Mam akwarium 186 litrów i wysokości 50 cm. Jest to akwarium roślinne bez ryb.Dlatego zainstalowałem Naczynie Reakcyjne NUTAFIN z dyfuzorem drabinkowym.
Akwarium ustawione w odległości 1,5 m.od okna.
Po załadunku Bio-Komponentów moja bibrownia działała około 7 dni i przestała mimo że w instrukcji podano okres nieprzerwanej pracy 30 dni.
I tu mam pytanie
Czy bliskie sąsiedztwo z oknem i napływ chłodnego powietrza mógł przerwać proces chemiczny mojej bimbrowni.
Pytanie o tyle zasadne ,że po wsypaniu Bio-Komponentów do Naczynia Reakcyjnego wlewamy wodę o temp.25 - 30 stopni Censjusza.
W takiej temperaturze drożdże najlepiej działają - i dlatego żeby "zastartować" bimbrownię wlewa się ciepłą (ale nie gorącą) wodę. Zimno może zdecydowanie spowolnić pracę grzybów, ale biorąc pod uwagę ostatnie temperatury wątpię, żeby ją zahamowało. Chyba że w nocy jakoś strasznie zimno było? A może z kolei bimbrownia się przegrzała? Zbyt wysoka temperatura też zabija drożdże...
też stosowałem jakiś czas system Nutrafin Hagena i stosując oryginalne "biokomponenty" miałem ten sam problem, albo działało to nierówno albo zbyt krótko (a paczka zawarta w zestawie w ogóle nie ruszyła >:( ale jak potem sprawdziłem była już przeterminowana). Nie wiem jakie są tego przyczyny, być może niewłaściwy sposób przechowywania w sklepie skraca żywotność składników? Po tych doświadczeniach zakupiłem jednak butlę i póki co tylko drabinka została w akwarium a i ją zamierzam wymienic na dyfuzor bo jednak marnuje trochę bąbli CO2.
pozdrawiam
Cytat: Brutus w 11.05.2008, 06:34
póki co tylko drabinka została w akwarium a i ją zamierzam wymienic na dyfuzor bo jednak marnuje trochę bąbli CO2.
pozdrawiam
IMHO drabinka jest najlepszym sposobem rozpuszczania CO2. Większe straty będą na dyfuzorze niż na drabince.
Seboos, zaskoczyłeś mnie , nie widziałem w akcji dyfuzora na żywo ale na zdjęciach zawsze lecą ku górze malutkie bąbelki. Natomiast na drabince, przy ustawieniu przepływu 1b/2 s zbiera ich się po drodze tyle, że łączą się w jeden duży na końcu drainki i od czasu do czasu ucieka na powierzchnię. Byłem przekonany, że dyfuzor będzie wydajniejszy..proszę o rozszerzenie tematu jak dyfuzor marnuje CO2- mam zamiar go kupić a dziś zdębiałem.
pozdrawiam
To co ci się dzieje na drabince, oznacza że masz za duży przepływ CO2. CO2 na drabince powinno się rozpuszczać tak, że bąbelek robi się coraz mniejszy, stąd najlepsza rozpuszczalność (najdłuższy kontakt "bąbla" z wodą).
Dyfuzora działa tak, że bardzo drobno rozpyla CO2. Właściwie to jakby się zastanowić to być może i dyfuzor będzie skuteczniejszy. Proponuję ustawić tak przepływ CO2 na drabince aby rozpuszczalność była taka jak opisałem i czekać na efekty. Dyfozor też możesz zakupić i porównać efekty :)
P.S.
Jakbyś chciał się kiedyś pozbyć drabinki chętnie przyjmę (kupie :P)
Zgadzam się z zasadą działania- dopóki miałem bimbrownię z dużo mniejszą produkcją "bąbelków" to nikły w oczach na drabince :)teraz usiłuję dojść do optymalnego nasycenia CO2 i daję jego więcej, no i pojawiło się to "marnotrawstwo". Popracuję jeszcze nad złotym środkiem :D
Co do losu drabinki to pożyjemy, zobaczymy ;) jeśli już bedzie niepotrzebna to mamy chyba do siebie blisko, widziałem, że siedziba GSA jest w Zabrzu- to rzut beretem z Gliwic-Sośnicy ;) rozważam też wstąpienie w szeregi tylko strach przed brakiem czasu na udzielanie się na działania statutowe powstrzymuje mnie przed tym krokiem <papa>
pozdrawiam