Cześć.
Mam akwa 200 L podzielone na dwa (3) rewiry:
-lewa strona akwa leleupi
-prawa strona akwa brichardi
Księżniczki maja około 20 malych więc nic nie podpływa do nich. Wszystko się boi :)
Z lewej strony samica leleupi złożyła ikrę w muszli - około 15 ziarenek. Narybek zaczyna się wykluwac - próbuje przebić błonę.
Problem w tym, że mam jeszcze jednego compresicepsa i dwa calvusy - jak wiadomo zywia sie narybkiem innych ryb. Jako, ze ksiezniczki przepedzily je, to siedza one teraz w lewej czesci akwa blisko muszli z ikra.
Zastranawiam sie, czy nie warto byloby wyjac muszle i wsadzic do kotnika. Wolalbym zostawic narybek sam sobie, ale nie wydaje mi sie, zeby w takich warunkach cos przezylo :)
Moze poradzicie?
jezeli przelawiac male to z rodzicami ;)
Hmm.
Ale to tak jak w zyciu - szukaj prawdziwego ojca :D
Samica pilnuje jaj, wiec nie ma problemu.
Tak czy siak zlapanie czegokolwiek w moim akwa - nawet na dwie siatki - graniczy z cudem :)
A dlaczego bez rodzicow nie mozna? Moze udaloby mi sie wylowic dorosle egzemplarze w nocy...
Hmm... chyba jednak je zostawie
zostawienie to ryzyko ktore podejmiesz...ja wolalbym sie pomeczyc i odlowic..chyba ze nie zalerzy ci na narybku ;)...w 200 jeszcze da sie wylowic ;)
Tylko, ze moj kotnik ma moze 2-3 litry - to taka zwykla siatka - dorosle nie beda sie meczyc? Mam jeszcze 20 litrowe akwa, ale bez filtra - musialbym kupic filtr. Czym grozi wyciagniecie mlodych bez rodzicow?
Dla Neolamprologusuw 20 litrow to i tak mizernie :( ...a odlawianie mlodych moze roznie sie skonczyc..bardzo czesto w przypadku pierwszego tarla pary zdarza sie ze po odlowieniu przestaja nawet jesc...to dla nich silne uczucie taka utrata malych..choc wcale nie jest powiedziane ze cos im bedzie..