jest ok...tak mysle.filterek ehaim zewnetrzny z nadfiltracja.miesiac temu pojawily sie glony nitkowate brazowe na trawie.dodatkowo pojawily sie brazowe"brudki"na innych roslinkach.pomyslalam ze jest to wina zbyt malej cyrkulacji wody w zbiorniku,wiec deszczownice,ktora do tej pory byla umieszczona nad woda obnizylam ,a z drugiej strony akwa dolozylam malutki niestety filterek wewnetrzny(tylko taki mam)cyrkulacja sie troszke poleprzyla...brazowe "brudki"otrzepuje z kazda podmiana wody.potem pojawil sie nalot ktry,jak mowicie okazal sie sinicami.pojawil sie on tylko w srodkowej czesci zbiornika.na korzeniach i na mchu ktory jest przytwierdzony do tych ze korzeni.akwa ma od 5 lat przedtem byly tam pyszczaki.teraz sa w nim kasaczkowate.ryby karmie raz dziennie.gdzie blad :?: :?: :?: :?:
Cytat: siwagdzie blad :?: :?: :?: :?:
Nie musi w tym być wcale Twojej winy. Sinice mogłaś dostarczyć razem z wodą kranową (szczególnie jesienią i na wiosnę przy roztopach jest to często spotykane) lub roślinami sklepowymi (mogły być niewidoczne a jednak w akwarium się uaktywniły...sam raz tak miałem :wink: )
Umieść w połowie długości akwarium jakąś pompkę, lub mały filtr. Nie chodzi tyle o filtracje co o cyrkulacje, czyli ruch wody w części srodkowej tak dużego zbiornika.
plan mam taki:wyjme korzenie i dobrze je wyplucze,mech wywale.nie bede karmic rybci pare dni,ani wlaczac swiatla.myslicie ze to wystarczy,czy dac jeszcze antybiotyk?oczywiscie podmienie wode dzisiaj i za pare dni... :? czy reszte roslin tez wyzucic?nie sa to jakies kosztowne rosliny wiec moze warto sie tego pozbyc... :cry:
Tak jak mówisz ale bez wyrzucania roślion i bez antybiotyku.
a wiec biore sie do roboty.wszystkim bardzo dziekuje za pomoc .dam znac jak mi idzie... :lol:
Erytromcyna (antybiotyk) to ostateczność. Zazwyczaj wystarczy zaciemnienie i podmiany. Stosowałem raz erytomecynę (zauważyłem zaczątki sinic) i poskutkowało (nie chciałem stosować zaciemnienia ze względu na wrażliwe rosliny). Jest ona bezpieczna dla ryb oraz bakterii nitryfikacyjnych ale hmm...metody naturalne są najlepsze :wink: . Rośliny możesz wyjąć, dobrze oczyścić i wsadzić ponownie. Z mchem to już inna sprawa...oczyszczenie go to mission imposible :lol: . Możesz nie karmić ryb przez 3-4dni...nic im nie będzie.
a czy jak wyplucze te korzenie goraca woda,to bedzie lepszy rezultat?myslalm zeby je podsuszyc przez pare dni,ale to jedyne kryjowki rybci... :roll:
a moze je wygotowac?
ciemno...ciemno...ciemno...jak dlugo ma byc tak ciemno? :twisted:
nic nie piszecie...szkoda...dostalam ospy :twisted: jak nie glony to chorobsko... :evil:
gotowanie korzeni powinno pomóc, a zaciemnienie stosuje sie na 5-7 dni.