Zastosowałam dziś Capifos Zooleka w związku z podejrzeniem nicieni u rybek (białe, śluzowate odchody, ocieranie się o roślinki i przedmioty). Skład rybek w opisie profilu. Właśnie dowiedziałam się, że może być niebezpieczny dla glonojadów. Czy rzeczywiście tak jest? Jeśli tak, to jakie mogą być negatywne efekty jego stosowania i jakie rybki są jeszcze narażone na jego negatywny wpływ?
Jakich innych leków lepiej też nie stosować? (pytam na przyszłość, by uniknąć takich błędów)
Nie stosowałem nigdy tego leku, ale myślę, że jest tak samo szkodliwy jak inne. Każda chemia dodawana do akwarium działa szkodliwie na organizmy żywe. Niektóre gatunki ryb są bardziej wrażliwe niż inne. U mnie akurat w sytuacjach, kiedy musiałem użyć chemii glonojady (ancistrus) okazały się jednymi z odporniejszych ryb.
Też myślałam, że glonojady są wytrzymałe,ale podobno capifos jest dla nich bardzo szkodliwy. W internecie znalazłam informację, że "nicień będący u innych ryb pasożytem u glonojadów jest naturalnym mieszkańcem przewodu pokarmowego. Wykańczając nicienia przy okazji załatwia się glonojady".
Rzeczywiście nicienie są pożyteczne w przewodzie pokarmowym glonojadów. Sprawdziłem, że copifos zawiera w swym składzie trichlorfon, który słyszałem, że jest niebezpieczny dla glonojadów. Bezpieczniej zatem by je było odłowić.