...do napisania tego tematu poprosił mnie jeden właściciel firmy, któty ma tam wlaśnie akwarium...
...poszedłem zobaczyć co się dzieje i...o zgrozo...zobaczyłem ok 10-15 pyszczaków żółtych i pomarańczowych w zbiorniku 60l :roll:
...zobaczyłem też jak jeden z pyszczaków pomarańczowych ma bardzo postrzępione płetwy i zrobił się prawie biały :!:
...następny był już w białych plamach...ale jeszcze w dobrej na oko kondycji...wszystkie pyszczaki żółte czuły się dobrze...tem.wody ok 26 stopni...
...powiedzcie co się dzieje???...to że aqwa jest przerybiona to wiem(właściciel obiecał mi że już niedługo ryby wyda albo założy większe)
...mnie interesuje tylko jedno ...jak w tej chwili pomóc tym pyszczakom...
...no właśnie...jak???
Co sie dzieje? Jest tam prawdziwe kongo, nie wiem jak to możlwie ze te rybki jeszcze żyją, ile czasu one tam są? jest to totalne rpzerybienie, pyszczaki są dużo bardziej wrażliwe na rpzerybienie niż np karpieńcowate czy kąsaczowate, bo to są po prostu ryby terytorialne, owe 60L powinno przypadać na 1 parkę !! W wyniku tego "przerybienia" są w gigantycznym stresie, wszystkie sobie nawzajem niezmiernie przeszkadzają, doznają szkód czy tow wyniku prześladowania prez inne czy to w wyniku "własnego" stresu. Pomóc można im jedynie rozdzielajac je wszystkie, oddać do sklepu lub hodowcom, akwarystom zajumjącym się pysiami, nic innego nie wchodzi w gre, w innym przypadku będzie coraz gorzej, szybko zaczną padać.
...dokładnie czuje to samo... :cry:
...też opieprzyłem faceta...w poniedziałek powiem mu co się dowiedziałem :roll: ...
...dzięki :!:
...w aqwarium pysie są ok 6-8 miesięcy... :roll:
...tak na moje oko... 8)
wygląd ryb to rezultat stresu wywołanego przerybieniem i nie odpowiednimi warunkami howu.