Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Rośliny akwarystyczne => Wątek zaczęty przez: raven w 02.07.2004, 14:47

Tytuł: osad na nurzańcu
Wiadomość wysłana przez: raven w 02.07.2004, 14:47
witam
nie było mnie 9 dni i jak wróciłem to okazało sie że na moim nużańcu jest dziwny osad. jest on brązowy, oczywiście musiałem go też dotknąć. w dotyku przypomina mi kamień, jaki np w czajniku sie osadza. co to jest i co z tym zrobić?

pytanie 2: czść ze "ździebełek", czyli listków jest troche bardziej żłóta od reszty (ale nie całkiem żółta). czy to znaczy ze te listki trzeba wyciąć?
Tytuł: osad na nurzańcu
Wiadomość wysłana przez: Tomlsv w 03.07.2004, 07:46
Brązowy nalot to okrzemki, pomaga na nie zwiększenie oświetlenia. A żólkniecie liści to albo niedobór mineralny (czym nawozisz) albo gnicie, które mozę być spowodowane przez zbyt żyzne podłoze lub inne szkodliwe dla danej rośliny warunki.
Tytuł: osad na nurzańcu
Wiadomość wysłana przez: Oggy w 04.07.2004, 10:39
Choc najpewniejszą przyczyną bedzie słabe oswietlenie albo własnie brak minerałów  8)
Tytuł: osad na nurzańcu
Wiadomość wysłana przez: Przem w 27.07.2004, 20:03
Miałem podobny problem. Wyjechałem na 2 tygodnie i wyłączyłem światło. Rybki były karmione przez sąsiadkę i one przeżyły. Część roślinek natomiast nie. Morał z tego taki, że światło w akwarium musi być bo w przeciwnym razie roślinki gniją!
Tytuł: osad na nurzańcu
Wiadomość wysłana przez: Tomlsv w 28.07.2004, 14:23
No 2 tygodnie dla roślinek bez światła to sporo. W miare bezpiecznie można akwarium zaciemnić na 7-10 dni, robi sie to np w walce z glonami.