Witam. Kiedy tak dzisiaj rano robilem taki dokladniejszy przeglad mojego akwa zobaczylem ze cos jest nie tak z moimi gupikami. Wygladaja tak jakby gnily? :o ??? pojawil sie gdzieniegdzie na nich taki biały nalot i z tego co widze to jest tylko na gupikach a obsade mam taką:
molinezje
pretniki
neony
kosiarki
kirysniki
sumiki
glonojady
akwa 240 L
PH-7 niemam warunkow do robienia innych pomiarow
Wie ktos co moze byc przyczyna tej ich choroby? i jak to leczyc?
Jak bialy nalot to chyba ospa, ale nie jestem pewien.
A ocierają się o dno, albo o jakieś roślinki czy ozdoby tak jak by chciały sie podrapać? Jeśli tak to jest to ospa.
w sumie to nie widze zeby o cos sie ocieraly ale takie malo zywe są... w prawdzie na pokarm chętne ale tak to caly czas jakby płyną w miejscu ???
ospa to kropki ....
pewnie pleśniawka, lub najprawdopodoniej martwica
zazwyczaj pomaga sól niejodowana łyżeczka na 10l i podwyższenie temperatury do 29*C
na pewno ta sol to dobry pomysl? Ktos testowal ta metode?
moze byc taka zwykla sol kuchenna?
kuchenna nie, bo jest jodowana. najlepiej kupić sól w sklepie zoologicznym. co do białego nalotu.. jest to albo pleśń albo zakazenie bakteryjne. czy to atakuje rybe w okolicy ogona? tak,ze ma zlepiony i własnie niezgrabnie pływa? postaraj się jak najdokładniej opisać co się dzieje.
<papa>
sól pomoze ....
dokladnie tak. Wszystkie zakazone rybki mają to w 99% na ogonach a dokladnie na ich obwodkach... i wlasnie tak niezgrabnie plywaja
pytam. bo widziałam u znajomego ostatnio taką chorobę i atakowała ryby jajożyworodne... moim zdaniem jest to bakteria.. właśnie sól i podwyzszenie temperatury powinny pomóc można tez zastosować moim zdaniem niezawodną w wielu przypadkach akryflawinę. ale licz sie z tym,ze mogą niektóre paść niestety :-\
czy rybki ostatnio napotkały na jakiś czynnik stresowy?? bo własnie widziałam tą chorobę u zestresowanych ryb (2 samce mieczyków w 1 akwarium, w tym jeden był dręczony przez drugiego)bądź tych po przeprowadzce, u innych nie było tak widocznych objawów.
trzymam kciuki za efektywne leczenie <papa>
jakby co pisz o postępowaniu leczenia
no wiec zrobilem tak jak kazaliscie a mianowicie w pierwszy dzien zająłem sie podwyzszeniem temperatury bo w zbiorniku 240 to tez w sumie nie jest tak hop siup. na drugi dzien kupilem 2 saszetki soli niejodowanej wsypalem jedna cala i 1/3 drugiej i trzymalem 30 stopni przez 48 h i jak tak dzisiaj patrze to wydaje mi sie ze niebezpieczenstwo minelo. <good> w prawdzie stracilem kilka sztuk :( ale wiele tez jest takich ktorym te nadgnite ogony odrastają na nowo <good> takze dziekuje wwam za rady :) <good>