.
Zastałam moją ampularię dziś ano pływającą po powierzchni i moją welonkę koło niej . podgryzała ją . ale ona nic sobie z tego nie robiła tylko tak wisiała. Przełożyłam ją do osobnego woreczka foliowego . Ale nawet tak ja ją dotykam to tak bezwładnie zwisa tym ciałem . jesszcze wczoraj rano była zdrowa . ;/ , Drugi ślimak żyje . a może dlatego zdechł że leczyłam z nim ryby na rybią ospę . ;./ Wprawdzie stosowałam preparat tylko raz . Ale na opakowaniu pisało że nie szkodliwe dla roślin i innych zwierząt wodnych . ??
Co sie stało ? Jak tego mniejszego uchronić przed taką smiercą . ; ((( >
wiadomo że jak ją dotykasz to się chowa w skorupkę i zwisa to nie znaczy że zdechła starsze ampularie nieraz tak mają że pływają po powierzchni wody ;)
Niee . ; ( Jest zimna sztywna :o to chyba znaczy że nie , żyje . ; ( . Cóż . Dzisiaj jeszcze ją pochowam . ( No co ?! Lubiłam ją . ; (( )
Być może welon nie pozwolił zaczerpnąć ślimakowi powietrza spychając go cały czas z szyby i w ten sposób go utopił. Ampularie muszą wychodzić pod powierzchnię i pobierać tlen.