mam nastempujonce pytanie czy mozna karmić rybki dżydżownicami z kompostu??
dodam jeszcze ze kompost ekologiczny z działki i glisty zabite
Można niektóre gatunki,ale jako urozmaicenie diety.Glisty trzeba wymoczyć i pokroić na części.Wygodniej jest podawać im ochotkę zamiast dżudżownic.
Ja często dzownicami karmiłem sumy :D
Raczej glist nie dawaj bo one mają bakterie, i ryby moga być chore od tych glist.
Cytat: adix-7 w 30.04.2008, 11:54
Raczej glist nie dawaj bo one mają bakterie, i ryby moga być chore od tych glist.
Tak jak kolega napisał..żywy pokarm to sporo ryzyko zwiazane z zachorowaniem ryb..na twoim miejscu wolalbym kupowac zywy pokoram skoro juz chcesz nim uzupelniac diete rybek ;)
Cytat: adix-7 w 30.04.2008, 11:54
Raczej glist nie dawaj bo one mają bakterie, i ryby moga być chore od tych glist.
Zgadzam sie, tylko jeśli bardzo chcesz chcesz, to wpuść je do słoika ze żwirem(wilgotnym) na dwa dni, pokrój, opłucz i możesz podawać, ale ja preferuję żywy z zoologicznego.
Ja często karmni ryb ochotką i komarami ale mam jez z beczki która stoi u mnie na podwórku i jest tam czysta kranowa woda odstana i mam pewność że pokarm jest ok
No łaśnie, ja też zawsze przez lato mam bardzo dużo larw komarów w beczce, można nim karmić ryby?? Czy tak samo jak z dżownicami można nabawić się choroby?? Czy prawdobodobieństwo wyst. choroby jest duze??
Cytat: michal114d w 02.05.2008, 19:04
No łaśnie, ja też zawsze przez lato mam bardzo dużo larw komarów w beczce, można nim karmić ryby?? Czy tak samo jak z dżownicami można nabawić się choroby?? Czy prawdobodobieństwo wyst. choroby jest duze??
ja osobiście karmie tym sposobem 3 lata a mój tato to już chyba z 10 lat jeśli w beczce jest czysta woda na 100% to nie ma prawa być coś chorego
tak naprawde przy zywym pokarmie nigdy niewiesz tak do konca co siedzi w srodku
ale jeśli te larwy żyją w czystym środowisku nawet jak by pochodziły z czegoś zanieczyszczonego się oczyszczają się ja mam 100% pewności na moje larwy
Ale oprócz zdrowych larw komarów mogą w takiej beczce występować inne stworzenia niekoniecznie komary które są
groźne dla ryb.
W sumie to chyba nigdy nie mamy 100% pewnosci, nawet gdy kupujemy zywy pokarm ze sklepu to mozemy w ten sposób zarazić ryby. Napewno przy karmieniu larwami z beczki jest większe prawdopodobieństwo ze przywleczemy jakieś choróbsko. Ale jednak żywy pokarm jest duzo bardziej pozywny niż suchy, uważam i narybek dużo szybciej rośnie na takim pokarmie.
wy tak z tymi zoologicznymi oni sprzedajom przecierz chore ryby nie mówionc juz o robakach ryba ma chorobe a ty nawet nie wiesz z kad a morze te dzydzownice co nimi karmiałes a tu sklep zoo nie wierzcie sklepom zoologicznym
Od 2 lat karmie robakami zo worków (wodzeń i ochotka - 0,8zl i 0,7zł) i rybom, orez żabom smakuje. Żadnych problemów z żywym nie mam. <papa>
Ja wole pokarm z beczki chociaż wiem czym je karmie a choroby to jest małe prawdopodobieństwo ponieważ ryby na wolności jedzą tylko pokarm żywy raczej no i jeszcze glony więc jaką odporność mają w zoologiczny nie wiadomo na czym hodowane są te larwy i w jakich warunkach zostały zamrożone lub ogólnie przytrzymywane larwy które są np obumarłe wydzielają substancje toksyczne dla ryb
wszystko ok ale nie porównuj naturalnych rybek z tymi "mutantami" co my chodujemy
ale odporność jaka maja nawet od tego ze jedzą żywe larwy i pokarm który zawiera składniki odpornosciowe ryby karmione pokarmem żywym są silniejsze
tak tam jest w tym racja wiencej witamin
tak troche odbiegne od akwarystyki wiecie ze w latach 70-80 szwedzi zaczeli wychowywac dzieci od malenkiego w wszystkim wysterylizowanym i zaczeły sie tam durze zachorowania w wieku dzieciencym poprostu brak odpowiedzniej odpornosci i stycznosci z chorobami pewnie podobnie jest u naszych podopiecznych
Możliwe. :)
zgadzam się z tym w 100%
wszystko to sprowadza sie do tego że organizm nie wytwarza przeciwciał które walczą z chorobami człowiek dostaje dodatkowo szczepionki dzięki którym może jego organizm wytworzyć przeciwciał i wie jak se radzić z daną chorobą brak styczności z chorobami to większe ryzyko zachorowania
Cytat: jacekpiwo w 06.05.2008, 21:31
tak tam jest w tym racja wiencej witamin
tak troche odbiegne od akwarystyki wiecie ze w latach 70-80 szwedzi zaczeli wychowywac dzieci od malenkiego w wszystkim wysterylizowanym i zaczeły sie tam durze zachorowania w wieku dzieciencym poprostu brak odpowiedzniej odpornosci i stycznosci z chorobami pewnie podobnie jest u naszych podopiecznych
tak to prawda mieszkam i pracuje w szwecji , nawet niewyobrazacie sobie jakie to sa ulomne przypadki , duzo by o tym pisac , napisze tylko tak : dziecko po podstawowce w polsce ma wiecej inteligencji niz moj boss <papa> <papa>